Benia - pani na włościach. W pozycji leżącej zarządza światem.
Witam wszystkich w najgorętszy poniedziałek grudnia.m Choć mnie to specjalnie nie rusza - taki dzień jak każdy inny. Mam nadzieję, ze uda mi się pojechać do dziadków na cmentarz, to priorytet na dzisiejszy dzień. A chwilowo muszę czekać na wywóz szamba i siedzę w domu uziemiona. Sama wybrałam sobie datę. Jakoś to będzie. Szkoda tylko, że za oknem tak buro.Niebo zachmurzone równo, żadnych prześwitów. Przygnębiająca pogoda. Psy ledwo zjadły - poszły spać od nowa. Szkoda, że tym razem nie mogę iść w ich ślady.
Zdrowia życzę wszystkim i jak najmniej pracy.