Jump to content
Dogomania

malagos

Members
  • Posts

    44557
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    27

Everything posted by malagos

  1. Naz znajomych watkach takie ogłoszenie kopiuję: Mały off topiczek: proponujemy spotkanie w Warszawie, jak zawsze w Starbucksie na Pl.Bankowym w sobotę 7 stycznia. I są dwie wersje: godziny południowe tak ok. 14-15.00 (dojechałaby Irenas i moze konfirm) lub wieczorem, ok 18.00. Kto by co wolał? I czy są chętni? :) Wymiana fantów z bazarków, ploteczki, pogwarki o psach i kotach :)
  2. Mały off topiczek: proponujemy spotkanie w Warszawie, jak zawsze w Starbucksie na Pl.Bankowym w sobotę 7 stycznia. I są dwie wersje: godziny południowe tak ok. 14-15.00 (dojechałaby Irenas i moze konfirm) lub wieczorem, ok 18.00. Kto by co wolał? I czy są chętni? :) Wymiana fantów z bazarków, ploteczki, pogwarki o psach i kotach :)
  3. Mały off topiczek: proponujemy spotkanie w Warszawie, jak zawsze w Starbucksie na Pl.Bankowym w sobotę 7 stycznia. I są dwie wersje: godziny południowe tak ok. 14-15.00 (dojechałaby Irenas i moze konfirm) lub wieczorem, ok 18.00. Kto by co wolał? I czy są chętni? :) Wymiana fantów z bazarków, ploteczki, pogwarki o psach i kotach :)
  4. Mały off topiczek: proponujemy spotkanie w Warszawie, jak zawsze w Starbucksie na Pl.Bankowym w sobotę 7 stycznia. I są dwie wersje: godziny południowe tak ok. 14-15.00 (dojechałaby Irenas i moze konfirm) lub wieczorem, ok 18.00. Kto by co wolał? I czy są chętni? :) Wymiana fantów z bazarków, ploteczki, pogwarki o psach i kotach :)
  5. Co do kawki, to trzeba zrobić rozeznanie - bo nie ma sensu, byśmy się tylko we dwie - trzy spotkały w Warszawie, skoro możemy w Krasnosielcu :)
  6. Ja też jestem tego zdania, im pies starszy, tym gorzej :)
  7. Dziewczyny, wielki mój szacunek i uznanie za to, co robicie! Zaglądam tu i czytam podziwiając Waszą robotę. Szczególne wyrazy uznania dla DORA1020 :)
  8. Nie pomyślałam o południowej kawce, jakoś nigdy nie była w kawiarni w środku dnia :)
  9. Figa jako jedyna nie przejmowała się Sylwestrowym szaleństwem. To chyba był jej pierwszy nowy rok :) Bardzo zaprzyjaźniła się z Kenią - nie odstępuje jej na krok, wiesza się jej na uszach, na szyi, ciągnie za nogę :) Super to wygląda, taka pchła wisząca na głowie czarnej bestii :). Do tego dochodzi, że jak Ania bierze Kenię na dalszy spacer, po polach, bo obie uwielbiają chodzić, to Figa piszcz pod drzwiami! Nie za ludźmi, ale za swoja przyjaciółką Keniusią. I ogromna radość, jak Kenia wraca! Obie się bawią, tarmoszą, podgryzają. Bardzo dobrze, jakby Figa trafiła do domu z innym psem. Pewnie nie byłoby problemu z zostawianiem w domu. Jedno na razie mi nie wyszło - nauka chodzenia na smyczy.... Obrożą też nadal beee, smycz to strach i siedzenie w krzakach :(
  10. Zostaliśmy sami, Ania pojechała porannym autobusem do Warszawy, zostawiając nam Kenię. Wróci na długi weekend, a ja mam plan :) chcę pojechać do Warszawy w piątek (nasz znajomy jedzie rano do stolicy) i zostać do niedzieli wieczór. To może jakieś spotkanko w sobotę w Starbucksie? albo w innym miejscu? U Agi na Bankowym od wczoraj mieszka koleżanka od nas ze wsi, która znalazła pracę w Warszawie i szukała kącika do zamieszkania. Zawsze to trochę grosza i nam zaoszczędzi, skoro Aga już nie pracuje ... Tak ze zobaczymy, czy uda nam się posiedzieć w mieszkanku, czy dziewczyny dadzą nam chatę.
  11. Zapytam w gabinecie panią dr, na kiedy możemy zaplanować sterylkę Figuni. Czas zacząć szukać domku :)
  12. Jak nigdy, i Kenia w tym roku to cykor - ani mowy o wyjściu wczoraj, a i dziś. Dołączyła tym samym do grona Nutki i Dalii, która całe szczęście jest głucha i słyszy co druga petardę. Jak co roku wyszliśmy we trójkę (Ania jeszcze jest u nas do jutra) przed dom z szampanem. Zazwyczaj spotykamy się tu z mieszkańcami wsi, ok. 50 osób, ale w tym roku było nas zaledwie 19 osób. Wypiliśmy szampana, popatrzyliśmy na liczne fajerwerki, bo dużo zabaw się odbywało w okolicy, w każdej świetlicy i remizie, ośrodku kultury w rynku. Nasz sąsiad, rówieśnik naszego Pawła, mieszkający na codzień w Płońsku, wyświetlił na swoim domu życzenia świąteczne dla zebranych :) Dobrego roku!
  13. Życzymy wszystkim dobrego roku 2017, oby nie był gorszy niż ten mijajacy!
  14. Dobrego roku wszystkim! a sunia waniliowa śliczna!
  15. Na fb na stronce Przystanku pokazana jest niewielka biała sunia, taka wystraszona, ledwie nosek z budy wyściubia... Aż serce się ściska... Kryś, umiesz wstawić tu jej zdjecie?
  16. Na wsi to tak mniej więcej wiem, kto co ma - i co jest modne. Nadal są w modzie "labki" (takie z pseudo, oczywiście), owczarki i yorki...
  17. Ależ ten stary rok nie daje odpocząć, kurcze. Nowy będzie lepszy, zobaczycie! :)
  18. Labradorka wróciła wczoraj do swojej pańci :)
  19. Uff, akcja z labradorką była rzeczywiście niecodzienna - musiałyśmy ją z siostrą ... wykupić, bo babka nie chciała psa oddać, przywiązała na łańcuchu do szopki... Skłamałyśmy, ze znalazł się właściciel i daje znaleźne, i tak niunia trafiła wieczorem do nas, do naszego kojca przed domem. A potem mnie olśniło, ze mamy znajomą, która często opowiada o swojej labradorce. Zadzwoniłam do niej o 20.00... "Czy nie zginał ci pies?". Tak, zaginęła 3 tygodnie przed świętami, rozpacz w domu, maż do tej pory jeździ po okolicy i jej szuka. "To u mnie jest twoja sunia" - przyjechali po kilkunastu minutach i już jak wysiadali z samochodu, labradorka w kojcu szalała z radości :). Zadbana, wysterylizowana, posłuszna - po tej wycieczce z domu ktoś ją sobie przywłaszczył, bo to takie poczciwe cielę, wziął na łańcuch i czy sama uciekła, czy ją spuścił? nie wiemy, grunt że tym wyjściem na ruchliwą szosę sobie uratowała życie :) A nasza Figunia zaprzyjaźniła się z naszą labką, Kenią. Do tej pory jakoś tak żyły obok siebie, Figa trochę z respektem traktowała tego ogromnego zwierza. Wczoraj zaczęły się bawić w berka przed domem, gonitwy, zakrętasy, zwroty! Rewelacja! Zabawę przeniosły do domu i szalały w salonie. Fajna jest ta malizna :)
  20. Labka wróciła do właścicielki, po naszej dość desperackiej akcji.
  21. Kojec gminny zajety od dwóch miesięcy, a zgłoszony kolejny bidak, właściwie suczka: image free hosting
  22. Zgłoszona suczka labrador, błąka się od niedzieli, teraz u chłopa na łańcuchu. To ten telefon, Irenko, jak byłaś u nas, od sołtyski, ze zabrała suczkę na podwórko, ale jej psy się awanturowały, wiec mąż dał sąsiadce do budy... image free hosting
  23. kolejna psinka ze wsi od nas zgłoszona, ale kojec gminny zajęty od 2 mies...
×
×
  • Create New...