-
Posts
30283 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
209
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by agat21
-
Ogromny smutek, ale pamiętajcie, że mimo wszystko, ona miała to wielkie szczęście, że została zauważona, zabrana ze schroniska, otoczona opieką, w końcu znalazła nowy dom i kochających ją bezgranicznie ludzi. Była szczęśliwa, odeszła wśród bliskich,a nie w samotności w schroniskowym boksie. W całym żalu i rozpaczy po jej odejściu to ogromna pociecha. Ona na pewno za to wszystko była bardzo wdzięczna i jej dobra energia będzie zawsze blisko kochających ją ludzi.
-
Uratowaliśmy je razem. Perełka i Śnieżka adoptowane..
agat21 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Ślicznota, jak to możliwe, że jeszcze nikt się nie zakochał??! -
Wspaniałe harce :) Na buraków nie ma lekarstwa niestety. A ile ta siatka by kosztowała?
-
Cudem ocaleni - Parys i Hilton juz w swoich domach stalych, na zawsze.
agat21 replied to doris66's topic in Już w nowym domu
Biedne psiątko.. oby udało się Dudusia przywrócić do stanu wesołego pogodnego psiaka. ale poza wszystkim brawo pani Dorota! -
Wielkie kciuki! A o którego psiaczka telefon pytał?
-
MA DOM Bambo po amputacji już wydobrzał, przytył, tryska zdrowiem,
agat21 replied to AgaG's topic in Już w nowym domu
Jakie dobre i krzepiące wiadomości. Każdy psiak potrafi być wspaniałym mądrym przyjacielem, jeśli tylko dostanie na to szansę. A Bambuś dostał wielką szansę :)) -
Szronik "postoję..poczekam.. a teraz .mam dom :).
agat21 replied to Onaa's topic in Już w nowym domu
Głaski dla Szronika, już wiosna, prawdziwa wiosna - niech się ktoś zakocha ;) -
~ ALMA szara, młodziutka i ufna zamieszkała na TARGÓWKU
agat21 replied to malagos's topic in Już w nowym domu
Bardzo piękne zdjęcia i Alma chyba naprawdę trafiła do pięknych ludzi :) Jak fajnie :) -
Kochane, przytulam Was mocno mocno. Wiem, co przeżywacie i jak to boli.. Moja sunia przy raku kości miała po 9 miesiącach choroby przerzuty do płuc. Też się dusiła. W nocy jechałam z nią na ostry dyżur na Bemowo. Lekarz dał jej zastrzyk, który sprawił, że zaczęła lepiej oddychać, ale popatrzył na mnie wzrokiem, który dopiero po jakimś czasie rozumiem. Dwa dni później suńka nie mogła już nawet się położyć ani siedzieć, bo natychmiast zaczynała się znowu dusić, mogła tylko stać. Z płaczem pojechałam znowu na Bemowo. Ale dałam jej tyle miłości ile tylko mogłam po jej wcześniejszym życiu w melinie. Monaga, dałyście suni DOM, miłość i opiekę - najwięcej ile człowiek może dać psu. Jesteście jej aniołami, ona to wie. Trzymajcie się.