Nie za bardzo pochopnie? takie sytuacje zawsze się zdarzają, niczego nie można przewidzieć. Ja też ostatnimi czasy zostałam podobnie przyparta do muru ale w końcu pozbierałam się. Przecież te, które zostały potrzebują pomocy, nie są niczemu winne. Może jeszcze zastanowisz się - to nie Ty przynosisz pecha tylko życie ma swoje własne prawa, nad którymi człowiek nie ma władzy. Trzymaj się!