-
Posts
682 -
Joined
-
Last visited
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Beta&Czata
-
Naoomi, w nawiązaniu do naszej korespondencji na PW, przekazałam trochę kasy na karmę dla piesów. Pozdrawiam Elżbieta
-
Szczęśliwa Szila- wspaniały dom, warto było walczyć
Beta&Czata replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
[I]"...po pierwsze piszcie mi nick bo nazwisko mi nic nie mówi.."[/I] Oczywiście zapomniałam o niku :oops:. Wpłata od Elżbiety Z-Ł (podwójne nazwisko) będzie ode mnie. Sorry za kłopot. Elżbieta -
Szczęśliwa Szila- wspaniały dom, warto było walczyć
Beta&Czata replied to wtatara's topic in Już w nowym domu
Właśnie poszedł mój przelew, ale ze względu na week-end pewnie będzie na koncie w poniedziałek. Mizianko dla suńki. pozdrawiam Elżbieta -
Kilka lat temu odwozili do Dymin :shake: (tam miała trafić ta suńka, o której pisałam w poście o vecie). Jakby doszło do sterylek - postaram się sfinansować dla jednej, jeśliby gmina nie chciała. W razie czego proszę o nr konta na PW. W tym gabinecie, który znam, duża sucz kosztuje 200 zł, czyli standard (w W-wie za DON-kę płaciłam tylko trochę więcej).
-
SZKODNIKI-czyli doceń zwierza swego, bo mogłaś mieć gorszego
Beta&Czata replied to agaga21's topic in Off Topic
A propos wątroby, to przypomniało mi się zdarzenie - nie szkodnicze, powiedziałabym, że wręcz przeciwne - w wykonaniu Foksa - psa moich Rodziców. To był taki czekoladowy, mały, terierowaty rozczochraniec z przodozgryzem - śliczny. No i były to czasy, gdy cielęcinę można było kupić tylko u "Baby", która roznosiła ten luksusowy produkt po zaprzyjaźnionych domach (zresztą jakiekolwiek mięso wówczas było towarem mocno deficytowym). No i przybyła Baba z cielęciną, moja Mama zajęła się odważaniem wybranych kawałków i rozmową z ową Babą, a jej torba (Baby, znaczy się) stała przy ich nogach w kuchni. W końcu Baba i Mama zakończyły operację kupna/sprzedaży, Baba zabrała pieniądze, torbę i poszła.Mama twierdzi, że Fox cały czas był przy nich, zainteresowany zapachami. Jakieś pół godziny później Fox udał się do jednego z pokoi, wlazł pod kozetkę i po chwili położył Mamie u nóg [B]całą cielęcą wątrobę, [/B]dokładnie rozpakowaną z jakiegoś papieru i folii. I śmiał się tymi swoimi krzywymi zębami w szurpatej mordce. Moja Mama nie miała skłonności do zmyślania i koloryzowania, więc musiało być tak, jak to opowiedziała. Baba była niezwykle zdziwiona, gdy po jakimś czasie, gdy ponownie przyszła, Mama zapłaciła jej za tę wątrobę, którą oczywiście skonsumował Fox. -
Witam Czasem bywam w Staszowie i gdyby była sterylka - to polecam veta z ul. Mickiewicza 26 (w niektórych miejscowościach w marcu można robić darmowe sterylki, ale trzebaby się dowiedzieć w urzędzie miasta, czy w br. mają środki na taką akcję). Sterylizowałam tam jakieś 1,5 roku temu (przypadkiem zupełnie) jedną zaprzyjaźnianą sucz, u której pod nieobecność właścicielki stwierdziłam początki ropomacicza - jak się okazało, trafnie. Wspaniałe podejście do zwierzaków, dobrze wyposażony gabinet, właściwa opieka pooperacyjna z antybiotykami i ubrankiem, przy okazji fachowa diagnoza nadziąślaków i informacja, co można z tym zrobić (i taki drobiazg: "proszę, to mój nr telefonu kkaom., gdyby coś Państwa niepokoiło, proszę dzwinić o każdej porze". Na szczęście wszystko było ok, choć suńka mocno starsza). A byliśmy, jak to się mówi, "z ulicy". p.s Ta suńka to też dawna "ulicznica". Błąkała się po osiedlu w okolicach Zachodniej. Miała szczęście, bo została z tej ulicy adoptowana. Zapisuję wątek i będę zaglądać. Może jakoś będę mogła pomóc (choćby finansowo lub rozgłaszaniem wątku). Pozdrawiam Elżbieta
-
Harley- zaczynamy układanie psa:) ll Mamy szkoleniowca!:)
Beta&Czata replied to Madie's topic in Wychowanie
Oszczędź Harlejowi epizodu z tym szkoleniowcem i uciekaj jak najdalej. Ja z suką syna (też w typie DON, wówczas ponad 4-letnia) pracowałam w zeszłe wakacje przez ponad 2 m-ce tzw. metodami pozytywnymi i w przeciągu tego czasu sucz opanowała wszystko, co sobie zaplanowaliśmy (chodziło o wyeliminowanie agresji do psów, która się ujawniała jedynie wtedy, gdy syn zostawiał ją u mnie na przechowanie - krótsze lub dłuższe). Korzystałam z porad z forum o pozytywnym szkoleniu psów. Dostałam kilka b. cennych porad i linki do filmików szkoleniowych i wypaliło. -
Harley- zaczynamy układanie psa:) ll Mamy szkoleniowca!:)
Beta&Czata replied to Madie's topic in Wychowanie
Toż to już całkiem poważne psisko. Jest rozbrajający z tym owczarkowym spojrzeniem. Życzę sukcesów w szkoleniu i z niecierpliwoścą czekam na relacje. -
Niufka-wychudzona nowofundlandka w schronisku-MA JUŻ DOMEK!!!
Beta&Czata replied to Lozik's topic in Już w nowym domu
Napisz do fundacji psi ratownicy ([URL="http://www.psiratownicy.pl"]www.psiratownicy.pl[/URL]) , ale z tego miejsca Ci się nie otworzy srtona, bo dogo blokuje. Ale numer - otwiera się !!)- 89 replies
-
Witaj Ja swoją sunię przyuczałam w okresie kwarantanny do sikania na gazety, które leżały w kąciku na podłodze, w bliskości jej posłania. Położyłam tam kilka warstw, w tym jedną, którą wcześniej nasączyłam lekko zapachem jej siuśków i później, zmieniając te gazety (15 lat temu o podkładach można było sobie pomarzyć), zostawiałam jedną lekko wilgotną. Po dwóch - trzech dniach załapała. Gdy skończyła się kwarantanna - sucz była wyprowadzana na dwór co 1,5 - 2 godziny - natychmiast po przebudzeniu, po każdym posiłku, po zabawie i gdy udało jej się wysiusiać na spacerku - pochały i smaczki. Trochę to trwało, ale po około dwóch miesiącach zaczęła wyraźnie sygnalizować potrzebę wyjścia (na wszelki wypadek gazety nadal leżaly jeszcze jakiś miesiąc, tym bardziej, że cała rodzina wychodziła do pracy/szkoły). Co prawda nasiusiała jeszcze w domu, gdy miała 7 miesięcy, natychmiast po zmianie wykładziny, ale chyba musiała ją oznaczyć (czytaj - zniwelować okropny dla psa zapach nowej wykładziny). Powodzenia w wychowywaniu malucha. Pozdrawiam Elżbieta
-
NERO [*] odszedł :((( nie doczekał domu :((
Beta&Czata replied to mysza 1's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Podmienili psa....Jest śliczny. Wszystkim Przyjaciołom Nera-Tadzia przesyłam życzenia lepszego Nowego Roku: z jak najmniejszą liczbą psów bez domu i bez pana, z mnóstwem adopcji, dużą ilością bezpłatnych i bezterminowych DT dla najbardziej potrzebujących ze schroniksami z prawdziwego zdarzenia. A dla Nerusia własnego, kochającego domu. Pozdrawiam noworocznie Elżbieta -
Wszystkiego najlepszego w Nowym Roku dla Bono i wszystkich jego Przyjaciół Elżbieta
-
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
Beta&Czata replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
Ani się waż.... To, że nie piszemy - nie znaczy, że nie zaglądamy. Ja tu jestem codziennie, mam wątgek w subskrypcji. A poza tym Owca to moje niespełnione marzenie, odkąd polubiłam koty (czyli od mniej więcej czterech lat, kiedy to zawitała do mnie Duszek; chyba pisałam, że syn między sprzedażą jednego mieszkania i nabyciem drugiego pomieszkiwał u mnie ze swoim zwierzyńcem, a jak się w końcu wyprowadził, to nie dałam mu zabrać kocicy, bośmy się z TZ-tem w niej zakochali). Niestety - o drugim kocie mogą sobie tylko pomarzyć (i pooglać np. na tym wątku). -
SZKODNIKI-czyli doceń zwierza swego, bo mogłaś mieć gorszego
Beta&Czata replied to agaga21's topic in Off Topic
Zagłosowalam (już 104 głosy!). p.s. Jak pokazałam Krę mojemu TZ-owi, ciągle domaga się nowych zdjęć. Nawet specjalny folder założyłam i tam mu wrzucam co lepsze (ale nigdzie nie wykorzystam, wykasuję, jak się napatrzy) A moje aniołki nic nie niszczą.... I nie mamy się czym pochwalić. No, ale może coś się znajdzie z archiwum, bo mój TZ dostanie pod choinkę skaner do zdjęć i slajdów, więc mam nadzieję, że zeskanuje kilka slajdów z dzieciństwa Czaty. Jakoś chodzi mi po głowie zdjęcie z przeczytanym książkami z dolnych półek. Jakieś 50 szt. kryminałów - głównie Chmielewska, ale też pierwsze wydanie Złego Tyrmanda i jakiś cenny reprint. -
Harley- zaczynamy układanie psa:) ll Mamy szkoleniowca!:)
Beta&Czata replied to Madie's topic in Wychowanie
[quote name='Madie']Elżbieto, przepraszam za off-top ale mam takie pytanie, jako że Ty także posiadasz owczarki. Jaką karmą karmisz swoje psy? Ja teraz jestem na RC dla szczeniąt owcZarów i na DOG Chow dla ras duzych, ale pierwszego zbyt chętnie młody nie je, a po drugim sie strasznie zaczyna drapać ( wczorajsza opinia weterynarza). Pozostaj gotowanie, co tez robie, ale nie mam czasu gotowac 3 razy dziennie...[/QUOTE] Moja staruszka jest już na karmie weterynarynej, a młodsza je Nutrę. Jak Czata była młoda - nie było specjalnego wyboru, jadła Eucanubę dla owczarków, kupowałam u veta. Młoda też dostawała w pierwszym roku życia to samo tylko w wersji junior, poźniej przeszła na nutrę, bo cena RC Intestninal dla Czaty skutecznie wybiła mi z głowy fanaberie żywieniowe. Ja nigdy nie gotowałam psom - ledwo wyrabiałam się, żeby ugotować rodzinie. -
Kajak szcześciarz:) zagarnął pomarańczowy na własność :)
Beta&Czata replied to Tora&Faro's topic in Już w nowym domu
Ja jakoś miałam więcej szczęścia. Od zawsze było u nas pełno zwierzaków (kot jest dopiero od niedawna). Był pies razem z chomikami, myszoskoczkami, szczurem. Tylko szczur chodził luzem i "zszedł był" w sposób naturalny. Łaził po psie, kradł mu z miski i pies to tolerował. Ostatnio upiekło się sikorce, która jakimś cudem wlazła do domu przez uchylone okno i nie umiała się wydostać. Były próby jej upolowania i to - sądząc po ilości piór na dywanie i innych śladach, typu pozrzucane z półek drobiazgi - bliskie sukcesu. Ostatecznie sikorka uczepiła się zasłony i tak doczekała naszego powrotu z pracy. Odpoczęła na balkonie, pojadła (a jeśli jadła, to chyba nie była "uszkodzona" i poleciała. A kocica już jej nawet nie pilnowała - jak przysazlismy - spała sobie w drugim pokoju. Biedny Kaj, biedny Papug... -
Ruda,długowłosych gromada czyli jak mi na łeb pada....
Beta&Czata replied to Neigh's topic in Kotki już w nowych domach
Usiłowałam namówić moją córkę na Owcę (jako towarzystwo dla Wrzaskuna). Ona była bardzo na tak, ale Pan Mąż powiedział, że tylko druga burma wchodzi w grę, więc nawet o tym tu nie wspominałam. Poza tym pewnie nie przeszliby przedadopcyjnej...(znając Twoje wymagania i fakt, że w razie wyjazdów opiekujemy się nawzajem swoimi zwierzami, a w rodzinie są dwa psy).