Śledzi nie miąchać, tylko układać warstwami te podane składniki. Śliwki mogą być kalifornijskie, albo polskie suszone (moi chłopcy dodają tez pokrojone w paseczki morele). Nie musi się to przegryzać za długo, na Wigilię wystarczy zrobić po południu. Za to śledzik po Tomkowemu najlepiej dzień wcześniej zrobić; marynowane śledzie na półmisku zalewa się podduszonymi na oleju pokrojonymi jabłkami i posiekaną cebulką (pół na pół, dość dużo), oleju też sowicie sie daje.