Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12543
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Moje 4 ONki-sunie, chociaż kochały szczekanie pod płotem na działce, nigdy nikogo nie zaatakowały, kto pomimo tabliczki "Uwaga pies", wszedł na działkę. Fakt, były jedynaczkami. Jak do ONki Bliss, doszła kundelka Lerka, to malizna kłapała zębami, nie Duża.
  2. Nie do końca zgadzam się z Jagą. Większość psów w typie ON, to zajadli, podpłotowi szczekacze, co nie oznacza, że tego kto wejdzie, zaraz zagryzą, czy chociażby zaatakują. Jeśli nie były szkolone do pilnowania (przeważnie z błędami) , w znakomitej większości przypadków, przestaną szczekać, a zaczną machać ogonem. Oczywiście, jeżeli nie miały takich doświadczeń, o jakich napisała wyżej Sowa. Dlatego myślę, że psy które na poważnie już raz zaatakowały człowieka, o ile nie zostaną przygarnięte przez kogoś, kto naprawdę zna się na takich psach, powinny być poddane eutanazji, bo w tym przypadku strach oddać komuś do adopcji, a nie zasłużyły na "życie" w chorobie, poniżeniu i deprywacji. Mniej pewne są małe kundelki, które nie tylko zajadle szczekają, ale b. często mają ogromną ochotę dziabnąć obcego w łydkę , ale to jest zdecydowanie mniej groźne od ataku ONka, czy TTB.
  3. Też zawsze zaglądam z nadzieją. Mało piszę, ale teraz mam taki czas. Oby wreszcie Los spojrzał na Runo łaskawym wzrokiem i spowodował pojawienie się dobrego, kochającego domu.
  4. Bliss też była mało zabawowa, a Szarutka tylko tolerowała, natomiast on był w nią wpatrzony jak w święty obraz i naśladował ją we wszystkim. Czy chciała czy nie, bardzo szybko go zsocjalizowała i Szarutek w braku innych możliwości, zaczął się bawić ze mną w aport związanej w supły, bawełnianej szmatki.
  5. Biedna Ada, chce się tylko pobawić z pieskami, a tu takie przerażenie wzbudza....
  6. O, Boże... Wszystkie psy, które w swoim życiu uratowała, powitają Ją w Niebie.
  7. Tak. Stan psiego umysłu, który ogromnie uzależnia człowieka. W moim życiu było 5 ONków - 4 własne sunie i jeden facet na dt. Tylko pierwsza z ZKWP, reszta adopciaki w typie rasy. Wszystkie miały to coś. Od życia z ONkiem, człowiek się uzależnia. Teraz są dwa małe kundelki. Przekochane psiaki, ale ONka mi brak..
  8. He he. Do siedzenia przy kompie, jeszcze mi daleko. Leżę w łóżku z telefonem Ale faktycznie, nie jest źle
  9. Wspaniali jesteście, Mazowszankowie, że przygarnęliście kolejne biedactwo na dt . Szczeniorka nie będzie dalej dziczała w gminnym kojcu, a że jest śliczna i młoda, szybko znajdzie domek. Wśród dorosłych psów z Małą w roli wzorca, wkrótce nabierze wiary w człowieka. Trzymam kciuki
  10. To jest ONek. ONki jak tylko mogą, chcą być razem z człowiekiem, a jak on z nimi pracuje (szkolenie, praca węchowa itp), to już pełnia szczęścia. Moja ostatnia ONka, Bliss ze Schroniska, była prawdopodobnie psem kojcowym, a błyskawicznie nauczyła się być psem domowym, chociaż drzwi, schody, ruch uliczny, smycz, to były sprawy zupełnie jej nieznane. Większość ONków, dla przewodnika zrobi wszystko :))
  11. Była szczęśliwym psem. Miała u Was dobre, długie życie. Starości i chorób z nią związanych, niestety, nie można pokonać. Ona już nie cierpi. Teraz cierpią ludzie, którzy ją kochali. Przytulam mocno, Martusiu. Myślę o Tobie.
  12. Bo dla większości ludzi, psy i koty to są przedmioty użytku ( wyrzucane, jak się zepsują) , a nie przyjaciele i członkowie rodziny :((
  13. I ja z życzeniami szybkiego powrotu do zdrowia dla Basi
  14. Andżela, faktycznie śmiesznie. Podobnie do niej, zachowywała się Bliss - moja śp ONka ze schroniska. Też non stop przy mnie, z nosem przy mojej łydce, nie potrafiącą się bawić, z połamanymi o kraty zębami, tyle, że ona była młodsza i bez takiej czarnej karty. Była naszym cudownym psem domowym. Też myślę o jej samotnym towarzyszu nieszczęścia. Pewnie był Alex, albo Max.....
  15. Czuję tak samo. Kocham ONki od zawsze i serce mi się kroi, kiedy widzę je porzucone i odarte z naturalnej godności. Nie da rady wszystkim pomóc
  16. Tak miałam z Bafi. Za dużo chętnych domów. Za to przy Lerce, wszystkie domy były nieodpowiednie.
  17. Nie wiem, czemu bez nicku, ale Maków, to ja U mnie jest nick, wpłaciłam stałą za listopad i grudzień
  18. Trzymam kciuki. Chyba miałaś na myśli USG?
  19. Trzymam kciuki za Dianę i za Was, Kochani
  20. Zgadzam się z Agat ws leczenia ludzkich nóg . W sprawie psów, nadal polecam surowe kurze łapki (1-2 dziennie) , jako naturalny dodatek do suplementów z apteki. I zdrowia dla Czetki - tak, czy inaczej
  21. Kurze łapki dla psa, są ok. Ale, surowe https://www.psy.pl/galaretka-z-kurzych-lapek-dla-psa/
×
×
  • Create New...