-
Posts
11533 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
6
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Isiak
-
A kto to Artur? Pędzę na wątek!
-
Ona przede wszystkim powinna go jak najszybciej wykastrować. Do kuwety on chodzi cały czas, od małego, tyle, że oprócz tego znaczy wszystko dookoła. Jutro jej ojciec idzie do weta dowiedzieć się o kastrację na koszt gminy. Obawiam się, że jeżeli będzie miał zapłacić, to go nie wykastruje, tylko wywali z domu Znajoma nie ma stałej pracy i mieszka z córką i trzema kotami z ojcem.
-
Dzięki guccio. Poszukam w necie tego środka, ale cena faktycznie wysoka. Znajoma nie ma stałej pracy. W poniedziałek idzie dowiedzieć się o kastrację na koszt gminy. Ona miała jedną swoją kotkę, a potem uratowała życie tej dwójce rodzeństwa, gdyby nie zabrała tych kociąt, to ich właściciel by je zabił. Kotki podrosły no i jest klops. Ale czy kocur po kastracji przestanie obsikiwać i będzie chodził tylko do kuwety, czy już taki nawyk mu pozostanie? Mój rudzielec przygarnięty spod bloku jest pod tym względem absolutnym aniołkiem - czysty, nie załatwia się poza kuwetą i nawet nic nie niszczy w domu, w przeciwieństwie do naszej Kici - demolki.
-
Kociary, potrzebuję rady. Czy kocur po wykastrowaniu przestanie znaczyć mieszkanie? I czym umyć meble, w czym wyprać chodniki, dywany i łóżko, żeby przestało śmierdzieć? Gad leje wszędzie, na ciuchy, meble, chodnik, łóżko, do wanny i zlewu w kuchni. Mimo ciągłego mycia i sprzątania smród w mieszkaniu jest taki, że trudno funkcjonować. Znajoma wyrzuciła już nawet łóżko i kupiła nowe, pilnowała, a i tak nie upilnowała i już kocur na nie nalał. Ona zawsze miała w domu czyściutko i pachnąco, a teraz wstyd nawet drzwi otworzyć komukolwiek, bo smród bucha jak z meliny. Ja jej poradziłam domestos, ale nie wiem, czy miałam rację. Może coś innego jest skuteczniejsze, może są jakieś specjalistyczne preparaty? Ona ma trzy koty, dwie kotki i kocura.
-
Kociary, potrzebuję rady. Czy kocur po wykastrowaniu przestanie znaczyć mieszkanie? I czym umyć meble, w czym wyprać chodniki, dywany i łóżko, żeby przestało śmierdzieć? Gad leje wszędzie, na ciuchy, meble, chodnik, łóżko, do wanny i zlewu w kuchni. Mimo ciągłego mycia i sprzątania smród w mieszkaniu jest taki, że trudno funkcjonować. Znajoma wyrzuciła już nawet łóżko i kupiła nowe, pilnowała, a i tak nie upilnowała i już kocur na nie nalał. Ona zawsze miała w domu czyściutko i pachnąco, a teraz wstyd nawet drzwi otworzyć komukolwiek, bo smród bucha jak z meliny. Ja jej poradziłam domestos, ale nie wiem, czy miałam rację. Może coś innego jest skuteczniejsze, może są jakieś specjalistyczne preparaty? Ona ma trzy koty, dwie kotki i kocura.