Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26704
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Elik - cz Ty już wstałaś czy dopiero masz zamiar iść spać? Myślałam, że tylko ja czasem mam takie dziwne godziny na śledzenie dogomani. Ale, jak widać, myliłam się. U na wczoraj tak do godziny 13 -14 było piekielnie gorąco. Ale później zaczęły się burze, które bardzo, bardzo zaniepokoiły Lalę. Początkowo były to sam,e grzmoty. Ale dwa razy porządnie lunęło.Oczywiście - miałam okazję zmoknąć. Od rana mówiłam, że będą burze i trzeba porąbać resztę drzewa aby je sprzątnąć przed deszczem. Ale można gadać. Brat miał wiele innych spraw. które były ważniejsze, drzewo zostało na koniec. W rezultacie końcówkę tego co porąbał przed deszczem znosiłam mokra. A i tak nie porąbał wszystkiego przed pierwszym deszczem. Tak więc leży sobie reszta i czeka na słońce bo drugi deszcz podobno całkowicie go zaskoczył. Gdybym zrobiła to sam - wszystko byłoby schowane suche. Nawet zaczęłam, ale wyskoczy ł na mnie z gębą, że nie chce znów patrzeć jak będę chodziła połamana i dałam spokój. Zwłaszcza, że już odczuwam sobotnią pracę. Ale tak to jest jak się ogląda na innych. Moja babcia miała takie "ogląda≤ł się dziad na cudzy obiad". Bardzo trafne. A dziś znów czeka mnie wyjazd do Warszawy. Tym razem badanie wzroku, I mam cichą nadzieję, e nie będzie już takiego upału. Teraz jest ciepło, ale w nocy tez padało więc jest czym oddychać. Trzymajcie się zdrowo. Może Nadziejka napisze coś konkretniejszego.
  2. Wpis Nadziejki załamuje. Nawet nie wiadomo co tam się właściwie dzieje. A na urzędy pewnie, jak zwykle, nie za bardzo można liczyć. Witamy wszystkich piękny poniedziałkowy poniedziałek, który podobno ma być najgorszym dniem. Trzeba załatwiać wszystko bardzo wcześnie i później (jeśli to możliwe) siedzieć w domu. Tyle, że nie wszystko można przewidzieć. Mam nadzieję, że mnie się uda. Trzymajcie się cienia, trzeba jakoś przetrwać ten upiorny dzień. .
  3. A takie urodziwe psiaki! Tyle, że zadowolone z tego co akurat mają. A Grześ w tym towarzystwie od razu rzuca się w oczy, brunet wśród blondasków. Ludzie - przejrzyjcie na oczy, czas najwyższy! A Ty bruneciku baw się dobrze i nie zapominaj o cieniu, zwłaszcza dziś.
  4. Witamy w poniedziałek. Akurat oglądałam prognozę. W okolicach rudzielca ma być 32 stopnie! Ale bez burz. Ciężki poniedziałek zapowiada się dla wszystkich. Już noc była nieciekawa, ale dzień jeszcze gorszy. A jak nasza śliczna lisiczka? Nie błysnęła czymś nowym?
  5. Witaj mały w poniedziałek, wg prognoz nieciekawy dzień. Chwilowo jest przyjemnie, ale później będzie dużo, dużo gorzej. Najlepiej rano załatwić wszystkie niezbędne sprawy. Spacery również.
  6. Przed nami poniedziałek. I znów zapowiadają koszmarną temperaturę, może być ciężko.A w okolicach Blondynka jeszcze gwałtowne burze. Trzymaj się dzielnie Pelikanku. A może nie boisz się takich gwałtownych zjawisk?
  7. Duśka - jesteś FENOMEN! Tylko lajki mi zabrali.
  8. Chyba głupszego nie dało radę wymyśleć.
  9. I kolejna SZCZĘŚLIWA, dzięki Wam, psica.
  10. Neska zrobiła mi dziś "przyjemną" niespodziankę. Wymazała się w ludzkim gównie i bardzo zadowolona wróciła do mnie. A teraz, po przymusowej kąpieli, spogląda na mnie spode łba i omija szerokim łukiem.Biedna psina, musiała przejść taką przykrość . Nie dość, że wzięłam ją na ręce (czego bardzo nie lubi) to jeszcze wykapałam bez żdanej litości. A musiałam nawet obrożę prać. Dokładnie się "uperfumowała".
  11. Teraz to i nas nie ma śladu po deszczu, choć rano było inaczej. Wprawdzie słońce zamglone, ale straszna duchota, Muzyki nie puszczałam.Tylko z Lalą są takie problemy. Neska nie panikuje, Misiek przygłuchy - śpi (zresztą w młodości też specjalnie nie panikował). Lala uspokaja się kiedy może być blisko człowieka. Tyle, że ja akurat miałam robotę i dlatego tak musiała dreptać. Ona nawet nie szczeka, szuka jedynie miejsca gdzie mogłaby się skutecznie schować.
  12. Bo to nie jest typowa siatka. Jakiś wynalazek mieli zamontować. Ale jeszcze tego nie widziałam. Ale koty maja tylko jeden kierunek marszu - dom. Byłam ostatnio dość dawno, jeszcze przed ich sterylizacją. Pewni wybiorę się , bo mama dla ich pani kwiaty do wsadzenia to zobaczę na własne oczy.
  13. Witaj Czarnulku w niedzielę.Rano jest bardzo przyjemnie, skorzystaj z tego. Na dalsze godziny zapowiadają nam temperaturowe piekiełko.
  14. Pluszowy psiaku - udanej niedzieli. Na spacer to chyba trzeba się spieszyć. Wkrótce będzie gorąco i do tego nadal zapowiadają burze. Ale teraz jest bardzo przyjemnie.
  15. No to przywitamy się po burzowym wieczorze i nocy. Słoneczko świeci już całkiem nieźle, ma być bardzo ciepło. Może jakoś się to przetrzyma. Lala wypoczywa po burzowych emocjach - -miała bardzo niespokojny wieczór, nie było żadnego miejsca będącego odpowiedniego miejsca, w którym można się schować. Życzymy Jagusce i małej lisiczce spokojnego dnia, wypoczynku i "naładowania akumulatorów" na nadchodzący tydzień.
  16. Oczywiście. Przecież widać, że koty nie wychodzą na drugą stronę (choć tyle ciekawych rzeczy jest z tamtej strony), wracają jedynie do domu.
  17. Oby było ich jak najwięcej. Te psiaki zasługują tylko na takie właśnie życie.
  18. Fakt - dziś jestem później. Ale przez burzę i deszcz spałam i spałam. Wprawdzie obudziłam się koło 3, nawet psy wypuściłam. Ale szybko poszłam spać. W końcu to nawet dla mnie za wcześnie. Obudziłam się grubo po 5. Teraz już nawet słoneczko wychodzi. Trochę nam popadało. Zupełnie inne powietrze! Co prawda reszta drewna, którą wczoraj nie zdążyłam sprzątnąć ciut podmokła ale było z wierzchu przykryte więc słońce zrobi swoje. I tak dużo udało mi się sprzątnąć. Tylko dziś czuję wszystkie kości. Przyda mi się dzień odpoczynku. Zwłaszcza, że rąbać też musiałam. Niezła gimnastyka. Muszę przyznać, że wczoraj Lala miała bardzo niespokojny wieczór. Burze słychać było dość długo nim naprawdę do nas dotarła. Nie mogła sobie znaleźć miejsca, szukała mysiej dziury pod moimi nogami. A że akurat robiłam trochę dżemu to znalazła sobie miejsce przy kuchni i musiałam stale patrzeć czy akurat jej nie przydepnę. Przy następnej, już faktycznie bliskiej, położyłam się, Lala wskoczyła pod kołdrę i był spokój. Tyle, że ja już nie obejrzałam filmu, na który czekałam bo zwyczajnie zasnęłam.
×
×
  • Create New...