Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26844
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Witamy w słoneczną sobotę życząc jak najwięcej spokoju. A przede wszystkim - zdrowia. A rudzielcom - jak najwięcej wspólnie spędzonych chwil w błogim śnie na kanapie.
  2. No właśnie. I jak tu zrozumieć ludzi? Trzymaj się Grzesiu.
  3. W takim razie - oby dziś się udało. Życzymy wszystkim spokojnego dnia i jak najmniej pracy.
  4. To nie tak miało być... Smutny to dzień. Ludzie, psy.
  5. Elik - dasz radę. W takich sytuacjach człowiek staje na głowie aby zdążyć ze wszystkim. I udaje mu się, A kociczka ma pecha do ludzi. Po co w ogóle zawracają głowę? szkoda tylko zmarnowanego czasu i złudnej nadziei. Ale to minie. Wszystkim życzymy udanego dnia, pełnego spokoju i radości. Zwłaszcza, że przed nami (przynajmniej dla większości) dni wolne.
  6. Witaj uroczy Blondynku, korzystaj z możliwości pogodowych i pilnuj ogródka.
  7. Dobrego dnia Czarnulku, chyba pogoda zaczyna nam sprzyjać. Warto z tego korzystać.
  8. O tej godzinie to dla mnie za wcześnie. Jedynie mogłabym położyć się aby oglądać telewizję. Murowane - od razu śpię. Tyle, że obudzę się po kilku godzinach i wtedy trzeba iść umyć się. Niedawno wypuściłam psy na siusiu. Lala wyszła pierwsza i dałabym głowę, że zaraz wróciła, przemknęła po moimi nogami. Koty też wymaszerowały i zaraz były z powrotem. Czekałam na Neskę i Miśka bo im się nie spieszyło z powrotem do domu. Kiedy Lala znów wyszła - nie widziałam. W końcu przyszły wszystkie, więc zadowolona zamknęłam drzwi, wstawiłam wodę, nawet zdążyła się zagotować. I słychać szczekanie. Byłam zdziwiona, bo tak zachowuje się Neska. A przecież widziałam jak weszła. Otwieram drzwi - i Lala. Już nawet nie szukała piłeczki, którą jej zabrałam przed wyjściem tylko szybko przecisnęła się przez następne niedomknięte drzwi i zrobiła sobie namiot pod kołdrą. Chyba biedna przestraszyła się, że ją wyrzucili z domu. Wczoraj wieczorem na spacerze szalała, jak nigdy. Mało jej było trawnika, ganiała po parkingu dealera (o tej porze sklep już nieczynny, nic nie jeździ, czasem jakiś pracownik wychodzi z biura ewentualnie ktoś ekipy sprzątającej wyjdzie na papierosa). A ona skacząc jak zając (i w jego tempie) podbiegała do każdego. Została wygłaskana za wszystkie czasy, każdego kawałek odprowadziła po placu i pędem wracała do następnego pędem w tym samym celu. Na koniec pogoniła do budki ochroniarza, ale była zamknięte i dopiero wtedy "usłyszała" moje wołanie i wróciła na chodnik. Nawet już nawet nie miała siły aby przywitać się z sąsiadem, który czekał (jak codziennie) przy bramie. Do domu wróciła z językiem przy ziemi, popiła wody i poszła spać. Nawet na kolacje trzeba jej by pomóc obudzić się.
  9. Śliczne rudzielce, spokojniutkie.Ciekawe jak długo tak wytrzymują... Jagusko, trzymaj się.
  10. ≥łe towarzystwo po kolacji rozciągnięte wypoczywa po "ciężkim" dniu. Tylko ja jeszcze siedzę.
  11. Z tej mojej pracy to faktycznie koń by się uśmiał. Nie dość, że nic mi się nie chce to jak już za coś się zabiorę to tempo iście żółwie. Ale pocieszam się, że kwestia wieku, inaczej nie może być. Dziś zadzwoniła sąsiadka, że jeśli chcę - mogę urwać sobie fasolki, bo ona nie przejada, zamroziła ile się zmieściło a zaczyna się "starzeć". No to sobie pojechałam. Miało trwać krótko, rwałyśmy obydwie. Ale wtedy jej zebrało się na gadanie i straciłam 1,5 godziny. Zanim załatwiłam resztę, którą miałam zaplanowaną - była 13. Tego już nie nadrobię. Tym bardziej, że trochę mnie to wszystko zmęczyło. Wypadnie mi robić wieczorem, a tego nie lubię. Ale innego wyjścia n ie widzę.
  12. Może koń się śmieje, ale mnie to wcale nie do śmiechu...
  13. Witajcie w suchy poranek - nawet słonko widać na niebie. Tylko temperatura nie powala. Czas przyzwyczaić się, że rano trzeba się ubierać. Ale opornie mi to idzie. Gotuję teraz sałatkę, którą wczoraj pokroiłam. Sporo tego wyszło, ale tez krojenia było niemało. Pocieszam się, że u sąsiadki ogórki już schną więc powoli będzie koniec. Już i tak w tym roku zrobiłam dużo mniej słoików niż w poprzednim, ale mam dość. Gdzie to wszystko trzymać? Widać, że jestem leniwa i to wszystko. Życzymy spokojnego dnia i jak najwięcej zdrowia.
  14. Dziś nie pada - nadrabiaj zaległości w spacerach, dopóki pogoda sprzyja temu.
  15. Witaj Czarnulku - spokojnego dnia i własnego człowieka na horyzoncie.
  16. Trzymam kciuki - niech maleństwo wraca do pełni sił w tempie kosmicznym. Tu też potrzebne kciuki - to musi być listwa. Jagusko - musisz być dobrej myśli, czas wszystko pokaże, ale nie martw się na zapas. Będzie dobrze. A Mimi niech da Ci teraz trochę spokoju.
×
×
  • Create New...