Jump to content
Dogomania

Sowa

Members
  • Content Count

    3,121
  • Joined

  • Last visited

Everything posted by Sowa

  1. To jest pies z adopcji? To może ktoś z organizacji, z której go dostałaś, mógłby przyjść, pomóc przy takich zabiegach? Leki można podać owinięte w plasterek wędliny czy mięsa, lub posmarowane masłem, żeby sam łykał, ale smarowanie to już trudniej. A zostawienie psa w lecznicy na tydzień jest koszmarnie kosztowne.
  2. Bardzo obolały pies może odruchowo odwinąć się zębami. Wszystkie zabiegi rób lepiej w grubych rękawiczkach, takich roboczych, ew. przy nałożonym kagańcu. Dostaje nadal przeciwbólowce? Ropny stan zapalny to koszmarnie bolesne.
  3. A wet. go widział? Bo może być krwiak czy naciek.
  4. Pies nie wie, dlaczego tak źle się czuje w tej chwili. To powinien ocenić wet. - czy nie trzeba podać środków przeciwbólowych na przykład. Twój pies ani nie jest obrażony ani Cie nie nienawidzi - odczuwa cierpienie/ból/niepokój i tylko wet. może zdiagnozować przyczyny i ewentualnie pomóc.
  5. Jeśli tam gdzie mieszkasz, jest dobry ośrodek szkolenia psów/dobry trener - zaproś do siebie. Pokaże Ci jak uczyć szczeniaka pozostawania w spokoju. Będzie widział reakcje malucha zależnie od tego co robisz i jak próbujesz przyzwyczajać do samotności. Tyle że tak mały szczeniak - teraz ma 3 miesiące, tak? - nie wytrzyma bez załatwiania potrzeb fizjologicznych dłużej niż trzy, trzy i pół godziny. Więc z konieczności załatwi się w kojcu lub w mieszkaniu, jeżeli na dłużej zostanie sam. Twoje emocje natychmiast udzielają się psu - jeśli jesteś, jak sama piszesz, nerwowa - to nauka potrwa znacznie dłużej.
  6. Czy Szanta zachowuje czystość w domu? Chyba nie znalazłam tej informacji w ogłoszeniu, a to jest ważne również dla domów z ogrodem. Ludzie wierzą w psa z filmów - w USA po filmie Disneya dalmatyńczyki kupowano masowo - i potem równie masowo zabijano, gdy nie spełniły oczekiwań. A pies dogoterapeuta składa się ze specjalisty lekarza, wskazującego co można zrobic dla dziecka, baaardzo wykwalifikowanego trenera i psa właściwego.
  7. Jeśli nie prowokujesz biegania czy skakania, to szczeniak sam raczej sobie krzywdy nie zrobi. Ale możesz dać szczeniakowi zajęcie męczące dla psychiki, nie stawów:-) Czyli pracę węchową - i na to też nie jest za wcześnie. Np szczeniak będzie widział, że odchodzisz i kładziesz zabawkę w trawie - zachęcisz do szukania. Potem można taką zabawę świetnie komplikować - szczeniak w domu, wychodzisz rano przed domownikami, obchodzisz dom, chowasz się za krzakiem/drzewkiem, a ktoś z domowników wyprowadza szczeniaka, pokazuje początek Twojego śladu, zachęca do szukania - możliwości naprawdę jest wiele. Możesz uczyć ostrożności w poruszaniu się - na dwóch płaskich kamieniach połóż deskę - na wysokości 25-30 cm, wnosisz szczeniaka na deskę, asekurujesz rękami, na końcu deski siad - i znosisz malucha, żeby sam nie zeskakiwał. W ogrodzie masz tyle możliwości zabawy.. Moja 12-tygodniowa suczka wypracowała w nowym dla siebie terenie obcy ślad o długości ok. 150 m, bez żadnych smakołyków w odciskach butów oczywiście. Zainteresowanie zapachem i chęć czytania zapachu jest wystarczającą motywacją dla psa. Twój pies też dałby radę:-)
  8. Aneta Migas, Barbara Grel, Jacek Lewkowicz.
  9. 8 tygodni to nie za wcześnie, aby zacząć naukę elementarza dla szczeniaka - naukę nagradzaną zawsze najpierw pochwałą, a okazjonalnie, teraz jeszcze bardzo często, smakołykami. Jeśli uwiążesz na sznurku jakąś zabawkę - może być kong czy gryzak (unikaj piszczących zabawek) i poruszysz sznurkiem tak, by zabawka uciekała przed szczeniakiem, to prawdopodobnie będzie ciekawsza niż kwiatki. Tę zabawkę możesz nosić razem ze szczeniakiem, uczyć oddawania i przynoszenia, nakłaniać do szukania, możesz już zacząć warunkować przywołanie na gwizdek, uczyć siadania na hasło, przywołania, początków chodzenia na smyczy, delikatnego brania smakoli z rąk i co tylko jeszcze chcesz. Szczeniak temu podoła, jeśli uczyć będzie się w zabawie. Uwaga - nie wystarczy mówić "nie", trzeba wskazać inną czynność i tę czynność, realizowaną zamiast gryzienia kwiatków, pochwalić i nagrodzić.
  10. Postaraj się o miękki kołnierz pooperacyjny. Psy to lepiej tolerują niż te twarde, plastikowe. Poproś weta o jakiś środek wyciszający psa na tyle, żeby ten kołnierz założyć. To, że nie je w dobie pooperacyjnej, to mu nie zaszkodzi.
  11. Pies po narkozie może przez 24 godziny- zdarza się, że i dłużej, do drugiej doby - nie poznawać domowników i reagować agresją. Może też sikać pod siebie, dobrze, jakby okna były otwarte, trzeba intensywnie wietrzyć mieszkanie, szybciej dojdzie do siebie. dostał przeciwbólowce?
  12. Jak już będzie można, zafunduj mu dwie luźniejsze obroże - smycz dopięta do tej dalej od głowy. Chyba że niedługo dojrzeje do szelek, oby.
  13. Najpierw niech Świrusek (to pasuje do niego naprawdę:-)) pozna zapach królików - bez bezpośredniego kontaktu.
  14. Wskoczył kiedy bawiłam się z psami. Odniosłam wrażenie, że chce nawiązać ze mną kontakt, tylko nie wie jak. OK, skoro tak, to ok. Warto mieć zawsze przy sobie smakole, lekko przegłodzić zwierzątko - niech widzi, że przy zabawie karmisz z ręki inne psy. I nagradzać każdą próbę podejścia, każde spojrzenie. Jak siada obok - ręka w bok, w ręce smakol. Nie podejdzie - jego strata; wcześniej czy później podejdzie. Przekona się, że wyciągnięta ręka to samo dobro dla psa.
  15. Obejrzałam film z zabawy w aportowanie z poprzednim wlaścicielem. Pies bardzo chętnie "poluje" na piłeczkę - za drugim razem mniej chętnie oddaje. Proponowałabym, aby w tej chwili ograniczyć ilość rzutów aportowych, skoncentrować się na nauce oddawania. Czyli NAJPIERW podaję - bez rzucania, z ręki, siedzącemu psu piłeczkę, odbieram spokojnie od siedzącego psa i dopiero nagrodą za oddanie może być JEDEN rzut aportowy. Zaczęłabym naukę szukania piłeczki w ogrodzie - to doskonale rozładowuje emocje, wycisza psa, uczy spokoju.
  16. Czyli włączała się do wspólnej zabawy, niejako naśladowała zachowanie Twoich psów. No to pytanie - Czy Lilek wskoczył Mazowszance na plecy, kiedy kucnęła w zabawie ze swoim zwierzakiem/zwierzakami? Czy widział, że w takiej pozycji bawi się z nimi?
  17. To raczej nie było zaproszenie do zabawy; prędzej próba pokazania Ci kto ważniejszy.
  18. To niech sami dadzą C smakole dla niego i najpierw dasz psu w ich obecności, kiedy będą mieli psa pod kontrolą. Zależy jaki to pies - jednemu można np powiedzieć spokojnie "siad" plus imię psa i pies zdziwi się, ale usiądzie. Dobrze oprzeć się plecami np o płot, drzewo, żeby pies nie osaczał nas, stać naprzeciw psa, ale trochę "bocznie" - nie odwracać się tyłem, głowa lekko w bok, tak, aby widzieć psa, ale nie wpatrywać się w niego. Znajomy w podobnej sytuacji rzucił przed psa piłkę, pies zgłupiał, zainteresował się piłką, odpuścił człowiekowi. Zawsze pozostaje pojemnik z gazem odstraszającym psy, ale to już wypowiedzenie wojny z właścicielami. Głaskałaś psa kiedyś - mówiłaś do niego, zna Twój głos? spokojny głos nie działa? Jak duży to pies - biorą go na ręce, więc niewielki?
  19. Obie rady dobre. Nie widzę innego sposobu. Gdyby to było np w Holandii, to właściciele psa uciążliwego dla sąsiadów zapłaciliby potężną karę, musieliby pd zaraz psa trzymać na smyczy albo oddać - a Ty mogłabyś się domagać nielichego zadośćuczynienia. Na samochód starczyłoby. Ale i u nas warto, aby ktoś z Twojej rodziny czy znajomych nagrał tę sytuację, żeby potem sąsiad nie twierdził, że np drażnisz psa.
×
×
  • Create New...