-
Posts
26704 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
90
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Nesiowata
-
Szerokiej, pustej drogi...
-
Zdrowiej Masiu jak najszybciej, szkoda czasu na chorowanie. Nadal za oknem mokro, Lala powęszyła ... i siusiu zrobiła na wycieraczkę. To nie jest pogoda na psie wyjścia z domu. Nawet nie zauważyłam kiedy to zrobiła bo patrzyłam gdzie jest Neska i Misiek. Cwaniara, to już nie pierwszy raz. Wczoraj wieczorem spuściłam ją ze smyczy, trochę pobiegała i szybko wracała do domu - siąpił deszczyk więc nie pora na jakiekolwiek łażenie. Ale nadal próbuje wieczorem bronić się przed wyjściem z domu. Mimo, że od 3 dni nie słychać strzałów. Ale każdy głośniejszy dźwięk powoduje zaniepokojenie, podobnie jest z Neską. Wprawdzie nie jest to natychmiastowa ucieczka ale zatrzymanie w biegu i nasłuchiwanie. Życzymy wszystkim pogodnego (przynajmniej duchowo) dnia.
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Ciemno i wilgotno za oknem . I to ma być styczeń? Ciężko przyzwyczaić się do tego. Odpoczywaj Grzesiu, w końcu nic innego nie masz do roboty. -
Wyjątkowo udało mi się. Oby tak dalej. A dziś za oknem mokro jak diabli. Już wczoraj przed wieczorem zaczęło mżyć i tak jest cały czas. Dziś dziadzio stwierdził, że on nie wychodzi - wilgoć nie jest mu do niczego potrzebna. Dopiero teraz wyszedł na chwilę. Łaskawie wysikał się i na nowo śpi. Tym razem dziewczyny były odważniesze. Ale ogfólnie to po zjedzeniu śniadania cała trójca śpi nie zważając na nic i na nikogo. Życzę wszystkim spokojnego dnia. Może się uda?
-
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
Pewnie zależnie od pogody i humoru. Witaj Czarnulku, trzymaj się zdrowo i pokazuj czasem. -
Ja dziś jestem prawie rozanielona. Niepotrzebnie pojechałam tak wcześnie. Ale kto mógłby to przewidzieć? Następna osoba po mnie przyszła już po wpół do ósmej. A była 5 raz . I zawsze stała w takich kolejkach. Już przed świętami ludzie stali tam od 6.30. To jednak dobrze, że te dwa razy kiedy tylko spojrzałam na tłum czekających od razu wyszłam. A całe moje (wraz z opłatą w kasie) załatwianie trwało z zegarkiem w ręku 5 min. Pojeżdżę sobie bez dowodu rejestracyjnego w oczekiwaniu na nowy. A na terenie Polski nie muszę mieć dowodu przy sobie (choć i tak przez cały czas noszę go w torebce). Więc jeszcze raz będę musiala tam zajrzeć (mam nadzieję że tylko raz) po otrzymaniu sms-a, że dowód jest do odebrania.
-
Malutka GABI z zamojskiego schronu ma wspaniały, kochający domek :)
Nesiowata replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
Śliczne maleństwo. -
grześ >>> Grześ po 3,5 roku znalazł w końcu swój dom...<<<
Nesiowata replied to Olena84's topic in Już w nowym domu
To dziś zaglądam do księciunia jeszcze ciemna nocą. I życzę wspaniałego psiego dnia z własnym domem na bliskim horyzoncie. -
LALA ZOSTAJE NA STAŁE U NESIOWATEJ!!
Nesiowata replied to Alaskan malamutte's topic in Już w nowym domu
Dziękujemy bardzo - wzajemnie życzymy wszelkiej pomyślności i jak najwięcej zdrowia. -
Wyjeżdżam o 7 i mam nadzieję, że tym razem w końcu załatwię. Krzyżówki już leżą na wierzchu abym o nich nie zapomniała. Bo jednak trochę czasu będę musiała posiedzieć. To fakt - zrozumienie logiki urzędniczej jest niemożliwe. Chyba więcej nie będę próbować. Zwłaszcza, że nie ma w tym żadnej logiki. Oby to był już koniec. Jeszcze w sobotę mam kolędę. Ale to już najmniejszy problem. Tyle, że przez chwilę psy będą musiały być zamknięte. Kiedyś miałam proboszcza, który bardzo lubił zwierzęta i nie musiałam go zamykać. Ale to był jeden mały psiak. Z trójką nie warto ryzykować. Zwłaszcza, że w ubiegłym roku że proboszczowi wyraźnie ulżyło kiedy usłyszał szczekanie za drzwiami. Wydawałoby się, że w miarę młody człowiek nie powinien tak reagować. No, ale ludzie są różni, część faktycznie boi się nawet maleńkich psiaków. Udanego dnia życzymy wszystkim.