Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26704
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Wracaj pluszaczku na górę - tam Twoje miejsce. I ciesz nas dalej swoim spokojnym życiem.
  2. Już mamy środę Czarnulku, czas lecie szybko a Ty nadal niewidoczny. Wróżki nie pomogły to co jeszcze można wykombinować? Brak pomysłów na ludzką ślepotę. Trzymaj się zdrowo.
  3. Witaj Blondynku w środowy poranek. Nareszcie zrobiło się jasno. Jak wstałam to za oknem była czarna noc. Jak zwykle życzę Ci zdrówka, dla wszystkich ono najważniejsze. Ciesz się życiem w swoim tempie.
  4. Jak tak można podprowadzić psiakom wygodne legowiska? Powinny być bardzo długo obrażone z tego powodu. Stracić taki punkt obserwacyjny to istna tragedia! Ale MImi jest pełna wszelakich pomysłów, z pewnością znajdzie jakiś zamiennik. Oby tylko nie były to doniczki z kwiatami. Spokojnego dnia życzymy.
  5. Witajcie w czarny jeszcze świt (a nie tak dawno o 4 rano nie trzeba było zapalać światła). Chyba jest dość pochmurno, ale to tylko chyba. Tylko deszczu nie było i nie ma. Ma być dość ciepło a ja po południu mam wyjazd do lekarza n(bardzo nie lubię ruszać się gdziekolwiek właśnie w tej porze, ale tym razem to siła wyższa, porobiłam wszystkie badania i trzeba je pokazać lekarzowi żeby się nie obraził i za rok wystawi ł kolejne skierowania). Cudna kotka, na FB tez już widoczna. Niech trzyma się zdrowo i nie korzysta więcej z pomocy weterynarza. A tak przy okazji i dla przypomnienia Elik - rozglądałaś się za rehabilitacją? Czas mija bardzo szybko. Udanego dnia życzymy wszystkim. Swoją drogą Tyska - jesteś extra wojażerem. dla mnie jakakolwiek zmiana miejsca zamieszkania jest ogromną traumą. Mam nadzieję, że już mnie nie czeka.
  6. Niestety - najprawdziwsza prawda. A to już nie jest dobre.
  7. Ja mogę tylko pomarzyć o tym, choć pochmurno jest od świtu.
  8. I jak mała Eska? Coś się zmieniło w kwestii jedzenia? Życzymy wszystkim udanego dnia, choć pogoda zachęca (i to bardzo) do pozostania) w łóżku.Od świtu jest pochmurno. Wprawdzie dość ciepło, ale ale nie chce się człowiekowi nawet patrzeć za okno. Wczoraj znów przytargałam trochę moreli i papierówek. Część powiesiłam sąsiadom na płocie, ale z resztą muszę się rozprawić sama. A, przyznaję, nie mam na to zbytniej ochoty. To jednak siła wyższa, owoce nie mogą czekać. A do tej pory jeszcze leżą cukinie, czekają na zmiłowanie. Dobrze, że one nie psują się tak szybko.
  9. Udanego dnia czarny księciuniu, nie przejmuj się niczym.
  10. Witam rekonwalescentkę i jej opiekunkę. Mimi to twarda zawodniczka, z pewnością już zapomniała o wszystkim. Ale dobrze, że tylko tak się skończyło. Cudny niereformowalny rudzielec. Przyjemnego dnia życzę.
  11. Witaj Pelikanku w taki jakiś trochę dziwny - niby pochmurny, jakby zapowiadający deszcz - poranek. Tylko twego deszczu nie widać, podobnie jak słońca. Ale spacerować można bez problemu, jest całkiem przyjemnie. Trzymaj fason Blondynku.
  12. Brawo - tylko lajki mnie opuściły.
  13. Czyżby miejsce Misia będzie miało nowego domownika?
  14. Mądra kicia. Oby lekarz nie znalazł nic poważnego.
  15. Powodzenia maleńka - niech specjalista zabierze się skutecznie za Twoje zdrowie i pozwoli na pełne korzystanie z dobrego kociego życia. Witamy w poniedziałkowy poranek znów suchy i pogodny. Wczoraj u mnie dwa razy spadło parę kropel deszczu i to była ta deszczowo - burzowa niedziela. Jednym słowem - standard. Po południu wybrałam się do koleżanki. Lala koniecznie chciała jechać ze mną. Tym razem musiała zostać, ale pewnie kiedyś ja zabiorę. Nie ma problemów z wejściem do windy, wszędzie jest grzeczna i miał…aby dwie ręce do głaskania na dokładkę. A jest na to bardzo łasa. Kilka dni temu na spacerze spotkaliśmy młodą kobietę do której Lala od razu podbiegła, stanęła na dwóch łapkach i czekała na głaski. A pani stanęła jak wryta. Byłam bardzo zaskoczona. A jeszcze na pewna (dość dużą) odległość podeszła Neska przyglądając się całej sytuacji z zaciekawieniem (neska jest bardzo ostrożna i z zasady nie podchodzi do nikogo). Byłam bardzo blisko, na szczęście. Okazało się, że pani bardzo boi się psów od zawsze i na nic były moje zapewnienia, że żadna z nich nic jej nie zrobi a Lala po prostu podeszła przywitać się. Obydwie panny wzięłam na smycz, musiałam jeszcze poczekać na Miśka, który przecież ma własne tempo chodzenia i poszliśmy do przodu. Nawet dalej niż zwykle. Pani bardzo powoli szła za nami aż do przejścia na którym zmieniła stronę jezdni. Wtedy mogliśmy wracać do domu. Po raz pierwszy spotkałam osobę, która tak bardzo boi się psów. Tyle, że była spokojna, stanęła i poprosiła o ich zabranie. Jedynie Lala była zdezorientowana. Ma zwyczaj prosić ludzi o głaski i po raz pierwszy ich nie dostała. Na jej widok ludzie uśmiechają się i są zadowoleni, że do nich podchodzi. Tyma razem los z niej zakpił. Życzymy udanego poniedziałku i całego tygodnia.
  16. To już tylko Murka mogłaby powiedzieć. A tymczasem - witaj Czarnulku w kolejny poniedziałek,. Może w końcu jakiś ludź zawiesi na Tobie oko?
×
×
  • Create New...