Jump to content
Dogomania

Nesiowata

Members
  • Posts

    26844
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    90

Everything posted by Nesiowata

  1. Wyjątkowo udało mi się. Oby tak dalej. A dziś za oknem mokro jak diabli. Już wczoraj przed wieczorem zaczęło mżyć i tak jest cały czas. Dziś dziadzio stwierdził, że on nie wychodzi - wilgoć nie jest mu do niczego potrzebna. Dopiero teraz wyszedł na chwilę. Łaskawie wysikał się i na nowo śpi. Tym razem dziewczyny były odważniesze. Ale ogfólnie to po zjedzeniu śniadania cała trójca śpi nie zważając na nic i na nikogo. Życzę wszystkim spokojnego dnia. Może się uda?
  2. Pewnie zależnie od pogody i humoru. Witaj Czarnulku, trzymaj się zdrowo i pokazuj czasem.
  3. I nowy dzień czas zacząć. Za oknem mokro i czarno, ale może zmieni się coś na lepsze? A jak nasza lisiczka? Może jakieś nowe pomuysły realizuje?
  4. Ja dziś jestem prawie rozanielona. Niepotrzebnie pojechałam tak wcześnie. Ale kto mógłby to przewidzieć? Następna osoba po mnie przyszła już po wpół do ósmej. A była 5 raz . I zawsze stała w takich kolejkach. Już przed świętami ludzie stali tam od 6.30. To jednak dobrze, że te dwa razy kiedy tylko spojrzałam na tłum czekających od razu wyszłam. A całe moje (wraz z opłatą w kasie) załatwianie trwało z zegarkiem w ręku 5 min. Pojeżdżę sobie bez dowodu rejestracyjnego w oczekiwaniu na nowy. A na terenie Polski nie muszę mieć dowodu przy sobie (choć i tak przez cały czas noszę go w torebce). Więc jeszcze raz będę musiala tam zajrzeć (mam nadzieję że tylko raz) po otrzymaniu sms-a, że dowód jest do odebrania.
  5. To dziś zaglądam do księciunia jeszcze ciemna nocą. I życzę wspaniałego psiego dnia z własnym domem na bliskim horyzoncie.
  6. Dziękujemy bardzo - wzajemnie życzymy wszelkiej pomyślności i jak najwięcej zdrowia.
  7. Wyjeżdżam o 7 i mam nadzieję, że tym razem w końcu załatwię. Krzyżówki już leżą na wierzchu abym o nich nie zapomniała. Bo jednak trochę czasu będę musiała posiedzieć. To fakt - zrozumienie logiki urzędniczej jest niemożliwe. Chyba więcej nie będę próbować. Zwłaszcza, że nie ma w tym żadnej logiki. Oby to był już koniec. Jeszcze w sobotę mam kolędę. Ale to już najmniejszy problem. Tyle, że przez chwilę psy będą musiały być zamknięte. Kiedyś miałam proboszcza, który bardzo lubił zwierzęta i nie musiałam go zamykać. Ale to był jeden mały psiak. Z trójką nie warto ryzykować. Zwłaszcza, że w ubiegłym roku że proboszczowi wyraźnie ulżyło kiedy usłyszał szczekanie za drzwiami. Wydawałoby się, że w miarę młody człowiek nie powinien tak reagować. No, ale ludzie są różni, część faktycznie boi się nawet maleńkich psiaków. Udanego dnia życzymy wszystkim.
  8. Też tak uważam i czasem sobie na to pozwalam.
  9. Raczej nie - miałam dzień pełen lenistwa i wolności. Dobry wieczór Czarnulku, zdrówka życzę nieustająco.
  10. Ja chyba wierzę w cuda. Trzeci pobyt w gminie i nadal nie załatwiłam. Chyba już nigdy nie zrozumiem toku myślenia urzędników. Pojechałam sobie rano, nawet byłam pierwsza do stanowiska dowodów rejestracyjnych. Cóż - kiedy przyszło do załatwiania okazało się, że te sprawy załatwia stanowisko d/s rejestracji pojazdów. I gdzie tu jest logika? Tablice rejestracyjne załatwiają wymianę dowodu rejestracyjnego (choć jest osobne stanowisko właśnie dla dowodów rejestracyjnych). Wzięłam sobie nowy numerek. I była to liczba 19! A była załatwiana trzecia w kolejce osoba. Zabrałam się do domu z powrotem klnąc pod nosem jak szewc. A jutro to pojadę chyba o 7 rano i będę siedzieć do skutku. Trzeba będzie zabrać ze sobą krzyżówki. Tak na wszelki wypadek. Tak więc powiedzenie, że do 3 razy sztuka w moim przypadku absolutnie nie sprawdziło się.
  11. Mam nadzieję, że te nowo nabyte zachowania psów pójdą w niepamięć bo mam już dość codziennej walki z Lalą o wieczorne wyjścia. Wczoraj wieczorem, po raz pierwszy, było cicho. Może za kilka dni przestanie się wieczorem bronić przed ubraniem? Tymczasem życzę wszystkim spokojnego dnia, bez żadnych zmartwień. A sama, po raz trzeci, muszę niedługo jechać do urzędu gminy. Skończył mi się dowód rejestracyjny i powoli kończy czas ważności zaświadczenia. Byłam tam już przed świętami i po świętach. Za każdym razem wychodziłam kiedy zobaczyłam dzikie tłumy. Dziś postanowiłam pojechać jeszcze przed otwarciem urzędu i czekać do skutku. Chyba nie mam innego wyjścia choć na samą myśl szlag mnie trafia.
  12. Dobry wieczór wszystkim. mam nadzieję, że udało się wam choć trochę odpocząć i podładować akumulatory na ten skrócony tydzień. Byłoby to co najmniej wskazane, a właściwie konieczne.
  13. Witaj lisiczko późnym popołudniem (a właściwie wieczorem). Jakoś za szybko zleciał mi dzisiejszy dzień. Prawdę mówiąc - na niczym. Widać czasem tak trzeba. Trzymaj się zdrowo.
  14. Witaj Czarnulku wieczorem, czas mi się dziś poprzestawiał.
×
×
  • Create New...