Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44560
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. I co u Was, mam nadzieję, że nie gorzej?...
  2. Pani przesłała fajne zdjęcie niuni do góry łapinkami, wstawię wieczorkiem.
  3. Ineczko, miałaś rację polecając ją do zabrania z przytuliska, choć przez pierwsze dni to było cieżka sprawa :) Dziękuję tez Ziutce za ogłoszonka!
  4. Czy jest gdzieś na Żoliborzu psia myjnia? Pyta moja siostra, chodzi o dość dużą i cieżką Kenię do uprania?....
  5. Koty mają sie doskonale. Czasowo u nas bywa takze Gandzia, persiczka mojej córki, tak ze kotów ci u nas dostatek :)
  6. O, dawnośmy się, Joluś :) Teraz leży sobie na stole przy laptopie, tak chce być blisko człowieka. Ząbki wyczyszczone, 2 usunięte, kota jak nowa. W nocy śpi na poduszce, w dzień włazi przy lada okazji na kolana. Cudna, z godnością, przymilna - oto nasza Mysia.
  7. Wieści z dziś: Nasz Wiejski Kundelek powoli poznaje zwyczaje Miejskiego Kundelka. Oswoiła się z windą. Lubi poszczekać na odkurzacz. Podbiła serce syna, który był przeciwny adopcji. Z jednym z kotów mijają się już w pomieszczeniach, a nawet w przejściu! Dziś zrobili nawet noski - noski. Pozostałe koty nie wykazują takiej determinacji... póki co, wolą przyglądać się z bezpiecznej wysokości. Bardzo się nam wszystkim podoba.
  8. Przyznam się, że bardzo źle się czuję z tą myślą, że sunia jest w schronisku. Dla mnie to było jedyne wyjście w mojej sytuacji. Tym bardziej dziękuję osobom, które mnie choć próbowały zrozumieć, zadzwoniły, wsparły psychicznie, dały się wygadać. I bardzo mi przykro, ze nawet osoby, które mnie znają od lat, zbyt łatwo osądzają. Dzięki Mazowszanko, Esperanza, konfirm13 - jesteście kochane. I bardzo sie cieszę, że jest konkretny plan, nie tylko wskazówki "musisz, powinnaś, ja na Twoim miejscu..." Jak coś będzie bardziej skonkretyzowane, napiszę. Czy ktoś chce wziąć Blanche na dt? W każdej chwili można ją wyciągnąć ze schroniska. Ba, nawet dowieźć do chętnego domu tymczasowego.
  9. Wczoraj pod sklepem spotkałam pana Romana - zaraz zapytałam o sunię. Nie widział jej od piątku!
  10. Musiałam zajrzeć na wątek, bo bardzo mnie boli moja nieporadność. I bezsilność, w tym teraz tez fizyczna. Jutro przyjedzie pani Wiesia ze schroniska i Blansz pojedzie do Kruszewa. Zostanie zaraz wysterylizowana, bo boję się , że jest w ciąży. W każdym momencie można ją wyciągnąć, dalej oswajać itp. Uciekam dalej cierpieć, ale i tak już lepiej, niż wczoraj. Ostra rwa kulszowa.
  11. Kochani, poległam. Psychicznie i fizycznie. W niedzielę wieczorem spróbowałam podejść całkiem blisko do suni, z próbą dotknięcia. Pokazała zęby. 5 tygodni oswajania i nic, zero postepu. ZERO Boję się, nie będę ryzykować. Mój plan jest niewykonalny. Ten dzisiejszy. Wyłowić sunię z budy - można, po sedalinie, na pętli. Zawieźć na sterylizację do Ostrołęki - można, nawet nasz wet oferował pomoc. Sunia ma wrócić do mnie, do domu? Jak ją wyprowadzić, jak nie zna obroży czy szelek? wynieść na dwór, na siku, jak kłapie zębami? Jak ją zostawić w domu, jak pracujemy. Wróci do budy, można dać szwy rozpuszczalne, ale jak się coś będzie działo, jak reagować? Jak podać antybiotyk, łapać wtedy na pętlę?..... Zostawić w kojcu i oswajać - ile, pól roku, rok? Jak to robić, jak nie umiem sobie poradzić? I kto weźmie ode mnie takiego psa, który jest jaki jest? Jak i tak ciężko znaleźć dom dla tych ślicznych i adopcyjnych? Do Warszawy do bloku? Na wieś, do gospodarstwa? Zostawić u siebie? Nie chce kolejnego psa, mam wystarczająco dużo. Do tego wczoraj było u mnie pogotowie, jestem unieruchomiona. I załamana totalnie.
  12. Jestem, choć mam problemy ze zdrowiem - połamało mnie doszczętnie i jestem na zastrzykach. Pani Justyna jeszcze wieczorem w niedzielę o 23.30 przysłała sms, że dojechali i trwa zapoznanie psa z kotami i jest ok. Wczoraj zadzwoniła ze spacerku i tez dobre wieści - zapytała, o której wychodziłam rano na pierwszy spacer? O 6.20 mówię, i właśnie o tej porze Vanilka zaczęła się kręcić i popiskiwać pod drzwiami. I po wyjściu zrobiła wszystko na dworze :) Synek pani był, jako jedyny, przeciwny psu w domu, bo przecież są ukochane koty. Ale rano, jak go Vanilka obudziła, jak skakała po łóżku, lizała, cieszyła się - tak się spodobała, ze poprosił tatę "Zabierz mnie szybko z przedszkola, bo muszę się pieskiem nacieszyć, odwołuję wszystko co mówiłem o psach :)" Koty są nabzdyczone, zdziwione do granic, cała trójka "łazi za sunią i się gapi", jak mówi pani Justyna. Jak Vanilka weszła do kuchni, to te baby usiadły w progu, koło siebie, ogonki grzecznie przy boczkach i tylko oczy wytrzeszczały na Nową. Mamy nadzieję, że się towarzystwo dogada i jakoś ułoży sobie relacje.
  13. [quote name='Marlena_84']Znalazłam domek stały dla mojej suni.Wątek zamknięty.:placz:[/QUOTE] To dlaczego płaczesz? chyba dobrze, ze sunia ma dom, skoro szukałaś?
  14. Sliczna, taka dostojna - owczar jak nic :)
  15. [quote name='sylwija']a gdzie to jest? masz jakiś kontakt, telefon, mail- zeby podać? i czy można spokojnie polecić, i czy dla psa z lękiem separacyjnym? Na watku "Spis domów tyczasowych" Karilka pisze: Karilka DołączyłJun 2006PrzeglądaŁódźPosty6,684 [h=2][/h] Domowy hotelik z behawiorystą, szkoleniowcem - miejsce dla suczki. i tylko tyle wiem, nie znam Karilki - napisz do niej, zapytaj o wszystko.
  16. Dopiero jutro po pracy się rozejrzę, bo dziś ta wizyta z Wrocławia, domowi goście, wydanie suczynki. Musze nabrac nowych sił do działania.
  17. Melduję, ze sunia Vanilka pojechała do domu stałego we Wrocławiu. 4 tygodnie u nas - a zmiany takie, ze aż sama się zdziwiłam, bardzo pozytywnie.
  18. Pusto i smutno bez tej rozbieganej istotki... 4 tygodnie to dużo czasu. Czekam na sms od pani Justyny, ze są w domu.
  19. To przemycę też Borysiaka, bo ten egzemplarz jest tak pracowity i zabiegany, że warto to pokazać: [url=http://postimage.org/][img]http://s8.postimg.org/dqhzcpenp/SDC17914.jpg[/img][/url]
  20. I poooojechali...... cudni, ciepli ludzie, tacy "nasi", normalni :) , z tej z resztą ulicy Wrocławia, gdzie mieszka ciotka Tomka :), czyli tęz jak rodzina. Umowa podpisana, obiad zjedzony, cisto i kawa sfinalizowane i teraz 7 godzin powrotu. Vanilka zachwycona nową panią, wpakowała się jej zaraz na kolana, lizała. Śliczne niebeiskie szelki założona na koniec, obróżka, i wycałowana przeze mnie pojechała do siebie. [url=http://postimage.org/][img]http://s23.postimg.org/ngo3owyln/SDC17913.jpg[/img][/url] [url=http://postimage.org/][img]http://s23.postimg.org/ekmyvu3or/SDC17915.jpg[/img][/url] [url=http://postimage.org/][img]http://s23.postimg.org/all5z9pnv/SDC17916.jpg[/img][/url] [url=http://postimage.org/][img]http://s23.postimg.org/4yjr4ogtn/SDC17917.jpg[/img][/url] [url=http://postimage.org/][img]http://s23.postimg.org/49am36bzf/SDC17919.jpg[/img][/url]
  21. [quote name='Gosiapk']Malagosiu, czy Twoja córka nie ma na imię Miriam? :hmmmm: Tak mi coś po głowie chodzi (mam nadzieję, że to nie pchły ;) )[/QUOTE] Jejku, nie - bardziej oryginalnie, bo Agnieszka :) Państwo jeszcze nie przyjechali, a obiad już na stole. Czekamy........ Niunia wybiegana, praktycznie drzwi na taras otwarte i bydło wchodzi i wychodzi, opala się na słoneczku, biega, szczeka na motocykle moich chłopców, bo odpalili wiosennie sprzęciory. Spakowałam Vanilce zaświadczenia, kilka kurzych łapek, suszone wołowe smaczki, torbę karmy, 3 zabawki. Ot, tyle, a serce mi zamiera z wrazenia......
  22. Żeby ta baba choć wody im dała po tym suchym jedzeniu...
  23. [quote name='Anula']"Wybierz zdjęcie" i później samo już leci:lol: [URL]http://www.fotosik.pl/dodaj-zdjecie/krok-1[/URL] Ale dzisiaj coś Fotosik protestuje i nie chce dodawać zdjęć. Czarnula w siódmym niebie,a gdzie jej będzie lepiej?[/QUOTE] Ja polecam Postimage.org darmowy program, łatwy w obsłudze.
×
×
  • Create New...