Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44560
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Brawo, kochane psiaki miały szczęście!
  2. Sorki za zwłokę, ale już jestem :) Bezan pojechał do domu. Zobaczymy, jaki będzie psem, czy będzie szczekał. Bo w kojcu nie wygłupiał się bez potrzeby. Ale panu w sumie nie zależy na agresorze, czy szczekaczu.Czekam cierpliwie kilka dni i zdejmę ogłoszenia. Z tego w naszym miesięczniku, który trafił do ludzi w sobotę, już były 3 telefony.
  3. Na razie psinką się zajmie pan Roman, co to w rynku dba o czystość i zieleń. Wprawdzie facet "tronkowy", ale ma swego Łatka (brata naszej Sońki, razem 12 lat temu zostały wyrzucone w rynku) i lubi psy, a ja nie mam wyboru. Wyszłam teraz do banku, a Sunia sobie za nim chodziła (trochę kuleje na łapinkę, ale wydaje mi się, ze przedtem, te 2 lata temu, też kulała), a pan Roman mówi, że "się nażarła, dałem jej zupy z domu". Szkoda mi jej, ją trzeba wysterylizować, zadbać, a będzie to śliczna mała spokojna, przymilna sunia. Mnie sie dała pogłasakć, nieśmiało merda ogonkiem. Ona nigdy właściwie nie miała domu, bo ta baba to tylko jej coś do jedzenia dała, a z podwórka wypędzała. Baba ma z resztą pieska 3-miesiecznego, wnuczek "kupił z hodowli od K... i tu pada nazwisko meneli z sąsiedniej ulicy) - HODOWLI, cholera jasna, a psiak w typie amstaffa... No dobra, zabieram się za pracę, bo nic nie zrobiłam cały dzień.
  4. O tyle niedobre, ze przejdzie między prętami, trzeba by ją na łańcuchu przyczepić.
  5. [quote name='Isadora7']I on jest taki elegancki, ułożony, taka szlachciura jamnicza.[/QUOTE] No, po tym arystokratycznym nosie to widać :)
  6. Pan był rano, obejrzał psa, pobawił się z nim (!), pojechał do pracy. Przyjedzie ok. 17.oo, jak będzie Tomek - zaszczepi go na wściekliznę już na nazwisko pana Stanisława i psiak pojedzie do siebie :) Pracownicy Zakłady gospodarki mówią, ze jak zamykają bramę, to wypuszczają Bezana na teren, biega i wraca do kojca. Czyli mądry facet. Zaufanie zaufaniem, ale będziemy monitorować, jak tam Bezankowi w tym domu.
  7. Jak tylko Tomek przyjedzie, to ją obejrzy, da przeciwbólowe, przemyje rany na głowie, obejrzy ślepka (taki ma łzawiące). Tylko pytanie, co dalej. Do domu jej nie mogę wziąć. Awaryjny dt, o którym pomyślałam, wyjeżdża jutro do Gdańska.
  8. Tak, leży pod żywopłotem. Weźmiemy ją do lecznicy na badanie i co, odwieziemy pod żywopłot? .......
  9. Proszę, zajrzyjcie na watek Vanilki - mała sunia potrzebuje pomocy, a ja nie mam pomysłu...
  10. Kochani, :placz: "Pani, pomocy, w rynku leży sunia, maleńka, ranna, pobita! " - to moja znajoma kobieta od psów, wpadła do mnei do biura.... Tę sunię 2 lata temu jedna z tych "moich" pań oddała, jak twierdzi, na wieś, panu M. Sunia ponoć już raz wróciła, a babka znów ją oddała (5 km od nas ta wieś). Teraz do mnie baby przybiegły do gminy, co robić, bo sunia nie może chodzić, ma rany na głowie, przekrwione oko....:-( Jak na złość Tomek ma dziś akcję "gruźliczą", bada bydło za Różanem, wróci późno. Poszłam zobaczyć sunię - rzeczywiście, pod żywopłotem przy sklepie leży precelek zwinięty, , tak z 6 kg, niewiele większa od ratlerka! ogonek się trzepocze, z trudnością się podniosła, pupina jakby podwiniętą, ale łapki sprawne, oczko brzydkie, czerwone, załzawione, rany na głowie, przyschnięte, ale opuchnięta ta łepetyna :-( Do domu jej nie wezmę, wystarczający skład jest na razie, a Tomek zły za te Vanilwe kupy, Biała w kojcu...
  11. Pokazałam Neskę pani z Wrocławia, przesłałam linka do wątku.
  12. W nocy zamykamy się z nią w sypialni, raczej wytrzymuje do rana (wczoraj nie, była kupa chyba nad ranem). Problem w tym, zę Vanilka jest bardzo ruchliwa, ciagle w pędzie, nawet jak się położy, to trwa to tylko chwilę. Mam duży dom i nie mam jak jej wyznaczyć osobnego pomieszczenia (brak drzwi, otwarta przestrzeń 200 m.kw). Jak jestem w domu, ciągle patrze gdzie pies jest i co robi, a ona pędem na piętro, pędem z pietra, pędem do kuchni, pędem do naszej sypialni i tak ciągle.
  13. Wczoraj jedna wpadka, i znów nie zauważyłam kiedy - siedzieliśmy w kilka osób w salonie przy stole, pisząc projekt , kipa pod telewizorem. Mam nadzieję, że pani z Wrocławia zrozumie mnie i albo poczeka na Vanilkę, albo znajdzie inną sunię. Wczoraj dzwoniłam po uprzednim sms-ie, ale nie odebrała telefonu.
  14. Kiedy to się zmieni????
  15. Gosiu, ona jest podnad 3 tygodnie - w sobotę zaczął się czwarty tydzień. Tydzień później doszła do nas Vanilka.
  16. Ja u siebie mam sunię z ulicy po pół roku bezdomosci i błąkania się, to mijają 4 tygodnie, a ona z budy się boi wyjść - też kupa pracy przed nami....
  17. A to z przodu to po generalnym liftingu i zmianie image?
  18. No własnie, moze watek założymy biedakowi?
  19. Niby problem prosty do rozwiązania - skarcić, jak sie zauważy moment robienia kupy na podłogę, pochwalić, gdy się psiak załatwi na dworze. Vanilka jest u nas ponad 2 tygodnie. Była na łańcuchu, nie znała domu. Pierwsze wpadki załatwienie się w domu wybaczam, bo młode i niedoświadczone psiątko. Vanilka jest nadpobudliwa, zbyt żywiołowa, ciągle w ruchu. Na dwór by wychodziła ciągle, w każdym momencie jest gotowa do wyjścia. Coz tego, jak na spacerze szczeka na ptaki, wącha każdy krzaczek, kopie w kretowisku, pędzi przed siebie - nie ma czasu na załatwienie potrzeb. Spacery co 2 godz., ale i tak po powrocie kupa na podłodze, nie wiadomo kiedy! :shake: I są to 3-4 kupy dziennie. Czasem i nocą, nie wytrzyma do godz. 23 do 6 rano! Obojętnie, czy jesteśmy w domu, czy nas nie ma. Jak tylko się zdarzy kupa na dworze, chwalę, głaszczę itp. Mam w pogotowiu gazetę, by ją przyłapać na samym akcie defekacji i skarcić, ale jeszcze mi się nie udało. Boję się ostro reagować, by jej do siebie nie zniechęcić. Jak jestem dt tyle lat, to pierwszy taki oporny na naukę przypadek. Co ja mam robić?...
  20. Nie, nosek jeszcze niedotykalski. Jak się uparłam i po postawieniu miseczki z pachnącym jedzeniem stałam sobie obok (zgięta w pałąk, bo nisko...), to i Biała się uparła, i nie wyszła wcale. Jak tylko zamknęłam kojec i odeszłam 5 kroków, to wyszła. Takie to smutne i wycofane, biedactwo.
  21. Jak któraś z naszych suczek najadła się przed wyjazdem po kryjomu fasolki po bretońsku, to po podróży miałam zapytanie o przepis, bo tak łanie samochód pachniał.
  22. Czy Linssi i węgielkowa mają siwe pysia? Ta jedna z nich to chyba Ruda, co?????
  23. I co tam u staruszków, znalazł moze któryś domek? A "moja" Owca?... A ta brązowa bidulka z przekrzywionym łebkiem?,,,
×
×
  • Create New...