Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26704
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. No to dobiliśmy do kolejnej soboty. Oby obyło się bez nieprzyjemnych niespodzianek. Nakroiłam się wczoraj sporo sałatki, dziś trzeba to włożyć do słoików. Ale to już niewielka robota. gorsza sprawa, że znów przybyło mi ogórków (ale rwaniem,nie ominęło, jak poszłam to już wszystko było w wiaderku). tak więc na brak zajęcia narzekać nie mogę Jedynie na własne lenistwo. A to już trudna sprawa. Najgorzej pokonać własne słabości. Mam nadzieję, że nie macie takich problemów., bo ciężko z nimi walczyć. A przy okazji - zauważyłam, że Lala niechętnie wychodzi na dwór kiedy jest ciemno.
  2. Udanej soboty śliczny puchatku - zapomnij o chorobach i spaceruj do woli.
  3. Witaj Grzesiu, już sobota. Powoli zbliża się koniec wakacji. Może w końcu ten Twój człowiek wystawi nos na świat? Serce też byłoby wskazane.
  4. Witam rudego długodystansowca i Jaguskę życząc spokojnej i rozleniwionej soboty. Odpoczywajcie po długim tygodniu. A może może przy takiej okazji uda się zobaczyć ślicznego rudzielca?
  5. I znów sobota, czas jest nieubłagany. Chłodny mamy przedświt ale tym razem sucho. A ciepło zapowiadają, zwłaszcza w Twoich okolicach. Korzystaj więc z pogody i wygrzewaj się na słoneczku.
  6. Właśnie dlatego, że nie mogę narzekać na brak jedzenia to przerabiam wszystko co wpadnie mi w ręce. Żeby tylko się nie zmarnowało. a później rozdaję gdzie się da. Od dziecka mnie tak uczyli i tak mi zostało - co wyrośnie to jest do zjedzenia i trzeba o to dbać. Tyle, że teraz są to ilości znacznie przerastające moje potrzeby a zagospodarować trzeba.
  7. No i masz babo placek - przed chwilą dowiedziałam się, że ogórki urosły! Czyli trzeba iść rwać. Ciekawe, kiedy kręgosłup to odreaguje?
  8. Bazarek transportowy naprawdę byłby tu potrzebny. A Havanka i Uxmal w tej dziedzinie są mistrzyniami.
  9. Witaj Tobciu w piątek, powoli kończymy kolejny tydzień. Wprawdzie rano trochę mokro, ale juz widać piękne słoneczko więc spokojnie można wybrać się na spacer,
  10. Powoli mamy koniec tygodnia. Udanego piąteczku psi dżentelmenie, korzystaj ze spacerków i towarzystwa.
  11. Dziś ranek słoneczny, ale wilgotny. W nocy padało więc psy bardzo, bardzo obrażone że wpadłam na pomysł wychodzenia z domu. Mam nadzieję Czarnulku, że Ty nie masz takich problemów. Baw się dobrze księciuniu.
  12. Witajcie w słoneczny i mokry (po nocnym deszczu) piąteczek. Moje psy obraziły się na taka pogodę i nie wyszły za drzwi domu. Za chwilę spróbuję jeszcze raz "poprosić' je o wyjście. Może tym razem uda się? Trzymajcie się zdrowo i spokojnie.
  13. Eska - masz farta dalej. Oby już zawsze tak było uroczy szkrabie. Dzień dobry wszystkim. Niepotrzebnie tak rano się podnosiłam - żadne z mojej trójcy ni raczyło wyjść na dwór. Prosta przyczyna - w nocy padało, w powietrzu wilgoć, na chodnikach jeszcze widać jakieś mokre plamy. Lala od razu zawinęła się do brata a Neska i Misiek owszem, doszli do drzwi, powęszyli i w tył zwrot. Chcesz to łaź sama, my idziemy spać. Co też czynią nadal, słyszę pochrapywania Miśka. Moje wczorajsze postanowienia wzięły w łeb. Okazało się, ze dotarły iskrowniki do kuchenki i trzeba było je wymienić - szlag trafił mi dwa palniki, musiałam używać zapalniczki. Właściwie to już weszło mi w krew i wcale nie przeszkadzało. No, ale brat przyszedł rano z pracy i stwierdził, że zrobi to przed pójściem spać. Gdybym przypuszczała, że będzie to trwało tyle godzin! W rezultacie kuchnia była sprawna po 14. Śruby nie dawały się odkręcać, musiał je wywiercać, potem dorabiać nowe (wszystko oczywiście nietypowe). Ledwie zagotowałam porcje przeznaczoną na keczup. Stoi do dziś, trzeba zmiksować i przełożyć do słoików. A kroić sałatki to już nawet nie miałam zamiaru, byłam zła na cały świat. tak więc - nadal czeka mnie robota, o której mogłabym już zapomnieć. A co gorsze - rano dopiero zauważyła, ze wczoraj wieczorem dzwoniła sąsiadka od ogórków. Kto wie, czy coś znów nie urosło i n ie będę musiała iść na pole? Czarno to widzę. Elik - jak Twój wypad na targ? Zrobiłaś jakieś zakupy?
  14. Lajki poszły sobie w siną dal. A kociak słodziak...
  15. I tylko o to chodziło. Bo przecież w końcu okazało się że przyczyna odroczenia sterylizacji była uzasadniona. A jednak wcześniej była mowa o zupełnie innej sytuacji, zakrawającej na kpinę.
  16. Śliczny puchatku - niech jak najmniej dokuczają Ci łapki. Ciesz się dobrym życiem jakie prowadzisz.
  17. Pelikanku - wracamy na górę. Niech jak najwięcej osób cieszy Twój widok. I trzymaj się zdrowo! Pogodę mamy tak trochę "barową", ale do zniesienia. Tylko u Ciebie chyba grzmi...
  18. Witaj Czarnulku w pochmurny letni poranek. Słonka nie widać, ale jest ciepło. Baw się dobrze księciuniu, korzystaj z życia.
  19. Przywitam się u cudnej Mimiśki z życzeniami zdrowia dla niej i Jaguski.
  20. Dobrego dnia wszystkim. Esce - super domku. Trochę u mnie pokropiło, słonka nie widać ale powietrze jest czyste. Tylko psom nie odpowiada taka pogoda - wystawienie nosa za drzwi to akt wielkiej odwagi. Lala wiedzie w tym prym. A dla mnie czas na krojenie warzyw, czas na kolejną sałatkę i keczup. Tylko najpierw wyjazd do sklepu, czas kupić chleb. Na szczęście - nie zapowiadają zbyt wysokich temperatur. Może dziś uda mi się zrobić to co mam zaplanowane. Jak tylko jest trochę cieplej to od razu nie chce mi się kompletnie nic robić. I z każdym rokiem jest gorzej. Widocznie tak musi być. Trzymajcie się zdrowo i nie bierzcie przypadkiem wzoru z mojego lenistwa. Nie warto - człowiek ma tylko wyrzuty sumienia.
×
×
  • Create New...