-
Posts
26847 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
90
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nesiowata
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Witam Czarnulka w piękne słoneczne piątkowe popołudnie. Pogoda jak marzenie. Tyle, ze nie styczniowa. Udanej zabawy księciuniu. -
Trochę sobie pospałam, to fakt. Pobudkę zrobiły mi psy. Jazgot na trzy głosy, 4 rano. I wszystkie chciały wyjść na dwór. No to nie miałam wyjścia. Już się nie kładłam. Nawet nie miałam kaszlu i kataru. Choć teraz już wróciły. A pogoda zrobiła się piękna - świeci słoneczko, jest stosunkowo ciepło. U nas takich mrozów nie ma, raptem nad ranem -1. Ale przecież żadnej zimy nie było. I tak już ma zostać? Kiepsko to widzę. Elik - a jak psy po wizycie u lekarza? Jak łapka?
-
Ja również dorzucę 20 zł - poproszę o konto do wpłaty.
-
Dobry wieczór wszystkim i od razu dobranoc. Całe przedpołudnie spędziłam na przejazdach, łażeniu po Warszawie. I w jednym miejscu mnie zamurowało. Przed tygodniem widziałam tylko korę a dziś z tej kory wychylały się żonkile (chyba), już wysokie i z pączkami. Nie wiem czy to możliwe aby przez 7 dni tak wybujały. Wprawdzie jest stosunkowo ciepło, ale nie ma przecież upałów. Było tego naprawdę dużo. Popołudnie minęło mi praktycznie na leżeniu bo chyba udało i się coś podłapać. Przedpołudniowe wojaże udowodniły, że telepie mnie zimno. Tak więc trzeba zażyć na noc jakieś leki i znów położyć się. Mam nadzieję, że jutro będzie lepiej. Dobranoc.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Witaj księciuniu w kolejny dzień, jeszcze czarny ale niedługo i to się zmieni. Tylko Ty stale niezmienny, wciąż w tym samym miejscu... -
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Nesiowata replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Nie będę zawracać nikomu głowy. W końcu będę musiała "wziąć tego byka za rogi". Ale muszę się sama przemóc. Pewnie trochę to jeszcze potrwa. -
Elik - jak własne zdrówko? Chyba choć trochę dbasz o siebie? Czasem trzeba trochę przystopować, innej możliwości nie ma. Wszystkim życzę zdrowia, bo przy takiej pogodzie trudno jest być całkowicie zdrowym. I muszę się pochwalić -wczoraj odebrałam dowód rejestracyjny. Za pierwszym podejściem, po półgodzinnym oczekiwaniu. Ale ludzi tam nadal mnóstwo!
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Witaj Grzesiu we wtorek - niby ciepło, ale niebo, choć w miarę jasne, jednak słoneczka nie widać. Może jeszcze to się zmieni? Moje psy po śniadaniu padły jak zabite - nic ich nie rusza. Grzesiu - baw się, ile dusza zapragnie. -
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Nesiowata replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Bo "mądry" człowiek wpadł na genialny pomysł? -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Witaj Grzesiu w kolejny poniedziałek. Może ten tydzień zmieni wreszcie coś w Twoim życiu? -
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Nesiowata replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Lala informuje, że żyje. I musi nakablować, że pani wcale nie robi zdjęć bo jest obrażona na sposób ich wstawiania. -
Nesia pozdrawia wszystkich i przeprasza, że nie ma zdjęć. Ale pani bardzo nie lubi "zabawy".
-
Czy to takie ważne? Grunt, że się trafiają. Wydaje mi się, że Mimi jest ukochanym przez wszystkich psiakiem na dogo. Nawet nie zdaje sobie z tego sprawy. A może nawet lepiej, że o tym nie wie. Nie można przewidzieć jakby na to zareagowała. Trzymajcie się zdrowo Jagusko. I nie życzę Ci powrotu do miasta. Nie każdy się do tego nadaje. Choć wiadomo - człowiek wytrzyma wszystko jeśli tylko musi.
-
Niedoczynność może powodować apatię więc to akurat możliwe. Ale ju z jest dobrze, nie musisz się martwić. A jak łapka? Udanego tygodnia życzę wszystkim, jak najwięcej extra adopcji i żadnych dodatkowych "atrakcji". A może na odmianę choć trochę śniegu? W sobotę chrześnica przysłała mi zdjęcia z Wiednia, wcześniej mówiła ze u nich poprószył śnieg. Niewiele, ale trochę się zabieliło. I dzieciaki ulepiły bałwana. Widok nie lada - rachityczny ten bałwanek, biało-czarny (do śniegu przylepione grudki ziemi) - ale dzieciaki miały frajdę.