Jaaga
Members-
Posts
19332 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Zmien na Katowice Brynów. Bogucice to kiepska dzielnica i jak Tola tam ogłaszała, to sam element dzwonił. Nie mają najczesciej auta, wiec szukają psa pod nosem. Szkoda nerwów
-
Rewelacyjny pomysł! Tez mialam to łóżeczko, ale psy i koty spaly na nim normalnie, a pomysł z zawieszeniem jest świetny.
-
Gabapentyna dziala inaczej niż Cimalgex. Działa tylko na ból neurologiczny. Można ją podawać do 6 mies. jak i Cimalgex. Mysle, ze można spróbować, ale na pewno nie ze względu na różnicę w cenie. Jeśli jest wskazanie do podania leku przecizapalnego i przeciwbólowego, to zdecydowanie wybrałabym Cimalgex.
-
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
Zakupiłam w końcu dwie Josery Sensi Plus, jeden worek karmy to zaległy z listopada, którego nie rozliczyłam z fundacją, tylko wyłozyłam ze swoich. Dziś zapłaciłam 299,90 zł , fakturę na ZEA wstawię, jak przyjdzie z karmą. Baryton znowu ma pogorszenie. Czasem wcale nie potrafi wstać, czasem daje radę ustać, ale w domu już raczej nie jest w stanie chodzić. Na zewnątrz robi po kilka kroków. Dostaje cały czas lek przeciwbólowy. -
Sa sprawdzane domy dla Wolfika i Wabi, a w przyszłym tygodniu jedzie jeszcze mala jamniczka od Gajki.
-
to sporo adopcji się szykuje U nas jak dobrze pójdzie, to trzy psiaki, w tym dwa zamojskie, a tu jeszcze kocio. Super.
-
Te sunie zostały zabezpieczone ( info z FB)
-
O tamte sunie mi chodziło. Te dwa czarny i czarno-podpalany sa ogłaszane na FB przez gminę, bez pomocy.
-
Pojechały do przychodni i potem gdzieś tymczasowo, czytałam na FB.
-
Znowu dwa?
-
Wlasnie dowiadywałam się, jak ona żyje z psami i oglądałam filmiki. Suni brakuje domowego obycia i zdjęć, żeby znaleźć dom, bo zrobila duże postępy. już latem zaglądałam na jej zdjęcia . Myslalam ze zmienila lokum, a tu Tysja niedawno o niej wspomniała. Mam nadzieje, ze się zaaklimatyzuje. Na razie walczy ze stresem i zmianą temperatury, bo u nas przez maluchy jest ciepło.
-
Przydałoby się. Może jeszcze Pani zainteresowana nim zdecyduje się. I Laime chciałabym wyadoptowac. Odkąd wróciła byl jeden telefon z domu całkowicie nie dla niej.
-
Marta stanęła na głowie, żeby Melcia mogla pójść krok do przodu. Trochę bylo zamieszania z transportem, bo pan zmieniał kilka razy trasę, ale udało się ją odebrać z drogi. Siedzi w materiałowym transporterze, dalam jej kocyki, jedzonko od razu spałaszowała, ale ziaja biedulka i przycupnieta w jednej pozycji. Mam nadzieje, ze nocą wyjdzie. Jest z Amely, wiec ma spokój. Myslalam, że ona od lata w hoteliku była, a czytam teraz że jeszcze dłużej. Jak juz Tyśka napisala, Melcia przyjechała do nas.