Taka fajna z niej sę zrobiła suczynka, ze hej! Po zjedzeniu posłania i skarceniu jej, tylko raz próbowała nadgryzać róg nowego. Teraz już nic nie zniszczyła . Kapcie Tomkowe zabrała kiedyś do salonu, teraz już wie, ze nie wolno. No i jeden mój półbut jesienny poległ. Jak na szczeniaka to niewiele, co? I wpadka czystościowa od daaaawna nie zdarzyła się :)