Sowa
Members-
Posts
5053 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
5
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Sowa
-
Psy nieumiejetnie szkolone do obrony z reguly sa agresywne na zewnatrz, nie wobec wlasciciela. Obejrzenie Toffika raczej nic nie da - trzeby by sprowokowac dobrze przygotowana sytuacje, w ktorej rzuca sie na czlowieka. Przygotowana tak, aby przekonal sie, ze nie da rady ugryzc, ze przegrywa i musi sie z tym pogodzic. Zreszta nadal jest ten sam problem - Toffi moze podporzadkowac sie szkoleniowcowi, ale to nie znaczy, ze nie sprobuje powtorki z rozrywki wobec kazdego innego czlowieka.
-
Z psem, ktory atakuje na serio, nie trzeba sie bic, aby wygrac - mozliwosc ataku powinna byc zablokowana powstrzymaniem na smyczy, na poczatku szkolenia pies niebezpieczny dla czlowieka, atakujacy na dzien dobry, rzucajacy sie przy kazdym przekroczeniu dystansu jest na smyczy i w kagancu. Wszystko zreszta zalezy od psa, powiedzmy sobie w koncu jasno - Toffi nie atakuje na dzien dobry, co byloby latwiejsze do opanowania, on atakuje kiedy ma na to ochote, bo akurat jest czyms podrazniony, bo akurat czlowiek mu w czyms przeszkadza. Albo Toffi sie bezwzglednie podporzadkuje, albo nie moze byc psem adopcyjnym. W niemal kazdym kraju za nasza zachodnia granica tego rodzaju atak jak na Guccio skonczylby sie nieodwolalnie wyrokiem smierci dla psa. Ewentualny kandydat na wlasciciela powinien zobaczyc zdjecie reki Guccio.
-
Jest bardzo prawdopodobne, ze pies, ktory ugryzl czlowieka, w podobnej sytuacji powtorzy atak. Ale trzeba wlasnie te sytuacje przepracowac, aby zwierze przekonalo sie, ze atak nic nie da, ze czlowiek o wszystkim decyduje. Toffik, jak piszesz, jest u specjalistow, oby podporzadkowal sie, ale to tez nie znaczy, ze w ewentualnym stalym domu nie sprobuje jeszcze raz.
-
Trzeci, najwiekszy pies, pokazywal ze jest najwazniejszy w tym gronie. Zabawa terierowatych wyglada czasem jak walka - gdy moja suka ON-ka bawila sie z bullterierka, to wygladalo jak wstep do walki, ale to byla tylko zabawa. A przewracaly sie po ziemi, przyduszaly i warczaly. Podobnie 40-kilogramowy pies znajomego pozwalal 20-kilogramowej suce malinois przewracac sie i z wscieklym warkotem wlec po ziemi - i tez byla to tylko zabawa, bez uszkodzonego nawet jednego wlosa. Jak mial dosc, to on przewracal suke - a po chwili zaczynali od nowa.
-
Cairn spokojnie kontroluje sytuacje. Toffikowi przydalby sie codzienny 15-kilometrowy spacer. Lub czterogodzinna praca - szukanie podanego zapachu w skrajnie trudnych warunkach, energii ma za siedem psów... Chyba nie dostaje smakoli za wszystko?
-
Połamana sunia z wiejskiego rowu ma cudowny dom !
Sowa replied to ala123's topic in Już w nowym domu
No niestety belgi to bardzo aktywne psy. A nie ma jak powiedziec, zeby spokojnie jeszcze poczekala. -
Poczytaj o treningu klatkowym i ucz psa pozostawania w dystansie od Ciebie, kiedy jestes w domu.
-
I jednak nie oddawaj psa na szkolenie stacjonarne - zacznij razem z psem.
-
80-latek ma prawo powoli wchodzic po schodach i tupac, nie porusza sie elastycznie chocby chcial. Przekonasz sie kiedys o tym. Wredne to jest to, jak piszesz o starych ludziach. Ale dla dobra psa sugeruje, abys najpierw przy otwartych drzwiach sama chodzila po klatce sapiac i tupiac nogami i nagradzala spokoj siedzacego i obserwujacego Cie psa, potem to samo niech robi ktos inny znajomy, kiedy sama stoisz z psem w otwartych drzwiach i nagradzasz spokoj, potem to samo przy przymknietych i otwieranych co chwile drzwiach kiedy jestes obok i nagradzasz spokoj, potem przy zamknietych. Pisze bez polskich fontow, bo nie mam w tej chwili dostepu do innej klawiatury, nie z racji wlasnych problemow podeszlego wieku. Przy okazji - jesli zamknelas sie w przedpokoju, to pies doskonale wiedzial, ze tam jestes, od tego ma nos. Wiecej niz stokroc wrazliwszy od Twojego.
-
Naucz reagowania na siad. Zawsze, w domu i poza domem - to podstawa szkolenia. I podstawa nauki chodzenia na smyczy.
-
To już nie jest szczeniak, ale młody pies. Różnica jest taka, jak między dzieckiem a nastolatkiem - nastolatek sprawdza, na co może sobie pozwolić. A dorosły pies już wie, czy i na co może sobie pozwolić wobec właściciela. Najwyższy czas na szkolenie - bodaj podstawowego posłuszeństwa, czyli tego, co niezbędne dla psa żyjącego wśród ludzi.
-
Pies powinien wiedzieć, że zawsze warto każdą zabawkę, i nie tylko zabawkę, oddać właścicielowi - to podstawa nauki aportowania, motywacji i pracy z psem.
-
Chyba sprawdziłabym to od razu, nie czekając na wynik kuracji.
-
Połamana sunia z wiejskiego rowu ma cudowny dom !
Sowa replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Bou, możesz jakoś skomentować tę fotkę? -
Czy Gipsy zna słowo "nie"? Czyli zaprzestań tego co robisz i zachowuj się inaczej? Gdy mój 5-miesięczny szczeniak podgryzał mi smycz, to złożoną smycz przez kwadrans co chwilę dawałam do trzymania i nakazałam natychmiast puszczać, a potem majtałam smyczą przed psim nosem, ale pies musiał siedzieć, a potem położyłam na psiej głowie a pies musiał siedzieć. Po prostu obrzydziłam chwytanie smyczy bez pozwolenia - ale jak na spacerze gdzieś zostawiłam smycz, to pies musiał szukać i przynieść bez podgryzania. Na spacerze stosuj przemiennie trening chodzenia przy nodze i marsz z gryzakiem w pysku. Też nic za darmo.
-
A może wejdź na strony właścicieli TTB i wskażą ich zdaniem najlepszego trenera blisko Ciebie? Na spacerach też nie czekaj, aż pies czymś się zainteresuje - daj mu zajęcie cały czas. Na pewno wiesz, że przeciągać zabawką można się tylko z takim psem, który w każdej sekundzie, na jedno słowo zabawkę odda?
-
Myślę, że trener powinien pracować najpierw razem z Tobą i z psem - to Ty musisz nauczyć się prowadzić zwierzę tak, aby nie stanowiło zagrożenia dla Was ani dla otoczenia. Gipsy jest , sądząc z opisu, jeszcze szalejącym szczeniakiem - jeśli teraz nie zdołasz z pomocą trenera nad nią zapanować, to w najlepszym razie będzie musiała zmienić dom. PS gości możesz uprzedzić, że do Gipsy przychodzi się z suchą bułką w kieszeni. Lub zamykaj sukę na czas wejścia gości, goście siadają, suka wchodzi najpierw na smyczy, ćwiczenia z posłuszeństwa i dopiero potem witanie gości.
-
Bardzo dobry, byle trafić do fachowca. A tymczasem wypadałoby przyjąć zasadę - nic za darmo - czyli zanim znajdziesz fachurę, już teraz Gipsy ma spokojnie siedzieć i czekać - na pogłaskanie, na zabawkę, na miskę, na wyjście z domu - nic nie może dostać, jeśli się domaga. Co najmniej 10 razy po 5 minut treningu siad, do mnie, waruj - w domu. Nagrody najczęściej raz na pięć minut. Przed powrotem do domu - suchy rogal w ręce, gdy otwierasz drzwi, podajesz psu naprowadzając w siad. Gipsy być może na tyle zajmie sie rogalem czy bułką, że nawet nie pomyśli o skakaniu. Najlepiej byłoby żeby z tym rogalem pobiegła na legowisko i tam go schrupała, rozładowując emocje. Nie wiem, czy i na ile moje sugestie pomogą, bo nie widzę psa, ale na pewno nie zaszkodzą.
-
Potrzebujesz natychmiast kontaktu i pracy z trenerem znającym rasę. A także pracującego więcej niż raz z psami niekontrolującymi własnych emocji - Gypsy ma zdaje się w tej chwili ok, pół roku? Dwu-trzygodzinne codzienne wyjście na spacer wypełniony szkoleniem może pomóc - ale trener musi najpierw ocenić zachowanie Gypsy w domu i Wasze wzajemne relacje. Z opisu niestety wynika, że suka - jeszcze psi podrostek, nie dorosła - całkowicie lekceważy Twoje polecenia i wymusza wszystko, na co ma ochotę. Byłoby to zabawne, choć bardzo dokuczliwe w wykonaniu chihuahuy, ale TTB poza wszelką kontrolą prędzej czy później będzie niebezpieczny. Nie czekaj ani dnia dłużej, jak najszybciej poszukaj fachowej pomocy na żywo, nie w internecie, przy tylu problemach jakakolwiek rada na odległość nie będzie skuteczna.
-
abi Abi ma swój dom na zawsze - już nie dzikuska a domowa sunia
Sowa replied to Zagrodowy pies polski's topic in Już w nowym domu
Buty są szalenie atrakcyjne niemal dla każdego psa - zapach skóry i ludzkiego potu skłania do dokładnego zbadania każdego buta. Choćbyśmy myli nogi co kwadrans, i tak nie powstrzymamy wydzielin gruczołów ulokowanych na stopach. I u nas i u zwierząt - każdy wilk doskonale wie, wąchając ślad kopytek sarny, w którą stronę i jak dawno temu sarna pobiegła. -
Proszę bardzo - mój sposób to zajęcie szczeniaka szkoleniem w zabawie przez 4 godziny każdego dnia, uczenie co MOŻE gryźć, a w czasie ataku głupawki, jak najbardziej naturalnej dla aktywnego malucha, przekierowanie gryzienia na ciągniętą na sznurku 3-litrową plastikową butlę po wodzie mineralnej.
-
Połamana sunia z wiejskiego rowu ma cudowny dom !
Sowa replied to ala123's topic in Już w nowym domu
No niestety nie da się psicy wytłumaczyć, że powinna unikać każdego gwałtownego ruchu. -
Połamana sunia z wiejskiego rowu ma cudowny dom !
Sowa replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Już po kontroli? Co wet. powiedział? -
Nie znam nikogo blisko Ciebie ani w Bydgoszczy - ale sądzę, że właściciel hodowli, skoro oferuje szkolenie, to chyba z nauką przyjęcia pozycji siad przez psa powinien sobie poradzić. A może ktoś z Dogo, mieszkający w tamtych rejonach, zechce się wypowiedzieć?
-
Połamana sunia z wiejskiego rowu ma cudowny dom !
Sowa replied to ala123's topic in Już w nowym domu
Ale się z Cześki gruba malina zrobiła! Co najmniej trzy kilo mniej by się przydało.. Ale nic, jak będzie pozwolenie na bieganie, to powinna zrzucić sadełko. Nadostre parwo - z krwawą biegunką - już chyba w całej Polsce krąży i zbiera żniwo.Silniejsze psy z tego wychodzą, gorzej ze szczeniakami.