Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26691
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Przepraszam - faktycznie. Tylko,że ten diabełek nie daje się czesać (a jej sierści wszędzie pełno). Nie dość, że drze się wniebogłosy to jeszcze udaje, że będzie gryźć. Dlatego trochę mi podpadła. Chociaż i tak lalunia z niej słodka (i wcale nie z dużej litery).
  2. Przepraszam - zapomniałam potwierdzić, że na moje konto wpłynęło 70 zł za szczepienie laleczki.
  3. No niestety - nic nie widać za wyjątkiem informacji o błędzie.
  4. Zwyczajnie na siłę, choć łatwo nie było.
  5. Dzień dobry wszystkim - Lala się przypomina. Żyjemy w miarę spokojnie, chwilowo nie pada. Chociaż zimno jak diabli. Mała śpi z panem i miśkiem. Jak tylko brat wraca z pracy - ona od razu lokuje się przy nim, do mnie przychodzi kiedy trzeba wyjść na spacer. Ponieważ brat był w pracy, więc ostatnią noc spędziła ze mną. Nauczyła się teraz wchodzić pod kołdrę, ułożyć przy moich nogach i tak zasypiać, Później schodzi ma swoje posłanie i tam czeka aż się poruszę. Wtedy znów wskakuje do mnie i historia się powtarza. Pięknie bawi się Miśkiem, ma teraz małą piłeczkę i też jej pilnuje. Mam problem aby dać jej tabletkę. Kupiłam Olekardin i trzeba się porządnie nagimnastykować aby ją połknęła. Żadne pasztety czy inne wynalazki nie wchodzą w grę, bo ona ich po prostu nie lubi (Misiek wszystkie tabletki bez problemu łyka w pasztecie lub pasztetowej, a Nesi bez problemu wsadzam do pyska i łyka). Laluni sierść sypie się jak diabli, ale czesania też nie lubi. Zapomniałam, że ona bez problemu na dwóch łapach kontroluje stół i wczoraj wieczorem "poczęstowała się" plackiem z jabłkami, była bardzo zadowolona z siebie i tylko się oblizywała. Wczoraj znów w ciągu dnia udało nam się wybrać w wysokie trawy, bez konieczności moknięcia i psy były szczęśliwe. Lalka próbuje ganiać za Nesią i bawić się z nią, ale jest na smyczy a Neska biega luzem - niewiele więc jest tej zabawy. Może jutro nie będzie padało i uda mi się załatwić jakieś zdjęcia małej.
  6. Lala bawi się miśkiem - biega z nim, podrzuca sobie, łapie i szarpie we wszystkie strony. Nawet na krzesło z nim wskakuje. Ma uciechę! Nie myślałam, że sama zacznie się bawić - mądra dziewczynka. I pilnuje go na każdym kroku. Kiedy wzięłam do ręki - zaczęła podskakiwać i próbowała mi odebrać. W końcu jej rzuciłam i zaczęła zabawę na nowo.
  7. Około 25 września mamy zrobić badania krwi i wtedy lekarze zdecydują na kiedy sterylizacja. Jeszcze trochę trzeba poczekać.
  8. Ostatnio niemal stale pada, na spacerki trzeba wyskakiwać jak tylko jest okazja. Chociaż wczoraj wieczorem jak wyszliśmy - akurat zaczęło mżyć. I jakoś nie przestało. A my poszliśmy akurat w miejsce, gdzie jest ona dość wysoka (niestety - drogowcy nie popisali się i kiedy było ciepło nie skosili). Miałam wodę w klapkach, ale psy były zadowolone. Lalunia skakała jak zając, zaczepiała Neskę, Misiek ma swoje tempo, jest niezależny. A dziś rano brat wrócił z pracy i mała urzęduje (tzn. śpi) razem z nim. Dziś spała ze mną, ale następną noc już na pewno spędzi z nim. Chyba ma ochotę zaprzyjaźnić się z kotami, ale one nie wyrażają zainteresowania. Natomiast małą interesują kury. Dobrze, że chodzi na smyczy, bo przecież trzeba gonić wszystko co ucieka. No i pory jedzenia sama sobie ustala. Już od kilku dni trzymam jej miskę na stole w kuchni i je wtedy, kiedy chce. A w ogóle to sama wskakuje na kolana, ciekawi ją komputer i wyglądanie prze okno. Bardzo domaga się głaskania i uwielbia lizanie ludzi, bez względu na to czy mają na to ochotę czy nie (wtedy jest trochę rozczarowana i tylko się przytula). Z sąsiadką witała się przez siatkę ogrodzenia a i tak wylizała jej ręce (bardzo jej się spodobała). Zaraz podam nr konta.
  9. Wszędzie, gdzie pytałam w aptekach jest bez wit. E. Gdzie mam szukać jeszcze?
  10. Zadowolony - ma kumpla do spania (w miejsce Miśka) i psa, który "pomaga" mu we wszystkim. Coraz bardziej przywiązuje się do niej mimo, że Nesia zawsze wsadza między nich swój nosek. Dziś zostawiłam cała trójkę w domu, wróciłam po 2 godz. i wszystkie były całe! Oczywiście rano by problemy z wyjściem na dwór - czego od nas chcesz, skoro za drzwiami mokro? Teraz zrobiło się nawet przyjemnie i trzeba będzie czterołape zaprosić na mały spacer. Lal zmieniła sobie pory jadania. Śniadanie dobre jest po południu, a kolacja - w nocy. Wczoraj wieczorem nie chciała jeść, więc jej miseczka wylądowała na stole w kuchni. Rano była pusta, a tylko lalunia wskakuje na krzesło i zagląda na stół. Mała spryciula.
  11. Chyba Usiata powinna dołączyć do tego grona?
  12. Kochane cioteczki: Nesia jest teraz bardzo, bardzo zapracowana. Musi pilnować nowej koleżanki żeby za bardzo nie zajmowała tego co (jej zdaniem) jest tylko jej wyłączną własnością. Na szczęście - bez przelewu krwi, ale trzeba dobrze pilnować, o to małe nos wsadza wszędzie i jeszcze potrafi się odszczeknąć! To nie Misiek, który wszystkie humorki znosi ze stoickim spokojem.
  13. Dziś faktycznie jest piękna pogoda. Ale rano brat wrócił z pracy i mały czort śp;i razem z nim. Do mnie zagląda kiedy chce wyjść na dwór. Już całkowicie zapomniała o tym, że trzeba miskę omija się łukiem. Chyba domyśliła się, że piszę o niej bo już zameldowała się po moim krzesłem, chociaż niedawno wychodziliśmy na siusiu... Zresztą - wszystkie trzy otoczyły krzesło. Mam nadzieję, że do wieczora pogoda nie zmieni się i pójdziemy w wysoką trawę. Teraz psy są zmęczone i muszą sobie pospać, a pani niech się bierze za robotę.
  14. No i następny idealny pies.
  15. Któż to może wiedzieć?
  16. No przecież człowiek nigdy nie wie, co może się zdarzyć, prawda?
  17. No jasne, że ciężko będzie. Chyba, że coś się zmieni?
×
×
  • Create New...