-
Posts
26846 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
90
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nesiowata
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Witaj czarny książę w pochmurny (a słuchowo to nawet burzowy) poranek. Coś tam kapie z nieba, ale to tylko śladowe ilości. Za to grzmoty słychać dość dobrze i moja biedna mała Lala trzęsie się jak osika. Zaraz wracam do łóżka żeby mogła się spokojnie ułożyć po kołdra i czekać na ciszę. Trzymaj się zdrowo czekoladowy Czarnulku i spokojnie czekaj na czasy kiedy wreszcie ktoś dostrzeże Twoją wyjątkowość. -
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Nesiowata replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
No i chyba niebo postanowiło przypieczętować tę rocznicę. Od kilkunastu minut słychać grzmoty (chyba niezbyt dalekie), zaczęło się błyskać. Biedna jubilatka chodzi za mną krok w krok, siedzi pod krzesłem, jest bardzo nieszczęśliwa. Nawet deszczyk zaczął siąpić. Będę musiała położyć się żeby biedaczka mogła spokojnie zakopać się pod kołdrą i przetrwać ten straszny czas. Oczywiście o śniadaniu to już nie ma mowy... -
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Nesiowata replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
I już jest ta druga rocznica! A małe diablątko (może z tego powodu) uciekło do brata żeby przypadkiem nie wyjść na dwór. Wkrótce trzeba będzie znów jechać na szczepienie i pewnie będzie kolejna odsłona "opery" w jej wykonaniu. Dobrze, żer weterynarz już się przyzwyczaił do jej popisów. A to taki przyjazny psiak do wszystkich ludzi! Jedynie wujek weterynarz jest wrogiem. -
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Nesiowata replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
No nie da się ukryć - jutro będzie równo 2 lata. -
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Nesiowata replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
A ja z Lalą będziemy jutro świętować 2 lata wspólnego życia! -
Oj, czas faktycznie ucieka bardzo, bardzo szybko. Zwłaszcza jak trzeba gonić robotę. U mnie jakoś obyło się bez burzy, trochę popadało ale to nie była żadna ulewa. Rano praktycznie nie było śladów po deszczu, słońce w rozkwicie. Czyli kolejny dzień upału przed nami. Obym tylko nie musiała nigdzie jeździć. W domu jest jeszcze względnie, za drzwiami to już niewesoło. Zmęczona jestem tym wszystkim. Mimo wszystko - trzymajcie się zdrowo cienia.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
To prawda - może coś by się zmieniło? -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Grześ - cudny psiak. Tyle, że od początku ktoś go zauroczył. Wybitnie silny mag. -
blekuś >>> Blekuś po prawie 3 latach ma swój dom! <<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Cudny Blekuś! I jak tu nie mówić, że ludzie są ślepi? -
To może nocleg pod gruszą? Raczej rakietą. Dobiliśmy do "piekielnej" środy. Ja tam mam już serdecznie dość upałów, moje psy podobnie - ożywają wieczorem ewentualnie czarnym przed świtem. Teraz jest już dość ciepło, ale da się jeszcze oddychać. Wczoraj nie miałam samochodu (na szczęście po południu odebrałam) i przed południem wybrałam się po chleb. Tyle, że zamiast podjechać autobusem do W-wy, pojechałam w odwrotnym kierunku. No i przy moim szczęściu (a przecież mogłam to przewidzieć) wyszłam ze sklepu i nie zdążyłam przejść przez szosę a autobus sobie pojechał. Dwa przystanki i pół godziny czekania. Więc już nie czekałam tylko ruszyłam na spacer (na szczęście zakupy nie były duże). To sobie pospacerowałam - pełne słońce, spocona i wściekła dotarłam do domu. Jedynym pocieszeniem był dla mnie fakt, że jednak autobus nie był szybszy. A klęłam pod nosem jak szewc. Dobra nauczka na przyszłość. Nigdy więcej ten kierunek. Ale dziś mam już samochód więc mogę rano pozałatwiać wszystko i wrócić do domu przed najgorszym czasem. Trzymajcie się dalej cienia, a najlepiej (jeśli to możliwe) - domu.