I jeszcze jedno, skoro tak wszystko liczycie - nie każdy pies to 300 zł, Małe są znacznie tańsze, więc ogólna kwota jest duż niższa. Ciekawa jestem, która z Was chciałaby mieć w domu kilka psów (nie zawsze szczęśliwych, gotowych na każde zawołanie człowieka, rozkosznych do bólu) i być za nie odpowiedzialną? Przecież nic nie stoi na przeszkodzie - bezdomniaków są tysiące, pomóc można nielicznym. Dajcie przykład. Pracy nie zabraknie a i więcej psiaków będzie szczęśliwych, nie będą zdychać w schroniskach, na drogach czy w lasach.
Ludzie - myślcie trochę zanim zaczniecie nagonkę na Bogu ducha winnym.