Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44580
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Ja nie przeszłam na fb, tylko tu zagladam i milo, ze czasem coś się przeczyta :)
  2. To ile to już lat, Amberko? 7 czy 8?
  3. Niedługo będzie siódma rocznica przyjazdu Zulki. Dziś miała znów atak padaczki - tak raz na kilkanaście miesięcy ją złapie, a może częściej, a może nie wszystkie widzimy. Nieruchomieje, posapuje, sztywnieje, oczy robią się okrągłe, opiera się o ścianę lub leży na mostku i tak kilka minut.
  4. Wczoraj zadzwonił pan w sprawie Bezana, ale on ma już dom. Pan szuka owczarka długowłosego, najlepiej rocznego, mieszka w Serocku koło Warszawy. Ma dziś zadzwonić. Nic nie wiem o tym domu, ale może to szansa dla jakiegoś DONka? Moze komuś dam na pw numer do tego pana, by pogadać?
  5. Wanilka ma tę zaletę, ze wraca na wołanie, więc pod tym względem zaufałam pani Justynie. I sunia tak kocha bieganie, galopady, to ile radości musiało być z tej zabawy z innym psiakiem! :)
  6. Bo Cię Dziecko jeszcze na świecie nie było!! :)
  7. Wieści od pani Justyny: Wanilka, zwana przez nas Wanią, radzi sobie całkiem nieźle. Staramy się poznawać wszystkie psy z osiedla, żeby się towarzysko wyrobiła:) Niestety, większość jest zawsze na smyczach, lub są to nieruchawe grubaski lub staruszki. No i dzisiaj wreszcie spotkaliśmy świetną towarzyszkę na spacerze. Młoda, odrobinkę tylko większa, radośnie biegająca. Co to był za psi berek! Miło było popatrzeć. A czy wspominałam w ogóle, że spuszczam już Wanię ze smyczy? Zaczyna biegać za piłeczką, choć nie zawsze i nie zawsze ją chwyta, ale uważam że jest nadzieja. Dzisiaj udało mi się nawet trochę ją wyczesać - reaguje bardzo lękliwie na szczotkę lub grzebień, musi mieć jakieś niemiłe doświadczenia z podobnymi przedmiotami. Ale skoro już udało nam się zrobić pierwszy krok - następne też nastąpią. Pozdrawiam serdecznie całą rodzinę i zwierzaki (szczególne głaski dla Borysa!)
  8. Ależ nieskromnie leży z tą noga w górze! :diabloti: :eviltong: Rozpustnica jedna! (zawsze z tym słowem kojarzy mi się kakao rozpuszczalne sprowadzane z Czechosłowacji w latach 80-tych, bo nazywało sią "kakao rychle rozpustne" :p)
  9. Szkoda, ze nie mieszkam w Opolu, bym się odwdzięczyła, Pokerku!
  10. A ja tylko tak chciałam zapytać, co słychać...
  11. Ineczko, widziałam, widziałam, zaglądam często na watek Kozienic. od poniedziałku ogłaszamy Gobi - to miły, spokojny, trochę bojaźliwy psiak.Jak dziś podjechaliśmy, to siedział na budzie, łaskawym oczkiem łypał na miskę z mięsem, ale bał się zejść. Dopiero jak Tomek wyszedł z kojca, to podszedł i zabrał się do jedzenia. Ogonek lekko machał się przy łapinkach.
  12. A ja miałam dziś pytanie od pana z Serocka o naszego białego Bezana - ale chłopak w domku od dawna. Pan szuka młodego DONka.
  13. To była i sterylizacja, i operacja tych guzów za jednym zamachem?
  14. i nie jest wielki, taki pod kolano, trochę jak nasza Milka - kto zna :) Jutro go odwiedzę z miską i kurzą łapką.
  15. Szkoda babinki, kurcze.......
  16. Tak, to niezły wynik, bo te psy by w sumie trafiły przecież do schroniska, gdyby nie kojec. Gminę by to kosztowało 11 razy 2500 zł, a tak tylko szczepienia, karma (i to nie zawsze, bo przedszkole karmi...) i sterylizacje suczek. Ale na wszelki wypadek noszę te 100 zł przy sobie, w portfelu....
  17. to facet, i to całkiem przyjemny, dał się obejrzeć, pogłaskać, ma zrobione zdjęcia do ogłoszeń. Ok.2 lata, ze 20 kg wagi, trochę wychudzony - ale jak był na ulicy, to z miski, którą mu wystawiałam jadł "jednym zębem", tylko mięsko, ryż zostawał, chrupki także....
  18. Zawsze sobie piszę, kto i kiedy przybył, nawet do kojca gminnego, i na jak długo - żeby, nawet jak ostatnio powiedzieć na sesji, ze dom z kojca znalazło 11 psów w ubiegłym roku. Dziś jarmark i często psy są porzucane we wsi właśnie w takie jarmarczne dni.
  19. Taką zagadkę mamy do tej pory ze znalezioną w ubiegłym roku u nas na wsi bardzo zabiedzoną sunią Kenią, którą adoptowała moja siostra - zna komendy, wspaniale idzie przy nodze, Kenia nawet na czerwonym świetle się zatrzymuje.. Co robiła na wsi?... Ależ sie cieszę, że się Soni tak udało!
  20. Jej, ale duży ten szew.... Biedulka kochana....
  21. [quote name='kejciu']Poczekajmy [B]na info od Dexterki [/B]- ja nie chciałabym niczego przekręcić w opisywaniu. zostałam teraz z dwoma psami w hotelu :(:(:([/QUOTE] ciekawa jestem....
  22. O, jakie bystre oczki! I uśmieszek figlarny! :)
  23. Przestań! nie damy rady uratować wszystkich! Trudno, cieszmy sie z tych, co pomogliśmy, co pomozemy w przyszłości. Bo inaczej stracimy resztki nadziei tylko się załamiemy, co, jak wiesz po Blanche, mnie spotkało. Z resztą mam - muszę mieć nadzieję - że jak sunia gdzieś przeżyła tyle lat., to i teraz jakoś żyje. Ciesze się, zę ten piesek z kojca, to piesek i już jedna pani ma jutro przyjść go zobaczyć.
×
×
  • Create New...