Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35705
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    93

Everything posted by Murka

  1. Wczoraj wet oczyścił dokładnie to ucho, ale nie ma się co łudzić, że przestanie ropieć :( Jedyne co możemy robić to przemywać nadmanganianem i zakrapiać dikortinefem, żeby utrzymać to ucho w jako takim stanie. Tak więc dwa razy dziennie Margo musi znosić nasze zabiegi. Żeby tylko doczekać do wyników badań i żeby okazało się, że to tylko chrząstka...
  2. Od kilku dni nikt z nas nie słyszał, aby Rufi kaszlał, więc chyba antybiotyk pomógł. Także za kimś w Lublinie możemy się rozglądać bez pośpiechu. Za to zaniepokoiło mnie, że ostatnio coraz częściej Rufi załatwia się w boksie. Przedtem nigdy mu się to nie zdarzało :roll: Irysek przysłała nam trochę preparatów po Tobisiu ['], jest tam m.in. Vetmedin, to będzie dla Rufika :) A teraz czas na rozliczenie: Stan konta na 22 lipiec wynosił -196,10 zł Wpłaty: 200 zł Malibo57 80 zł agata51 100 zł MagdaNS (ze Skarpety Talcott) 30 zł Evelin 125 zł kaskadaffik (bazarek) 50 zł agusiazet Razem: 388,90 zł Koszty: 360 zł hotelowanie 31,10 zł Essentiale Forte 169 zł Vetmedin 25 zł Essentiale Forte (znalazłam tanią aptekę i teraz tam się będę zaopatrywać) 5 zł sesja foto muzzy'ego Razem: 591,10 zł 388,90 zł - 591,10 zł = -202,20 zł Stan konta na 21 sierpień wynosi -202,20 zł.
  3. No ja wszystkim domkom mówiłam, że Abbi to najfajniejszy obecnie piesek w hoteliku, ale nikt mnie nie słuchał :diabloti: ich strata. Czułam, że na Abbi czeka wyjątkowy dom i miałam rację ;) Rozliczonko końcowe: [B]Stan konta na 4 sierpień wynosił -272 zł Wpłaty:[/B] 15 zł agusiazet 50 zł 1_dudi [B]Razem: -207 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 128 zł hotelowanie (5-20.08 ) 5 zł sesja fotograficzna muzzy'ego 17 zł transport do Tarnobrzega (stamtąd już było gratis) - 1/3 kosztów [B]Razem: 150 zł[/B] -207 zł - 150 zł = -357 zł [COLOR=Red][B]Pozostałość po hotelowaniu Abbi wynosi -357 zł.[/B][/COLOR]
  4. Super wieści :) A ja robię spóźnione rozliczonko końcowe: [B]Stan konta na 4 sierpnia wynosił +577,50 zł Wpłaty:[/B] 50 zł Ewa z Warszawy 14,50 zł Andrzej z Katowic [B]Razem: 642 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 150 zł hotelowanie (5-19.08) 233,40 zł rachunek wystawiony na Fundację, za który jeszcze nie dostałam wpłaty (powtórne szycie rany po sterylizacji + koszty transportu Melisy do DS) [B]Razem: 383,40 zł[/B] 642 zł - 383,40 zł = 258,60 zł [COLOR=Red][B]Pozostałość po hotelowaniu Neski wynosi +258,60 zł.[/B][/COLOR]
  5. No jestem w końcu, tpsa oddała mi neta. Przepraszam furciaczka, ze jej napędziłam rano stracha :lol: ale z tpsa nigdy nic nie wiadomo :roll: Frodziak to bardzo fajny chłopak :p Z kotem całkowicie ok, nawet nie raczył zwrócić uwagi, a jak podstawiliśmy mu pod nos to powąchał machając ogonem i poszedł do swoich spraw :eviltong: Na smyczy faktycznie ciągnie, ale nie jakoś strasznie, nie dusi się itp. Poza tym szybko łapie o co chodzi. Parę razy TZ przystanął gdy ciągnął i potem już się tak nie wyrywał. Także to jest spokojnie do wypracowania i to nawet bez kolczatki (ma założoną zwykłą obrożę). Coś więcej trudno mi napisać na razie, poza tym jest przeuroczym psiakiem, bardzo pogodnym i przyjacielskim, nastawionym na kontakt z człowikiem, bezstresowym. Z czystością jest super, podskikuje trochę, ale to raczej normalne: nowe miejsce, nowi koledzy :diabloti: zapoznał się już z naszym zwariowanym terrierkiem i miłość obustronna była od pierwszego wejrzenia :diabloti: [img]http://i38.tinypic.com/2db9veh.jpg[/img] [img]http://i38.tinypic.com/2h3n1uo.jpg[/img] [img]http://i33.tinypic.com/2dshldd.jpg[/img] [img]http://i34.tinypic.com/29uvmab.jpg[/img] Aha, w książeczce jest wpis, że odrobaczany był ostatnio w lutym, więc mu zapodałam profilaktycznie tabletki na odrobaczenie (koszt 9 zł).
  6. Lori dzisiaj dużo lepiej, przywitał mnie rano poszczekując i pomachując ogonem. Jest pewniejszy i czuje się chyba coraz bezpieczniej. Chodzi przy ogrodzeniu, ogon zwisa luźno, już nie jest podwinięty, Lorek węszy, obserwuje, rzadko kiedy leży. Koopki już normalne :p Pod fundament dokopał się do koopek przeze mnie zasypanych wczoraj i się zatrzymał :lol: czyli metoda skuteczna. Ale na jego kopanie koopek z całego hoteliku nie wystarczy, hihi. Był w budzie :multi: siano wygniecione, smaczki zniknęły :cool3: Na PW dostałam bardzo ciekawą informację odnośnie budy, nie pomyśleliśmy o tym, że wygodniejsza buda dla takiego wielkopsa jest z dużym wejściem na wprost budy. Taką jaką miał w boksie wewnętrznym i tam nie było problemu z siedzeniem Lorka w budzie. No, ale baliśmy się czy w zimie nie będzie mu za zimno w takim typie budy, bo jak się założy klapkę na wejście to mógłby nie chcieć wchodzić. Zobaczymy jak się będzie odnosił do tej, możemy mu zlikwidować przedsionek, żeby miał więcej miejsca. Na razie wygląda na to, że w nocy tam posiedział trochę.
  7. Melduję się na wątku :p Zrobiłam trochę fotek, ale chyba nie dam rady dzisiaj wstawić, bo mi coś net się ślimaczy. Na razie więc tylko filmik: [video=youtube;9-bOBy6rp64]http://www.youtube.com/watch?v=9-bOBy6rp64[/video] I to jest właśnie cała Migotka. Boi się, płaszczy, ale chce do człowieka, ogonek już nie pod brzuchem, ale nadal opuszczony, coraz częściej w ruchu. Jest straszliwie uległa, cały czas okazuje podporządkowanie. Musiała nieźle w schronisku obrywać od psów, bo się ich boi. Mimo, że spaceruje z bardzo przyjacielskimi psiakami, to wystarczy, że któryś wykona gwałtowny ruch, np. podbiegnie (jak na filmiku Kawa), a ona zwiewa. A jak się psy rozszczekają to już w ogóle totalna panika i pędzi na przepadłe. Jest też bardzo wrażliwa na wszelkie inne dźwięki, np. traktor. Ale to wydaje mi się kwestią przyzwyczajenia. Wychodzi już bez smyczy, bo w miarę dobrze się na niej porusza i sama garnie się do człowieka. Upodobała sobie na razie tył domu i tam zwiewa gdy coś się dzieje. Ale wychodzi stamtąd coraz śmielej i na coraz większy teren ogrodu, dzisiaj wieczorem parę razy sama z siebie podbiegła do Hani, także dzieci się nie boi. Zero agresji również do kotów. Na razie niestety wszystkie potrzeby załatwia w łazience... Dzisiaj ją wykąpałam to tak się zestresowała, że gdy ją odniosłam do koszyczka, to od razu się pozałatwiała... a przedtem chodziłam z nią godzinę po ogrodzie :-( Aha, czy ona jest sterylizowana?
  8. Z piłeczki to niewiele zostało po parunastominutowej zabawie Kubusia :evil_lol: To takie na razie wstępne fotki, jeszcze z człowiekiem zrobimy, tylko nie wiem czy jutro się wyrobię.
  9. Dzięki wszystkim, że jesteście ;) Dla mnie najważniejsze jest zdanie sponsorów, czyli Wasze. Nikt inny nie ma prawa zabierać głosu w sprawie wybiegu dla Lorka i jego przeznaczenia. [B]MagdaNS[/B], dokłanie to samo powiedzenie mi się nasunęło ;) Lorusiek faktycznie kopie wzdłuż ogrodzenia, ale chyba dla samej przyjemności kopania. Ale przewidywaliśmy, że Lorek będzie nam dostarczał rozrywki zakopywania dołków. Lubi też kłaść się w świeżo wygrzebanej ziemi. Dosłowenie dwa trzy razy grzebnie łapą i się kładzie. Ja nie wiem czy mu tak gorąco czy jak :roll: On chyba kiedyś całe życie spędził w jakimś boksie bez kontaktu z człowiekiem i tylko to kopanie miał :roll: Dzisiaj w nocy podkopał fundement pod budą!!! Poniżej foto. [IMG]http://i36.tinypic.com/33vccvt.jpg[/IMG] Zasypałam ziemią z domieszką pozbieranych na ogrodzie koopek :diabloti: mam nadzieję, że to zmniejszy jego zapędy do przewrócenia fundamentu z budą... No i patrzcie na to niewiniątko kochane: [IMG]http://i34.tinypic.com/11brol5.jpg[/IMG] Biegunki już nie ma, także powoli chyba mu stres opada. Jestem niemal pewna, że uda nam się doprowadzić go takiego stanu jak w boksie wewnętrznym, tzn. z karmieniem z ręki i głaskaniem, bo już podnosi i zjada smakołyki rzucane przez kratę (jak mu rzucę będąc na wybiegu to zjada dopiero jak wyjdę). No i nie boi się samego rzucania, bo na początku to go bardzo płoszyło. Ja wciąż wierzę, że Lori się przełamie i zaufa chociaż nam. Powrzucałam mu śmierdziuchy do budy, mam nadzieję, że wejdzie łajza chociaż, aby je pozbierać :roll: Co do koleżanki to koniecznie potrzebna wesoła garnąca się do człowieka suczka i chyba jutro zaprezentujemy mu Gaję, zobaczymy jak na nią zareaguje i wice wersa. Ona by była idealna byle nie chciała Lorka rozstawiać po kątach :lol: A może by mu się to przydało, może by go zagoniła do budy wreszcie...
  10. ................... [IMG]http://i35.tinypic.com/25jvcba.jpg[/IMG] [IMG]http://i38.tinypic.com/6736me.jpg[/IMG] [IMG]http://i36.tinypic.com/121coqh.jpg[/IMG] [IMG]http://i35.tinypic.com/mtlbmq.jpg[/IMG] [IMG]http://i36.tinypic.com/11lie8i.jpg[/IMG]
  11. ................. [IMG]http://i35.tinypic.com/98yu68.jpg[/IMG] [IMG]http://i35.tinypic.com/250p9uq.jpg[/IMG] [IMG]http://i38.tinypic.com/1j6hap.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.tinypic.com/43sc2.jpg[/IMG] [IMG]http://i34.tinypic.com/2j4brpw.jpg[/IMG]
  12. Oki, to jak będzie się szykował jakiś wyjazd do lecznicy to się umówimy też na Kubusia. Nie wiem dlaczego, ale dziś rano miał strasznie załzawione oczy, to nie była ropa. Czy w schronisku też tak miał? Doszła książeczka szczepień Kubusia :) Dosżło też 60 zł od magenki :) przekazałam info zadrze, oni zdecydują na konto którego psiaka to pójdzie. O zeskrobinę muszę jutro zapytać weta, bo dzisiaj zapomniałam (i on też, bo był u nas). Ale to co zeskrobał z noska ładnie się goi i wysusza, więc wygląda tylko na strupka. Z ciekawostek: Kubuś potrafi ładnie robić siad. Tylko musi jakiś argument przed oczami mieć :p Poza tym... no sami zobaczycie na fotkach ;) [video=youtube;h7dQnchpvKg]http://www.youtube.com/watch?v=h7dQnchpvKg[/video] [IMG]http://i38.tinypic.com/2q8d6oi.jpg[/IMG] [IMG]http://i36.tinypic.com/2nki3pk.jpg[/IMG] [IMG]http://i36.tinypic.com/so9zzo.jpg[/IMG] [IMG]http://i34.tinypic.com/ta4xi1.jpg[/IMG] [IMG]http://i33.tinypic.com/2ik8u1v.jpg[/IMG]
  13. Dzisiaj ta pani zadzwoniła do mnie, bardzo miła osoba i dość sensowna, trzeźwo myśląca. Pogadałyśmy trochę i doszłyśmy do wniosku, że ryzyko jest za duże, że Ilian może sobie robić wycieczki (to ciekawska i wszędobylka bestyjka ;)), nikt nie zagwarantuje, że nie będzie z tym problemu. Pani zapytała czy nie mamy jakichś szczeniaczków, mam jej przesłać naszą trójcę, hihi. Oni szukają raczej ONkowatego coś, ale nuż się któryś z muszkieterów spodoba :cool3:
  14. Cioteczki jest jeszcze taka sprawa: kaskadaffik dowiozła Migotkę do Tarnobrzega i trzeba by jej za paliwo zwrócić (to będzie jedyny koszt transportu + dla nas 17 zł za 1/3 transportu z TBG do hoteliku). Mogę np. na Lorka przepisać (bo kaskadaffik ma tam stałą deklarację) z konta Dianki, nie wiem czy dobrze kombinuję, jak coś to mnie poprawcie, bo już nie mi mózg o tej porze średnio pracuje.
  15. Jutro postaram się o jakieś fotki, choć nie wiem czy nie poczekać na kąpiel (może jutro jak będzie ciepło). Kubuś uwielbia zabawy. Poza tym jego pasją jest węszenie i zwiedzanie ;) Z innymi psami dogaduje się fajnie, z naszą Hanią (2 latka) też ok, ale tak jak wspomniała bianka0, do małych dzieci się nie nadaje, bo potrafi capnąć jak się mu coś nie podoba. Poza tym nie jest szczekliwy (bałam się, że będzie dziamgotał na każdego psa, ktory mu przemknie przed boksem). Z czystością jest tak, że wpadki się zdarzają, ale to na pewno kwestia czasu. Przez 2 lata przecież załatwiał się do boksu. No i pieszczoch z niego nieziemski, jak nie gryzie to jest nawet calkiem miły ;) Nie wiem czy na ten tydzień umawiać się na tego tłuszczaka? Czy poczekać jeszcze aż się chłopak zaklimatyzuje (on w sumie zaklimatyzowany jest wszędzie i zawsze ;) ).
  16. Miejscowość to Posadów, 58 km od Zamościa w stronę Tomaszowa Lubelskiego.
  17. Spodziewałam się, że kiedyś dogo pokaże na mnie swoją drugą naturę, ale nie myślałam, że z takiego powodu... Nawet źle, że pokazuję zdjęcia i opisy, trzeba uważać co się pisze. Chyba nawet przestanę aktualizować wątek hotelowy, bo to teź źródło amunicji dla krzykaczy... Inne hoteliki nie wstawiają zdjęć boksów, nie piszą ile mają psów i nie mają problemu :razz:. Dzięki wszystkim za wsparcie i dobre słowo :loveu:
  18. Ktoś tu wspominał o czymś co hamuje uboczne skutki sterydu, nie mogę tego znaleźć, może się ktoś przypomnieć? :oops: Kuruś mniej kaszle, noce są niemal spokojne. Także encorton + ventipulim pomaga. Oby jak najdłużej, bo potem to już nam zostaje chyba tylko zwiększona dawka encortonu :-(
  19. Czyli co, próbować na klinikach? Malibo, czy Ty masz jakiś kontakt do kogoś stamtąd (po Bonie [']) czy mamy sami pytać? "Komórkowy" kontakt mamy tylko z chirurgami, a na telefony stacjonarne dodzwonić się graniczy z cudem.
  20. Do kotów super, zero reakcji. Podobnie do psów bez względu na płeć. A latek ma 2 :) młoda dziewczynka. Od soboty mieszka na miejscu Abbi, czyli w kuchni. Ogolnie czuje się tam lepiej, tylko musi się przyzwyczaić do Łatka wredoty. Czasem jak się czegoś wystraszy (np. Hania zacznie biegać) to ucieka z kuchni na schody i poziera z klatki schodowej czy zagrożenie minęło ;) ale jak jest spokój i cisza, a przede wszystkim gdy jestem ja, to już nic jej do szczęścia nie potrzeba.
  21. Nie jest niestety dobrze, mimo antybiotyku i dikortinefu zakrapianego do ucha Margo bardzo ropieje to ucho. Wymyliśmy je dokładnie roztworem nadmanganianu, Mariusz pościerał skrzepy i to co się dało z martwej tkanki. Jutro jedziemy do weta poprawić czyszczenie i zrobić dokładne oględziny, bo nie mamy wzierników i wszystkie fałdki, gdzie nie dotrze gazik możemy tylko płukać. Muszę powiedzieć, że Margo to niesamowity pies, przy całym zabiegu czyszczenia ani razu nawet nie warknęła. Wyrywała się co prawda trochę, ale przytrzymana dzielnie znosiła nasze zabiegi. Bardzo kochana z niej i cierpliwa psina... tak bym chciała, aby w końcu pozbyć się problemu tych uszu... :-(
  22. No więc tak, jest zainteresowany domek (na razie jeszcze decyzja nie podjęta, ale rozmowy w toku). Jest to domek na wsi, ale bez ogrodzenia... jednak osoba, z którą mailuję zapewnia, że jest to bardzo mala wieś, zawsze ktoś jest w domu i mieli juz dwa owczarki, które świetnie sie zaklimatyzowały do tych warunków. Ilian miałby do wyboru spanie w przedpokoju ew. budę, którą by dla niego zbudowali (dwa poprzednie ONki spały w przedpokoju ;) ). No i nie wiem co Wy na to. Ten brak ogrodzenia :roll: Domek zawsze można sprawdzić.
  23. Cudowne zdjęcia (zwłaszcza te na kapapie :lol:) i wieści :multi: W przypadku Abbi nie spodziewałam się innych ;) 1_dudi przekazał 50 zł za adopcję Abbi, dorzucę to do konta Abbi, rozliczenie zrobię dzisiaj lub jutro.
  24. [quote name='E-S']A propos zarzutu izolacji Loriego, za 450 zeta mies., tak to wyglądało, oddajmy głos zresztą samej Murce: To był październik 2009 r. - pies wychodzi z człowiekiem na spacery ? Przynajmniej teraz widzi więcej niż 4 ściany i okno jak się okazuje. A praca z nim i oswajanie mimo wielu rad, wygladała tak (też jesień 2009 r.) [quote name='bonika']Murko - czy macie jakiś "plan" oswajania Loriego ? - taki "dziki" pies "pierwszego kroku" nie zrobi :oops: Czy któraś z osób odwiedzających nasz hotelik stwierdziła rozbieżność sytuacji opisywanej i fotografowanej przez nas z rzeczywistością? Nie słyszałem ani nie czytałem. Od samego początku wiadomo było ze Lorek na spacery nie będzie wychodził, bo jest za lękliwy, najpierw trzeba go oswoić a potem dopiero wypuszczać i zgodnie z prawdą opisywaliśmy to na wątku. Zaglądanie do budy - pies od niedawna w kojcu, waży 40-50 kilo i okazuje agresję lękową (do kojca wnosiliśmy go w klatce na pasach, bo nie dawał rąk wsunąć w kraty) a ja mam wejść do kojca, zamknąć się z nim od środka - bo ucieka - , wleźć na czterech do budy, w której się schował - i co, girlandę z kwiatów na szyję mu włożyć? W 2009 roku zaglądalem do budy, w 2010 codziennie chodzę go głaskać - bo już na to pozwala. I to jest efekt naszej pracy. Osiemnastoma psami można się zająć - jeśli się nie ma żadnej innej pracy, i tak się u nas dzieje. Przepraszam, z rozpędu napisałem ten post jako Murka -Szerman
  25. Na dzisiaj tyle. Dobrze, że pomyślałam o tej wylewce pod budę, bo już dwie dziury wydarte z dwóch stron :eviltong: [IMG]http://i34.tinypic.com/2qtfll3.jpg[/IMG] [IMG]http://i34.tinypic.com/33p6oat.jpg[/IMG] [IMG]http://i38.tinypic.com/282dwtu.jpg[/IMG]
×
×
  • Create New...