Tak sobie myslę...:thinkerg:
W sasiedztwie mieszka młody czlowiek, zajmuje sie różnymi bidami...(u młodych ludzi na wsi to niezwykłe, nie?), ma wyżła znalezionego i pseudo-ONkę, znalezioną zagłodzoną. Może by wziął tego wyzełka, poszukał mu domu?....Taki tymczas...Chłopak dba o psy, znam go od kilku lat. Lepsze to, niż schronisko, co?....Pogadac z nim?....