Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26699
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Dobrze, że dziś zapowiada się ładna pogoda. Korzystaj z tego Grzesiu, podobno jeszcze ma być ciepło.
  2. Wydawało mi się, że z tamtego jakoś się wyciągnęłam. Było kilka dni spokoju, raz zmokłam i od razu wszystko wróciło. Tyle, że bardziej nasilone. Jestem na antybiotyku. We wtorek ponownie morfologia, w środę na kontrolę do lekarza. I nie mam czasu aby jechać na groby do jednych dziadków. Wszystko się wali.
  3. Pelikanku - taki kumpel też się czasem przydaje. Chociażby jako osobista obstawa. A może i kompan do zabawy czasami?
  4. Przykro mi - teraz już po wizycie u lekarza zostałam uświadomiona - mam jednostronne zapalenie płuc.
  5. Emiśka - trzymaj tak dalej. Idzie Ci zupełnie dobrze.
  6. Ja okładam się psami ale chyba to nie działa. Jest z dnia na dzień gorzej. W końcu dziś, zmuszona, idę do lekarza. Trzymaj się spokojnie lisiczko.
  7. Dobrego dnia Czarnulku - pogoda nadal nieciekawa, pochmurno i wietrznie. Ciekawe kiedy zacznie padać?
  8. Witam FK, kompletnie rozbita. Zachciało mi się badań i wczoraj wieczorem dostałam telefon, że morfologię mam kiepską i muszę jak najszybciej skonsultować się z internistą.No to załatwiłam sobie na dziś wizytę. Prawdopodobnie jest to wynik przeziębienia, nie zdawałam sobie sprawy, że jest aż tak źle. A rano po 3 obudził mnie kaszel i przez ponad godzinę nie mogłam zasnąć. Dawno już tak mnie nie męczyło. Pewnie nie obędzie się bez antybiotyku. A kontenerek będzie wskazany, nigdy nic nie wiadomo. Chociaż - może to akurat to miejsce?
  9. A nie może go odebrać i przetrzymać do wtorku? Ludzie są beznadziejni.
  10. Witaj Grzesiu w ten deszczowy i wietrzny dzień. Strach wychodzić z domu. Przed chwilą lało potwornie, teraz nawet pokazało się słońce, ale nadal wiatr jest silny. A ja zaziębiona , ledwo się ruszam.
  11. Niestety - dziś znów wieje. I do tego cały czas mży sobie deszczyk. Nie lubię takiej pogody, ale rano musiałam wyjechać. Teraz dopiero zabieram się za śniadanie. No, ale badania mam z głowy.
  12. Kto śmie twierdzić, że ten pies jest brzydki?
  13. No niestety - tego zapachu nie da się uniknąć. Jakoś musisz wytrzymać.
  14. Dziś też mokro, chłodno i wietrznie. Liści od diabła, obrzydły mi dokumentnie. Ale sprzątać trzeba bo przy takiej pogodzie robi się bardzo ślisko. Witaj niesforny rudzielcu - pochwal się swoimi wyczynami.
  15. Kocia mama wspaniale wywiązała się z macierzyńskich obowiązków. Kociak ma farta w życiu już na starcie i oby tak zostało. Witamy wszystkich czarnym rankiem, strach wystawić nos za drzwi - mało głowy nie urwie, a do tego mokro. Dziś Neska miała opory przed wyjściem na dwór, jak nigdy. No, ale zrobiły siusiu i znów spokojnie śpią. Jedna z kocic też wyszła i nie chciała wracać z psami. Po kilku minutach otworzyłam drzwi i bez wołania pędziła na złamanie karku jakby bała się, że zamknę jej przed nosem. Jednak w domu najlepiej. Naszemu młodemu sąsiadowi, akicie, taka pogoda bardzo odpowiada. Wieczorami, mimo deszczu, czeka pod bramą kiedy będziemy szli. I wtedy jest spokój, nie ma żadnego szczekania. Misiek ignoruje go całkowicie i spokojnie idzie w kierunku domu nawet nie zatrzymując się. Dziewczyny przystaną, obwąchają i też kierunek dom. Ale kiedy spotkaliśmy się na chodniku na spacerze - wszystkie trzy ujadały na niego. Biedny akitek zgłupiał - on chciał się przywitać, pobawić a te mikrusy (chłopak robi się już teraz niezłym miśkiem) szczekały jak diabli. Po chwili każdy podszedł w swoją stronę.
  16. Trzymaj się chłopaku, już tyle przeszedłeś i cały czas walczysz...
  17. Pluszaczek jak zwykle spokojny, ale wolałby oglądać drzwi z drugiej strony. Trzymaj się zdrowo Tobisiu.
  18. I znów wiatr, woda i fruwające wszędzie liście. Niczego się człowiekowi nie chce. Dbaj Grzesiu o zdrówko i kondycję. A Elizabeta już jakiś czas temu zniknęła. Pisała na którymś z wątków, że tak będzie. Mam nadzieję, że nie na stałe.
×
×
  • Create New...