-
Posts
26835 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
90
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nesiowata
-
Witajcie wszyscy w sobotę. Trochę wcześnie dziś się obudziłam, ale na szczęście powodem nie był kaszel. Ciemno jeszcze jak diabli, ale - o dziwo - do chwili obecnej jeszcze nie padało.Byłam wczoraj na cmentarzu, ale na "swój" już nie pojechałam, wróciłam zmęczona i postanowiłam jednak posiedzieć w domu. Moje psio - kocie towarzystwo wyskoczyło na chwilę na dwór, załatwiło co trzeba i na nowo śpi. Misiek cicho pochrapuje, Lala zrobiła namiot z mojej kołdry i pewnie niedługo zaczną upominać się o jedzenie. A mnie czeka jeszcze wyjazd na targ, trzeba uzupełnić zapasy. Nasz sąsiad, młody (choć już naprawdę spory) akitek wieczorami czeka na nas przy bramie. Moje karzełki (przy nim), jeśli dzieli je brama, nawet nie szczekną tylko ciągną do domu lub na spacer, jest im zupełnie obojętny. Chłopak bardzo chciałby się z nimi pobawić, zaprzyjaźnić. Ale cała trójka dokładnie go olewa. Kiedy jednak spotkały się na spacerze - oszczekały go dokładnie ze wszystkich stron. Był tak zdziwiony, że nawet nie szczeknął. Ale na mnie czeka, zawsze coś tam znajdę w kieszeni. A on bardzo lubi ciasteczka od Kejciu. Zresztą - lubi wszystko. Śliczny rudy misiek, tylko jakoś nie słychać aby szczekał. Wkrótce pewnie, kiedy stanie na tylnych łapach, nie będzie miał żadnego problemu z lizaniem twarzy. A moja trójca jest wyraźnie zazdrosna, że obcego psa głaszczę. Lalka ciągnie przy nim na smyczy jak parowóz. Jutro jeszcze jeden wyjazd na groby, ponad 60 km. To już ostatnie miejsce do odwiedzenia. Pewnie znazłoby się chociaż jeszcze jedno takie, ale już nigdzie więcej nie wybieram się. Starczy na ten rok. Niech tylko wszyscy objadą tyle. Dobrze chociaż, że w tym roku pogoda dopisała. Lubię chodzić po cmentarzach (zwłaszcza tych starych), ale nie znoszę tabunów ludzi kręcących się ze wszystkich stron.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Witaj w sobotę zubożały księciuniu. |Chyba jednak musisz dalej szukać skarbów aby pomóc Olenie. No i przy okazji sobie. -
A ja poproszę o konto - wpłacę jednorazowo.
-
>>> Kochany Kodi w końcu znalazł cudowny dom!<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Tak sobie zaglądam, czy przypadkiem nie ma wieści o Kodim? -
Do mojego parafialnego cmentarza nie ma dojazdu komunikacją miejską. I do tego bardzo wąska droga. Ale to niczego nie zmienia, każdy o tym doskonale wie. Wystarczy trochę myśleć i patrzeć. Ja zresztą samochód w ten dzień zostawiam daleko i spory kawałek idę pieszo. Jedynie rano pojechałam pod cmentarz z wiązankami, w południe (na mszę) już się przespacerowaliśmy. Ale nie mogę patrzeć na wyczyny tych wszystkich kierowców, którzy nie dość, że za wszelką cenę wjechaliby nawet na ogrodzony teren cmentarza, to jeszcze mają pretensje do wszystkich i o wszystko a kompletnie na widzą tego co sami wyprawiają. A nigdy nie ma nawet kawałka policjanta. Dobrze, że mam ten dzień za sobą, bo zawsze kosztuje mnie sporo nerwów. Mimo pobaw, wytrzymałam na cmentarzu cała mszę. Na dziś został mi jeszcze jeden grób, ale tam pojadę sobie tramwajem. I to chyba też w miarę rano, bo nigdy nie wiadomo kiedy możerzacząć padać. A nie mam zamiaru paradować w gumowych "lakierkach". Spokojnego jesiennego dnia życzymy wszystkim.
-
Przywitamy się z samego rana z pięknym rudzielcem, choć za oknem jeszcze czarna noc. Pewnie jeszcze przewracasz się na drugi bok. My też zaraz wracamy w bety. Psiaki zaliczyły siusiu i już każde na swoim miejscu, więc ja również wracam w bety. A za drzwiami, o dziwo, nadal ciepło. I jeszcze sucho. Życzymy Wam spokojnego, jesiennego dnia bez żadnych ekstrawagancji (jeśli to jeszcze możliwe przy Mimiśce).
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Witaj Czarnulku w kolejny dzień, bacznie wyglądaj - a nuż na horyzoncie pokaże się własny domek. Bardzo, bardzo Ci tego życzymy. -
Witamy cały FK w piękny, słoneczny poranek. Pojechałam na cmentarz naprawdę wcześnie (a jest to mały, parafialny cmentarz). I już były problemy ze znalezieniem miejsce na samochód. Ludzie najchętniej podjechaliby pod sam grób. Im bliżej bramy, tym więcej kłótni i trąbienia - chociaż kawałek dalej jest wolne miejsce. I to nie jedno. Zdegustowana jestem strasznie. Sama wynosiłam "towar" na 4 razy - mam tam 3 groby, sporo znajomych i sąsiadów. I jakoś mi to nie przeszkadzało, w końcu spokojny ruch na świeżym powietrzu zawsze jest wskazany. Wróciłam po 8, mogę sobie odpocząć. Umówiłam się z koleżankami na mszę, pojadą ze mną. Tyle, że wiedzą iż być może nie będę do końca mszy. Jeśli dopadanie mnie kaszel to zaraz wracam do domu. Zobaczymy jak to wszystko wyjdzie.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Dziś jestem rano - Grześ z pewnością w dobrej formie, dalej będzie korzystał z uroków psiego życia.