Jaaga
Members-
Posts
19328 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
104
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Jaaga
-
Jest sporo psów, które nie lubią innych psów. Czasem to widać, jak idzie właściciel z wiszacym na obroży psem, który stara się dopaść jakiegoś psa. Po prostu u nas zachowanie Andżeli jest bardziej kłopotliwe, bo jest więcej psów. No i jej upór oraz słoniowa pamięć tez robią swoje. Zaczął Maxim, a ona go teraz uporczywie nęka. Pewnie sie nie spodziewał, że trafi kosa na kamień. Ja jej nigdy nie odpuszczam i konsekwentnie robie czy osiągam, to co zamierzam, wiec dlatego pewnie udaje mi się bez większego problemu nad nią panować. Najgorsze są jej stany pobudzenia. Jak coś ją zdenerwuje, to nie potrafi sie szybko wyciszyć. Pewnie to wszystko efekt wieloletnich zaniedbań. Poza tym dla mnie jest mila, wesola i kontaktowa. Nigdy nawet przypadkowo nie zrobiła mi krzywdy. Najlepiej jakby trafiła do spokojnego ale konsekwentnego człowieka bez innych zwierząt.
-
Chyba jest większy od Andżeli. Może być spokojniejszy od niej. Zakładaliśmy, że pewnie samiec dominował, ale teraz widzę, że raczej Andżela. Dziś znowu doszło do spięcia z Maximem. Przechodzila kolo niego w ogrodzie, powąchała i go zaatakowała, on sie położył na ziemi, a ona rzucila sie na niego leżącego. Podbiegłam i udało mi się ją odciągnąć za obrożę na wybieg. Była bardzo pobudzona. Ostatnio jest jak tykajaca bomba. Teraz chyba tylko przede mną ma respekt. Dlatego na wątku Suvi pisałam, że i tak raczej nie powinny być razem. Mam nadzieje, że uda się mu coś znaleźć, bo ten widok zamkniętego za prętami jest koszmarny. Pies tak wegetuje 15 miesięcy
-
Zrobiłam dzis zdjęcia Sarze i wysłałam Toli. Niektóre tu weszły, inne Tola musi zmniejszyć. Niestety, było bardzo chmurno i kolory wyszły ciemne, mimo ze robiłam zdjęcia jak zwykle w pokoju z najbardziej jaskrawymi ścianami Jak na złość teraz dopiero wyglądnęło słoneczko. Jest bardzo miłym zrównoważonym psem. Zachowuje czystość w domu, podaje łapę, siada i czeka na przypięcie i odpięcie szelek .Stale jest w kontakcie wzrokowym z człowiekiem. Na spacerach jest już normalnie aktywnym psem, dziś nawet nie chciała wrócić ze spaceru, więc musiałam zamknąc na wybiegu Andżelę, zeby mogła dłużej się wybiegać. Biega, skacze, gania z psami. Absolutnie nie jest typem leniwca. W domu jest spokojna, nie niszczy, nie szczeka. Naszczekuje tylko, jak cos chce przekazać. Dobrze radzi sobie w relacjach z większymi psami. Tylko z Andżelą jest problem, ale wina leży po stronie Andżeli. Ona akceptuje tylko te psy, które jej się poddają. Ma pamięć jak słoń i nie przepuści, jesli dany pies na początku znajomości jej się nie podporządkuje. Sara nie da sobie w kaszę dmuchac, owarczała Andżelę, kiedy ona próbowała ja zdominować, ustawiała się do niej na wyprostowanych łapach, więc Andzela uznała to za prowokację i ma juz Sarę na oku. Sara jest idealnym psem rodzinnym dla rodziny ze starszymi dziećmi. Uwielbia naszą 14-letnia córkę. Przeprosiła się już z sucha karmą, więc nie wymyśla z jedzeniem.
-
Niestety nie, bo psa mogę wziąć tylko do domu. Musialby pojechać wiec Maro, żebym mogła wziąć innego dużego. Andżela nie jest łatwa. Dzis miałam zly dzień i chciala zaatakować Maxima. Nie dawała się odciągnąć i dopiero drzwiami ich oddzieliłam, a jak udało mi się je zamknąć, ją zaprowadziłam na piętro. Mamy tak, ze jak ona jest na ogrodzie, to on w domu i odwrotnie. Pies wiec musi być mniejszy i normalny. Nie wiem nawet, czy to dobry pomysł, żeby one w ogóle były kiedykolwiek razem ze względu na to, co się stało.
-
Ja na pewno nie wezme, bo mam dwa swoje adoptowane staruszki, które mi sie pogorszyły, a teraz wszystko kosztuje Do tego Laima i chory Baryton, z którym nie wiem co zadecydować. jesli ktoś będzie chciał dać psa na hotel, to po wyjeździe Wabi, Wolfika i Loni nie będzie problemu. Na razie pojechała tylko szczeniaczka, a dojechała Sara. W niedzielę jedzie Wabi, a mam nadzieję, że do końca przyszłego tygodnia wspólnym transportem Wolfik i Lonia.
-
Myslę, że dobrze. Marta kupiła dla niej feromony i podłączyłam. jest spokojna, wie do czego słuzy legowisko i nawet juz na kanapie się wylegiwała. Na początku na kanapie zrobiła kupę, więc to duzy postęp. Na szczęście jest zgodna z psami, w tym ze szczeniakami. Tak myślałam, ze może dałabys radę jej tu załozyć wątek? Może ktoś ją wspomoże grosikiem, bazarkiem, ogłoszeniami? Marta pokazała ją na FB jak do nas przyjechała i była bezpieczna, więc odzewu praktycznie nie było, bo pies juz nie siedzi w zimnym boksie, tylko w domu. Marta mówiła, ze musi na nią dopiero zbierać. Wysyłała zdjecia Toli, ale jej wróciła Sara z adopcji, więc nie miała jak Marcie pomóc z utrzymaniem Meli.
-
Tylko on cwany wyszedł na siku i wrócił, więc nie wyglądał jak zmokła kura, jak Maro. Dziekuję
-
Rozliczenie całościowe: hotelowanie 525 zł szczepienie i leczenie uszu - 50 zł odrobaczenie po przyjeździe Fenbenat Plus - 30 zł Test giardia (pierwszy- dodatni) - 30 zł metronidazol - 62,99 zł Paliwo na wyjazdy do weta na badanie krwi, grooming, leczenie i kontrole uszu - 60 zł ----------------------- Razem 757,99 zł Fundacja Maltańczyk Przyjaciel Człowieka opłaciła mu fakturę za badania krwi i kału w kierunku funkcjonowania trzustki, Advocate, drugie podanie Osurni 2 szt, drugi test na lamblie (ujemny) i badanie laboratoryjne kału - 450 zł Zakupiła też Gastro Intestinal - 269,99 Wszystko na kwotę 719,99 zł Jestem rozliczona juz z fundacją.
-
Rozliczenie za pobyt: 4 dni za grudzień i 31 dni za styczeń, razem 525 zł. Resztę rozliczenia wstawię później, jak siądę do komputera. Dostalam zwrot za leczenie i intestinal z fundacji maltanczykowej.
-
Rozliczenie suczek za styczeń: Gaja na rachunek 180 zl - w tym 150 zl z jej deklaracji, 30 zł to koszt odrobaczenia i 2 transportów: na sterylizacje i odbior po zabiegu. 300 zl będzie na fakturę na stowarzyszenie. Suczka, która zostaje u nas to Kreska . Rachunek za styczeń: 31 dni po 8 zl-248zł. Gwiazdeczkę policzyłam już całość pobytu do dzis : 31 dni po 8 zl i 3 dni po 8 zl- razem 272 zł.
-
-
Z Ukrainy - Boston i Armand w DS, ukochany Baryton za TM :(
Jaaga replied to Jaaga's topic in Już w nowym domu
-
-
Zagladam co u Sabinki, bo jesteśmy na podobnym etapie u jej kolezanki z bezdomnosci Meli. Mela tez ma swój materiałowy duzy kontenerek, który uznaje za bazę, ale zastaje ją na legowisku lub nawet na kanapie. Z tym, że zawsze jest czujna. Dziś dotarły feromony i mam nadzieję, że ulżą jej w oswajaniu się z zyciem w domu.