Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26844
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Jestem i ja, ale bez pomysłu. Może jednak warto zapytać u Anecik?
  2. Witam wszystkich w niby nowym roku, który już faktycznie nie jest tym nowym. Dzisiejszy ranek powitał nas przymrozkiem. Niebo nadal pogodne., po wczorajszych opadach nie ma nawet śladu. Ciekawe co dalej przyniesie dzień.Jakoś ciężko mi dziś pozbierać się od samego rana. Trzymajcie się w zdrowiu i spokoju.
  3. Przywitam cudnego pluszaczka, nowy rok już nie jest tym nowym. Trzeba wracać do normalności.
  4. Witaj niezauważalny księciuniu. Nie wiem gdzie ludzie mają oczy, o sercach nie wspomnę. Przecież ten psiak to sama słodycz, uosobienie spokoju. Ale gdzieś jest człowiek, ten jeden jedyny. Może sam o tym nie wie? Tylko jak do niego dotrzeć?
  5. Oj, ale obgadujecie cudnego rudzielca. Lukrecja - no, to chyba już przesada. Ona jest niepowtarzalna i tyle. Pewnie, trudna w obsłudze. I pewnie niewiele można z tym zrobić. Nigdy nie dowiemy się co przeszła, a przecież prze cały czas broni się przed tym co, jej zdaniem, jest zagrożeniem. A jednak potrafiła kogoś pokochać całą sobą. Trzymaj ruda fason.
  6. Tak mówi powiedzenie. Coś w tym jest ,,,, Może dziś będzie lepiej? Dziś od rana mokro. Lala doszła do drzwi i to był koniec trasy. Ziemia mokra i jeszcze coś tam z góry leci - to nie jest pogoda odpowiednia dla delikatnych łapek. Wczoraj było ponuro, dziś do tego dochodzi deszczyk i mamy pełnię szczęścia. Może Grześ ma ładniejszą aurę? Przynajmniej życzę mu tego.
  7. Z racji piekielnego lenistwa w dniu dzisiejszym dopiero wieczorem udało mi się zmusić do pisania. Życzymy wszystkim spokojnej nocy. Może już całkiem bez strzałów? U mnie jeszcze w ciągu dzisiejszego dnia kilka razy było słychać dalekie huki. Wieczorem Lala miała opory przed wyjściem z domu, choć na spacerze (wyjątkowo bez strzałów) ogon już w górze. A w ciągu dnia było cicho.
  8. Dobry wieczór rudzielcu, chociaż wieczorem zajrzę. Trzymaj się dzielnie i pokaż czasem.
  9. Chociaż dobry wieczór powiem Grzesiowi. Już dawno czarna noc a ja przez cały dzień jedynie podczytywałam wątki. Chroniczne lenistwo, nawet nie chciało mi się pisać. Czy może być gorzej?
  10. Gdyby to mogły być prorocze słowa...
  11. To macie szczęście. U mnie jeszcze wczoraj wieczorem słychać było kanonadę, Lal schowała się i wcale nie wyszła, a pozostała dwójka już po chwili miała jeden kierunek - dom.
  12. Lajków mi zabrakło, ale opis suni piękny. Ciekawe jaka metamorfoza nastąpi po wizycie u fryzjera. Prawdopodobnie trudno będzie będzie rozpoznać psa. Czekamy więc na kolejne wiadomości.
  13. Ciekawe, jak pluszowy piesek przetrwał sylwestrowe i noworoczne wystrzały? Mam nadzieję, że w lepszej kondycji niż moja Lala, która jeszcze dziś nie chce wychodzić z domu. Trzeba czasu żeby do siebie doszła. Zdrówka jak najwięcej Tobisiu.
  14. Miejmy nadzieję, że zaopatrzenie strzelających wyczerpało się i w końcu będzie trochę spokoju. To już najwyższy czas na odpoczynek w ciszy. Trzymaj tak dalej rudzielcu, nie warto bać się huku - szkoda na to zdrowia.
  15. Spokojnego dnia Grzesiu, niech wszystkie kanonady omijają Cie szerokim łukiem. Może już piromanom skończyły się zapasy?
  16. Lala nadal nie lubi wyjścia z domu. Wczoraj po 12 w południe "wyjechała" na smyczy - trochę siknęła i koniec - powrót do domu. Około 15 sama chciała wyjść. Na szczęście był to moment ciszy i udało jej się zrobić kupę. Wieczorem, trochę na siłę, wyciągnęłam ją z domu na smyczy. Ale przez cały czas słychać było z oddali wystrzały. Raz zrobiła siusiu, rwała na smyczy do przodu jak diabli, ogon ciągnął się prawie po ziemi. Reszcie udało się w chwilach przerwy przynajmniej zrobić kupę i wracaliśmy do domu. Dziś już drugi raz, mimo namów, nie zdecydowała się na wyjście z domu. A chwilowo jest zupełnie cichutko. Może to się utrzyma? Wczorajszy dzień był w miarę spokojny tylko do południa. Później, kiedy towarzystwo trochę odespało - zaczęła się powtórka z rozrywki. Niby to wszystko daleko, ale momentami to były kanonady. A dziś - życzę wszystkim spokojnego dnia, niech wreszcie życie wróci do normalności.
  17. To będziemy czekać na efekty z zaciśniętymi kciukami.
×
×
  • Create New...