:siara:
No moze, może....
Miła wymiana smsów i rozmowa telefoniczna z Olsztynem....
tylko pani bez samochodu i trzeba pomyślec w tym tygodniu na ddojazdem....
Jak tam żyjecie , kobitki? Oprócz katarkówi chrypek, oczywiscie? Jak pieski W Sochaczewie? Ja mam od 6 tyg. sunię na tymczasie i nie mogę jej znaleźć domu, jakoś, kurteczka, nie umiem szukać domu :placz: chyba wcale nie będę brać do siebie nic wiecej, bo szkoda nerwów....
Alem poza tym wiosna, u Was też? :cool3:
Jak widzę takie szczeniaki, to mam nieodpartą chęć wziąć takiego w dłonie, poczekać, aż zacznie ziewać i wtedy wsadzić nos w otwarty pyszczek....ten zapach :oops:
Nie mówiąc o mnie (no, z tymi kciukami) :cool3: :evil_lol:
Trzymam zaciśnięte nawet u nóg :crazyeye:
Mała Lilusia to psotnica, nowa kołdra znów pogryziona, przez rożek wyciagniete "flaki" w postaci jakiejś waty ....
No i wpadła bidaczka do oczka wodnego, wyskoczyła równie szybko i wpadła do łóżka sie ogrzać :shake:
Taaaa, dom szybko poszukiwany, bo mnie rodzina z chałupy wygna :placz:
Dziś byliśmy "całą rodzina" w sadzie i ogrodzie. Pierwszy wiosenny dzień, wiec trochę grabienia zimowych śmieci, małe ognisko z suchych badylków, lecące gęsi, śpiewajacy skowronek....Dobrze nam się mieszka na wsi...
Popatrzyłam na szalejącą Lilusię z Dalią, poszczekujacą z radości ratlerkę, kopiącą dołki starą jamniczkę, kota, który przyszedł za nami i patrzył na iskry z ogniska....Gdzie tym biedakom będzie lepiej-zapytam nieskromnie?:cool3:
czy ja mam zwidy, jeszcze wczoraj wieczorem czytałam o strasznej bidzie suni-bokserce w schronisku w Grudziądzu, i to nie było w "psach w potrzebie", a teraz nie mogę tego watku znaleźć!
Z mapy Polski samochodowej:
Elbląg-Pasłęk 23 km, -do Ornety 33 km, Do Lidzbarka 37, do Bisztynka 27 km, do Reszla 18 km, do Kętrzyna 19 km, do Gizycka 32 km, do Olecka 88 km i Olecko-Suwałki 70 km. Razem 357, ale sprawdź, liczę bez kalkulatora.