Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26827
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Muszę się zaraz zbierać, chociaż ochoty to nie mam żadnej. Najchętniej zakopałabym się w łóżku. Wykombinowałam sobie, że pojadę wcześnie i zapytam się fachowców, o której godzinie planują pokazać się na tym piętrze. Spokojnie wrócę do domu, bo co będę siedzieć w pustym mieszkaniu? Mogłabym wprawdzie umyć przy okazji okna, ale to mogę robić i przy nich (jak dam radę). Dziś niby trochę lepiej, z nosa już nie leci mi woda. Wieczorem zapomniałam zagrzać sobie wina, zasnęłam jak kamień. Juz nie pamiętam kiedy spałam tyle godzin bez żadnego przebudzenia.
  2. Trzymaj się Elik, wszystko będzie dobrze. Szkoda tylko nerwów. Biedne psiaki, ale dadzą radę. Lal w ubiegłym roku, przed samą sterylizacja też się zaziębiła, zastrzyki i po 3 dniach był spokój. Rutinoscorbin i Vit C brała przez tydzień. Mam nadzieję, że w tym roku nie zafunduje mi takich atrakcji. Zwłaszcza, że teraz podanie jej jakiejkolwiek tabletki graniczy z cudem. Trzymam kciuki za dzisiejszy dzień, będę miała dużo czasu na takie zajęcia.
  3. Z tym to można dyskutować...
  4. Niestety - muszę. Jest wymiana rur gazowych, a w ciotki mieszkaniu nie ma nikogo. Muszę więc jechać i siedzieć, mam nadzieję, że nie cały dzień.
  5. To dopiero zakończenie tygodnia! I jeszcze Zulka!
  6. Trzymaj się słodziaku, wszystko przed Tobą.
  7. To prawda - ranki i wieczory są chłodne. A mnie dziś zaczynana telepać zimno. Może to połączenia wirusa z własnym przeziębieniem? Przed południem trochę poleżałam, ale efekt żaden. Właściwie to jest gorzej. Wieczorem zagrzeję sobie wina, może to coś pomoże? Jutro muszę być sprawna przez cały dzień.
  8. Ciężko, ale tak musiało być. Teraz będziesz już zawsze radosny, bez bólu. Przynajmniej ostatnie miesiące Twego życia były szczęśliwe.
  9. Mnie nie udało się trafić na weterynarza, który nie bierze pieniędzy za uśpienie psa. Przed 3 laty zapłaciłam 170 zł za Azę, pewnie ze 12 kg wagi. Dwa zastrzyki, kilkanaście minut wszystko razem. Psa zabrałam. Ode mnie też będzie 20 zł.
  10. też postaram się coś wpłacić.
  11. Nie dam rady przeleżeć kilku godzin, za bardzo mnie to męczy. A już dość dawno wieczorami chodzę w polarze. Kilka razy trochę zmokłam, ale właściwie nic mi nie było do czasu, kiedy brat zaczął "śmiertelnie chorować". Dlatego sądzimy, że to jednak wirus. Ale jakoś to będzie.
  12. Spokojnej niedzieli aniołku, wykorzystuj ostatnie chwile ciepła w powietrzu. Oby jak najdłużej tak było, ale kalendarz też ma swoje prawa.
  13. Biedny słodziak, musi jeszcze poczekać...
  14. Spokojnej i ciekawej niedzieli Blondynku - baw się dobrze i wykorzystuj chwile ciepła.
  15. Trzymajcie się wszyscy, jak najzdrowiej. Może dziś będzie lepiej?
  16. To w takim razie - niech się spełni, Malwinka zasługuje na najlepsze psie życie i właściwego człowieka do pełnej obsługi. Trochę sobie poczekała, ale oby to było TO.
  17. Ale szczęśliwy wariatuńcio.
  18. Spokojnej niedzieli wszystkim. I oczywiście zdrowej, tak ludziom jak i zwierzakom. Niestety - mnie też dopadło. Chyba brat coś przywlókł. On już dwa dni temu był "umierający" - miał katar, kaszel. Jeszcze dostał ochrzan, że rano lata do pracy z krótkim rękawkiem, jak w czasie upałów. I wczoraj raczył założyć kurtkę. Od wczorajszego popołudnia ja tez mam katar i kaszel. Niesprawiedliwe to, ale siła wyższa. Dobrze chociaż, że bez gorączki (jak na razie).Tyler, że bardzo przeszkadza mi zapchany nos. Nafaszerowałam się na noc prochami, ale jakoś nie widzę specjalnych efektów. Zapowiada się świetna niedziela, prawdopodobnie w większości leżąca. Dobrze, że wczoraj wybrałam się na cmentarz - dziś pewnie już bym się nie zdecydowała, a kupiłam kwiaty do posadzenia. Właściwie to miałam zamiar dziś pojechać na drugi, ale tylko wsadzę doniczki do miski z wodą, niech się porządnie nawodnią i poczekają na lepsze dni. Mam nadzieję Elik, że psiaki powoli przestaną Cię męczyć, podobnie jak i siebie. Trzymajcie się ciepło i nie dawajcie niczemu.
×
×
  • Create New...