Jump to content
Dogomania

Jaaga

Members
  • Posts

    19277
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    104

Everything posted by Jaaga

  1. Właśnie rozmawiałam z Ola, Chet bez łapek przyjeżdża do Polski do fundacji! Rewelacja, kamień z serca mi spadł :)
  2. Dla nas to niewyobrażalne okrucieństwo. W podobnym czasie trafiły też dwa maluszki, takie szorściaczki w typie Toli i Stefci i niestety jednego maleństwa nie dało się uratowac, tak było postrzelone. Nie wyobrażam sobie schroniska i tego, co bedzie, jesli tam się coś podzieje. To Zaporoże, więc tam bedzie pewnie gorąco. Temu psiakowi bardzo chciałabym pomóc, ale nie mam jak go wziać, bo już naprawdę nie mamy swojego życia. Gdyby trafił do Polski to może rzeczywiście dałoby się mu zrobić protezy lub nawet wystarczyłby wózeczek, jak dla Lindy. Mam kontakt do tego pana. Gdyby ktoś go zaopiekował, to nie jest takie trudne, bo on tylko nie ma łap, a nie uszkodzony kręgosłup, więc trzyma potrzeby. Jest młody i sprawny, szybko się dostosuje.
  3. Poudostepniałam zbiórkę na grupach FB, ale bez odzewu :( Niestety, to pierwsze zdjecie w nagłówku udostepniania nie pokazuje jego kalectwa. Trzeba wejsć w zbiórkę, żeby całe się otworzyło i było widac kaleką łapke.Ludzie rzucają okiem i skoro pies wygląda dobrze, lecą dalej. Trzeba było jako pierwsze dać zdjecie od łapki strony.
  4. No własnie, jego udostepniałam, dlatego myslałam ze go widziałaś Dziękuję Ci za udostepnianie i gdybyś jeszcze dała radę i Maxima udostepnić, to byłabym wdzięczna. Zawsze ktoś może któregoś wyparzy i zabije mu do niego serducho.
  5. Trochę się ostatnio w klatce rozrósł, a osłabiły się mięsnie w tylnych łapkach, bo odkąd zimno, to mniej chce wychodzić, ale i tak dobrze się trzyma. Ważne, żeby bardziej nie przytył jak Maxim. Widziałaś może zdjęcia Maxima na moim FB? Jak leży, to tylko sam brzuch widać. Tak się odkarmił, ze jedt dwa razy większy, niż jak przyjechał.
  6. Dodałam Lonię na grupy pinczerkowe na FB. Bardzo się podoba, ale zainteresowanie kończy się na lajkach i serduszkach niestety. Ludzie stamtąd nawet jej nie udostepniają dalej.
  7. Zostawię tu jeszcze jednego psiaka, którym zaopiekowała się Marina kilka dni temu. Ktoś mu obciął obie łapy. Pies tak żył dość długo, wreszcie ktoś się ulitował i go zgłosił. Marina od razu dała go na operację. Dziś wstawiła filmik, jak on porusza się na dwóch przednich łapach. To niesamowite. Dziwiła mnie wola życia Maxima, ale jemu amputowano tylko jedną łapę. Marina pisała o możliwości protez. Szuka dla niego pomocy i miejsca. Bardzo cieszyłabym się, gdyby ktoś mu pomógł, bo sytuacja na Ukrainie jest nieciekawa i nie wiadomo, co w tamtym reggionie się podzieje :( Widok jego pysia mnie rozbraja. Jakbym tylko miała jak, to pomogłabym, ale mogę niestety liczyć tylko na to, ze ktoś to zrobi.
  8. No tak, to ten guz Stickera. Już zmniejszył się po kuracji na tyle, że jest w pochwie, nie wystaje na zewnatrz. Jak nie wypycha jej się guz, to i polip jest malutki i wyglada jak hemoroid. Na drugim USG jest czysto, nie ma nic w środku. W trakcie zabiegu będzie mieć pobierany mocz, zeby stwierdzić jakie to kryształki. Dostałam wyniki badań, ma leukocytozę i złe parametry wątroby, ale od poprzedniej wizyty juz dostaje leki w zastrzykach i tabletkach, dostała dietę. Lekarka bała się ją operować wtedy i miała rację, bo róznica po lekach jest ogromna. Goplana już od kilku lat nie ma oczu, ale jest suczką, o której gdyby ktoś nie wiedział, to nie powiedziałby, ze jest niewidoma. Chodzi na spacery, sama wychodzi i sama wchodzi. Idealnie porusza się po słyszanych dżwiękach. Ma komplet wszystkich zębów nawet bez kamienia, co w małych rasach jest niespotykanie rzadkie. Mam nadzieję, że dalej pójdzie tak dobrze i oboje razem z Barytonem sobie jeszcze pożyją. Zostałam poinformowana o ich stanie, ale zawsze daję szansę i próbuję. W przypadku Słodziaczki ostatnio przegrałam z nerkami po 4 dobach i trzeba ją było uśpić, ale u nich jest widoczna poprawa.
  9. https://www.olx.pl/d/oferta/wolfik-przemily-wesoly-mix-szpic-sredni-czeka-na-dom-CID103-IDNfq3g.html?bs=olx_pro_listing
  10. Moze ktoś jeszcze dorobi ogłoszenie? Moje jest na Katowice. Nie mam już pomysłu. Stale dosyłam jej zdjęcia, nawet tak po jednym, dwa, więc ludzie mają do oglądania do wyboru.
  11. Chodzi Ci o Goplanę? Dostaje zastrzyki hormonalne i na szczeście guz Stickera znacznie się zmniejszył, a w jamie brzusznej nie ma innego guza, bo miała ponownie robione USG. Jeździmy z nią do Mikołowa, gdzie będzie miała zabieg. Jest przygotowywana do niego. Nie miałabym sumienia uśpić suni w dobrej kondycji, dorodnej, z apetytem. jeśli pożyje jeszcze kilka lat, to myslę że warto. Przedwczoraj sterylizowałam tam i usuwałam guzka, jaki powstał po cieczce u innej malanki, to po zabiegu na drugi dzień śmigała po ogrodzie. Maltańczyki to długowieczna rasa. Mama Goplany jeszcze żyje.
  12. Dziękuję bardzo, mogę spróbować, tylko on jest takim średniakiem , waży 20 kg. Pasowałayby? Kiedyś mu zakładałam po operacji, teraz całkiem mi to z głowy wyszło. Gdyby rozmiar był ok, a on nie tolerował, to zawsze jest Linda.
  13. Właśnie dotarł wynik z laboratorium i Maro nie ma żadnych pasożytów.
  14. Od wczoraj u Barytona jest poprawa. Potrafi w domu podnieść się, sam pije wtedy z miski i sam je. Dopomina się wszystkiego głosnym szczekaniem, ale już o wiele lepiej funkcjonuje i nie jest taki sfrustrowany. I nie ma takiego spojrzenia smutnego. Ma normalne, bystre. Ciesze się, że ten ostatni Tramal pomógł, bo byłam załamana, kiedy nie działały wszystkie leki po kolei.
  15. Ja również zaglądam i trzymam kciuki. Jest piękny, więc nic dziwnego, że jest tyle udostepnień.
  16. Wczoraj kucałam na wybiegu i albo Suvi ma słaby wzrok albo ośmieliło ją to, że byłam nisko, ale podeszła do mnie. Powąchała i po chwili odeszła.
  17. Śmiejecie się, ale Maxim jednak jakoś skaleczył Andżelę w łapę. Siekacze mają jak spiłowane, kły stępione, a jednak. Co do wózka, to akurat daje bardzo duże mozliwości Pamiętacie jak kiedyś pisałam, że nie potrafiłam dogonić Lindy, jak puściła się za sarnami? Także proszę mi tu nie podśmiewać się. Maximowi o dziwo w prowokacjach nie przeszkadza fakt, że ma tylko trzy łapy.
  18. Dostałam fakturę za leczenie Maro, ale nie obejmowała wszystkiego, więc zwróciłam się o korektę, żeby nie tworzyć kolejnych faktur. Test na lamblie wczoraj wykonany w przychodni wyszedł ujemny. Jeszcze czekamy na laboratoryjne badanie kału w kierunku pasożytów.
  19. Trzymam kciuki za bezproblemowy przebieg wizyty i dobre wyniki badań. Nie przejmowałabym się tym, co mówiła pani z hoteliku.
  20. Dokładnie, nie chce być z nikim innym, ale przestała być agresywna. Ja robiłam zdjecia, dlatego prawie jej wyleciała z kolan. Była niezadowolona i nie wyluzowała się ani trochę. Jednak musi się przyzwyczajać do innych ludzi, bo przeciez któregoś dnia ktoś bedzie chciał ja poznać. Zdjęcia robiłam mauchom wieczorem, więc nie są najlepszej jakości. kto je ogłasza, to prosiłabym może o dodanie któregoś do ogłoszeń. Dobrze, ze i tak zrobiłam, bo dziś u nas zawieruchy śniegiem lub deszczem i wcale nie wyszłyby lepsze.
  21. Dla jasności rozliczeń: karma kosztowała 269,99 zł, zostało więc 480, 01 zł.
  22. Nic nie zwracasz, przecież to z pieniędzy na fundację maltańczykową Oni zrobią mi zwrot, jak spłyną faktury i im wyślę.
×
×
  • Create New...