Jump to content
Dogomania

konfirm31

Members
  • Posts

    12543
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    5

Everything posted by konfirm31

  1. Tym razem nie walczył. Chyba już bardzo słaby, albo czuł, że jedzie po życie. Dziękuję Aśka, limonka, Jaaga
  2. Melatonina i valused. Dostępne w każdej aptece. Podawać w sezonie burzowym jak jest zapowiadana burza, a nie w czasie burzy. Dawkowanie melatoniny: psy do 15 kg m.c. – 1,5 mg, psy od 15–50 kg m.c. – 3 mg, psy większe – 6 mg. W razie potrzeby, można taką dawkę podawać co 8 godzin, tj 3x na dobę. I tyle dni, ile trzeba Valused 1 - 2 kapsułki na dobę. Większość naturalnych uspakajaczy weterynaryjnych, zawiera tryptofan, z którego w organizmie produkowana jest Melatonina i to dopiero ona, ma działanie uspakajające i to po dłuższym czasie podawania tryptofanu W niektórych przypadkach, podaje się silniejsze uspakajacze(recepturowe) , ale to po konsultacji z wetem
  3. Wszystko robisz dobrze. Jak zawsze. Tylko nas jest mało, pieniędzy też teraz nikt nie ma dużo, ale chyba wbrew rozsądkowi, chcemy "dać" Rudemu, chociaż odrobinę szczęścia na ostatniej prostej. A dla niego czasu jest coraz mniej i już raz przegrał z Dylanem swoją szansę na poprawę losu.... To tylko tyle, i aż tyle
  4. Dobre z Mężem i Jego rozmowami ze zębami. To czasem śmieszy (zjeby), ale częściej denerwuje. Czy guz się przesuwa pod skórą, czy jest przyrośnięty? Wiadomo, że Zew musi na kolejną diagnozę i pomoc, trochę poczekać. Trzymajcie się.
  5. W 100% zgadzam się z limonką. Mogę dać (niestety), tylko 20 zł stałej :(.
  6. Ja też od zawsze miłośniczka ONków. Do połowy zeszłego roku, zawsze była jakaś ONka w domu. Tylko pierwsza, w latach 80, z hodowli ZKwP. Reszta - adopciaki. Najczęściej, że zbyt małym kątowaniem, przez to bez kalectwa. Trzymam kciuki za dobry dom dla Zewa
  7. Jak myślisz o tylnej łapie i jej ustawieniu (bo wszystkie łapy ma wystrzyżone ze zlepionych kudłów, więc nierówne, a ta tylna w przykucu), to stawiam na przpadłość ONków. Prędzej, czy później, niestety się odezwie . To są skutki nadmiernego kątowania, które się tak podoba ludziom.... Serce mnie boli, jak skrzywdzono i fizycznie i psychicznie tę piękną rasę, wymyśloną, jako wszechstronny pies pracujący, o silnej psychice..... Dzisiaj powinna dotrzeć na konto Zewa, moja stała i jednorazowy gratis.
  8. Oj, tak. I ta po owczarkowemu przechylona na bok głowa i pytanie w oczach - no, to co teraz będziemy robić? Uwielbiam . Wiem, że i inne psy tak zabawnie przechylają głowy, ale dla mnie, ONki są w tym najlepsze!
  9. No, nie czaruj . Żeby tyle robić dla psów bezdomnych, co Ty i tak wspaniale prześwietlać chętnych do adopcji psa, trzeba być bardzo przebojową osobą. Co nie znaczy, że w tz własnych sprawach, jesteś również obdarzona tą samą cechą
  10. Aśka, jest pewnie Joanną, a wszystkie są dzielne, sprawne organizacyjnie, przebojowe i idealistki. Taka była moja Mama, taka jest moja Córka i wszystkie Aśki, które znam Wielkie podziękowania dla "naszej" Aski
  11. Bardzo współczuję z powodu śmierci Frania. Nasza ONka Bliss, odeszła w zeszłym roku w końcu maja, a we wrześniu, wzięliśmy z miejscowego schroniska niedużego, starszego kundelka - Ninka, który 6 lat przekiblował za niewinność. Teraz więc znowu są u nas dwa psy, no bo jest jeszcze kundelka Lerka. Lerce w sumie dobrze zrobiła obecność drugiego psa, bo po śmierci Bliss, była bardzo zagubiona. Nie jest z psami tak jak myślałam, że będzie, tj nie ma takiej miłości, jaka była z Bliss, ale nie jest źle. Drugi pies w domu (nawet bez miłości, a tylko z wzajemną tolerancją), daje Lerce więcej pewności siebie. Trzymaj się . Będzie dobrze. Strasznie szkoda, że Kasia zrezygnowała z prowadzenia hotelu. Tak wiele dogomaniackich bezdomniaków( w tym i mój Ares), dzięki Niej wyszło na prostą
  12. Trzymam kciuki z całej siły. Oby jak najdłużej cieszył się swoimi Ludźmi i życiem bez bólu.
  13. Gratuluję Lilkowi. Za jakiś czas i Wy stwierdzicie, że to była wspaniała decyzja, bo przecież Lilek jest super psem
  14. To prawda. Psy bez żadnego szkolenia (Ninek), reagują na wskazanie kierunku ręką, bo całe nasze ciało w mikrosekundzie wcześniej, obiera wskazywany kierunek i pies to odbiera. A my mówimy "tędy" /"tam" i cieszymy się, że psiak wszystko rozumie
  15. Kiedyś (lata 80), na szkoleniach PT organizowanych przez ZKwP, uczono reagować i na głos i na gest. I psy, reagowały super na gest ( po np gwizdnięciu, jako bodziec skupienia uwagi na przewodniku) i nie trzeba było wywrzaskiwać komend. I to działało, nawet jak pies całkiem na starość ogłuchł, tylko trzeba go było nauczyć zwracania uwagi na przewodnika w inny sposób, nie np na gwizd. Ale myślę, że to zupełnie inna bajka, niż nauczenie właściwego reagowania psa głuchego od urodzenia. Podziwiam, Sowo
  16. Dwbem, kiedyś psy były zdrowsze, a w dodatku Jaaga pisze o wyniszczonych psach ze schroniska. Nasza pierwsza ONka, Bryza (lata 80), żadnych problemów z pp nie miała. Następne ONki, to i trzustka - ZNT, i jelito drażliwe i INNE sraczkowe sensacje. Faktem jest, że tylko ta pierwsza była z hodowli FCI, a reszta to adopciaki, czyli pewnie z różnych pseudo.
  17. I ja zazdraszczam świnki. Bardzo bym chciała mieć, ale nie mam na to szansy. To podobno jest źwierz bardziej inteligentny od psa, a od niektórych ludzi, to już z pewnością. Przykre, że jako gatunek, mają takie paskudne życie
  18. Groomer wykonał wspaniałą pracę - Zew nadal ma sporo futra . Biedak z niego z tym zadem. Jak były larwy much, to była martwica . Oby się dobrze wszystko teraz goiło. W ostatniej chwili uciekł spod łopaty...
×
×
  • Create New...