W niedzielę mama mojego znajomego jedzie do schroniska po jakiegos psiaka! Zdecydowała się dać dom którejś bidzie!! Już na stronie schroniska widziała psiaki z Jaktorowa i Wiskitek, jeszcze chce "zapoznać się osobiście" i zdecydować którego weźmie. :)))
Przy okazji zerknęłam na rozliczenie i wygląda na to, że nie wpłaciłam mojej deklaracji! Przepraszam, ale musiało mi umknąć w natłoku spraw.. Jutro naprawię błąd, konto na pewno dostałam na pw, muszę tylko odszukać. Wartam rózeg! :(
Dziwna cisza nastała teraz.. pamiętacie początek roku? Ile psinek znalazło domy, a teraz jakaś cisza. Może za chwilę znowu fala wznosząca się pojawi :)
Nie ma rady, zbieramy na operację. Jutro pożebram u przyjaciół, wiem, że im się nie przelewa, ale bardzo są zwierzolubni - może choć po parę złotych dadzą na bidulę..
Kochane sunieczki - jakie przyjazne i towarzyskie dla ludzi. Ktoś, kto je weźmie do domu zyska dozgonną miłość i przyjaźń - najwięcej co można zyskać w życiu.
Fajnie, że tyle osób je wspiera i im kibicuje
Rozumiem. Niestety pełno takich ludzi, jak ten Twój sąsiad, mam wrażenie ostatnio, że nawet coraz więcej i coraz bardziej widocznych. Ehh..
To chyba dodatkowo rozumiem dlaczego pies jest nadpobudliwy i agresywny :(
No i co z wodą? Wiadomo?
Co do sąsiada, to przepraszam, że może to zabrzmi naiwnie, ale może zwyczajnie po ludzku i po sąsiedzku go poprosić o zrozumienie sytuacji i nie wypuszczanie jego psa luzem poza jego teren?
Mogę pomóc tylko finansowo po 1 marca. Spróbuję namówić rodzinkę na choć minimalne wsparcie, żeby zebrało się chociaż parę stów. Pracuję dość dużo i opieki nad sunią nie jestem w stanie zaoferować :(