Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35770
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Lori zaskoczył chyba wszystkich. Mimo, że uśpionego ułożyliśmy w budzie, to jak się ocknął to z niej wylazł i tak mu już zostało. Chodzi sobie po całym wybiegu dookoła, spokojnie, kładzie się, obserwuje. Trochę pojadł trawki, troszkę pokopał, ale bez przesady. Ma swoje ulubione miejsce po środku wybiegu przy drzewkach i tam najczęsciej sobie leży. Ogólnie to jest problem, bo on w ogóle do budy nie wchodzi, włożyliśmy mu tam trochę siana z jego poprzedniej budy, aby był jego zapach, wrzuciłam mu gryzaka-śmierdziucha, którego bardzo lubi. I nic nieruszone, niedawno wróciłam od niego, leży na gołej ziemi pod drzewem... Tyle dobrego, że wypił połowę wody i tradycyjnie rozsypał miskę z chrupkami. Podejrzewam, że nie pasuje mu, że buda jest nowa, podejrzewam też, że teraz na przestrzeni czuje się pewnie (nie pozwala do siebie podejść za blisko, po prostu odchodzi), w budzie jest jak w zamknięciu. Ktoś ma pomysł jak go zachęcić do korzystania z budy? Bo jak przyjdą chłody... to chyba trzeba go będzie przenosić z powrotem do czterech ścian?? Szkoda by było, bo teraz wszystko widzi i jest większe pole manewru do oswajania go, zawsze to jakaś przestrzeń, można go przyzwyczajać do podchodzenia do siebie, próby chodzenia na smyczy. Poza tym ma kontakt ze światem, z przechodzącymi ludźmi, psami itd. Porobiłam trochę fotek, ale wstawię jutro (wraz z pełną relacją z przenosin, bo dzisiaj już padam...). Aha, przy okazji podśpienia Lorka zaszczepiliśmy go, bo ważność jego szczepień mijała za miesiąc, a nie wiadomo czy byłoby to takie proste zaszczepić go na wybiegu. Co do koleżanki to na pewno coś będzie miał, jemu towarzystwo wskazane. Ale jeszcze nie wiemy na jaką sunię padnie. Przedtem mieszkał trochę z Kundzią, ale jej na wybiegu pycholek się nie będzie zamykał, będzie dziamała na wszystko: przechodzących ludzi, psy, ptaki... i bez powodu też. Więc nie jest to zbyt dobre rozwiązanie. Ale pomyślimy.
  2. Abbi już wyjechała, jest przed Tarnobrzegiem :) Kąpiel to był dla niej koszmar, zdecydowanie nie cierpi polewania wodą (to tak odnośnie pytania w czasie rozmowy telefonicznej ;)), nie przypuszczałam, że tak ciężko będzie mi ją wykąpać. Nie bała się być mokra ani nacierania szamponem, wtedy była grzeczna. Ale przy polewaniu prysznicem panika. Może ma uraz ze schronu, bo tam chyba szlaufem myją boksy??
  3. Neska u nas jadła suchą karmę, ale nie jest jakimś łakomczuchem, nje niewiele. Nawet jeśli chodzi o smakołyki to się nimi nie interesuje. Miałam ogromne problemy z podawaniem jej antybiotyków po sterylizacji, bo nie chciała nawet powąchać parówki czy innego specyfiku, typu pasztet itp. Także nie ma się co przejmować jej niejedzeniem, ona tak ma po prostu. Cudownie widzieć Neskę w swoim domku :loveu: Z dziećmi na pewno nie będzie problemu, ona jest baaaardzo łagodna i w żadnych sytuacjach nie reagowała agresją wobec człowieka, nawet przy kąpieli. A mokra być niecierpi, jak jest deszcz to nosa nie wystawi. W kąpieli cały czas się otrzepywała i zlizywała wodę z sierści, jeszcze przy żadnej psiej kąpieli nie byłam tak zmoczona :lol:
  4. Słuchajcie, odkąd umieściłam fotki muzzy'ego na allegro, jest już od wczoraj prawie 60 wejść i jeden obserwator! :cool3:
  5. Nie wyrobiliśmy się dzisiaj z Rufim, pojechała tylko Margo. Jutro będzie u nas wet, więc poproszę o obejrzenie Rufcia, jak nic nie znajdzie to będziemy myśleć co dalej. Zastanawiam się czy jego osłabienie nie jest związane m.in. tym, że ostatnio zamiast przeciwzapalnego aspicamu (na stawy) bierze ziołowy preparat. Poproszę, aby wet nam wypisał receptę na aspicam, niedługo jesienne chłody i pluchy - nienajlepszy czas dla chorych stawów :-(
  6. Czekałam jak na szpilkach, ale przeczuwałam dobre wieści :lol: Hurrraaaa :multi::multi::multi: Dzięki wielkie elinka za Twój czas :loveu: Jutro w nocy (z piątku na sobotę) Abbi wyrusza więc w trasę. W Tarnobrzegu jest przesiadka do innego samochodu, dołączają się inne psy. Planowana godzina przyjazdu do Poznania jest 11.00, ale to już będziemy w kontakcie z 1_dudi :) Jutro jeszcze wykąpię Abbi, co by pojechała do domku czyściutka i pachnąca :loveu:
  7. Przepraszam, że dopiero teraz, ale wiedziałam, że biank0 mnie wyprzedzi, więc nie obawiałam się braku informacji :p Kubuś to niezły gagatek, ale kochany. Palca mi nawet nie zadrasnął, spokojnie. Co mu tam będzie jakaś tam Murka nastawiać pysia w stroną aparatu, jak on cały czas kombinuje, aby na niego nie patrzeć :razz: Troszkę płacze w boksie i nie lubi do niego wracać, baaaardzo mu się podoba świat poza nim ;) ale na pewno szybko załapie, że na ten świat często sie wychodzi i boks nie będzie dla niego taki straszny. Przy jednym z nawianiu miał okazję poznać się z bardzo nachalnym i przyjacielskim psiakiem i zlewał go całkowicie. Mam nadzieję, że tak mu zostanie :p Na brak apetytu nie narzeka... zaraz po przyjeździe wsunął chrupki na dnie miski naszych psów, a w boksie opróżnił jeszcze pół miski chrupek, które mu przyniosłam (przy tej okazji mi nawiał oczywiście). Chyba mu się troszkę odnowił ten grzybek na nochalku, bo ma małego strupka i w uszkach ma jakieś łuszczenie się skóry. Jutro będzie u nas wet to sobie to obejrzy. Aha, Kubuś ma niegroźnego tłuszczaka na brzuchu, wytnie się mu za parę dni i przy okazji wyczyści kamień na zębach. Z profesjonalnym fotografem jesteśmy wstępnie umówieni na pierwszy weekend września, do tego czasu Kubuś oswoi się z nowym miejscem i nami. Fotki wyjdą rewelacyjne, bo Kubuś to świetny model, zwłaszcza jak bryka z piłeczką czy misiem :loveu:
  8. Suczka na miejsce Dianki ma szansę przyjechać do nas w sobotę. Mariusz jutro w nocy wyrusza w trasę do Poznania (z basią1968) i mógłby ją odebrać z Tarnobrzega w sobotę wieczorem. Rozmawiałam już z kaskadaffik i ona może sunię dowieźć tam z Mielca jutro, tylko pytała dziś w schronisku i p.Iza tej suni nie kojarzy :( Napiszę zaraz do p. Izy maila wraz ze zdjęciami i info, mam nadzieję, że ją znajdą jutro... Prośba do Ulki, jeśli możesz pomóc w zlokalizowaniu tej suni to proszę skontaktuj się z p.Izą. Jeszcze rozliczenie Dianki: [B]Stan konta na 19 lipiec wynosił +41 zł Wpłaty:[/B] 50 zł KubaP 50 zł eloise 50 zł Ra_dunia 50 zł Ulka18 50 zł Reno2001 125 zł kaskadaffik (bazarek) 20 zł agusiazet [B]Razem: 436 zł[/B] [B]Koszty: 290 zł hotelowanie [/B](20.07-17.08) 436 zł - 290 zł = 146 zł [COLOR=Red][B]Pozostałość po hotelowaniu Dianki wynosi +146 zł.[/B][/COLOR]
  9. A mi się wydaje, że jej łapki się wydłużyły i zrobiła się mniej kudłata :eviltong: Stres jej odpuszcza, np. dzisiaj ją przyłapałam jak bawi się misiakiem. Poza tym obszczekała zawodowo nowego psa w boksie, który dzisiaj do nas przyjechał. Ogólnie jest wesoła, biega, bryka, szczeka. Ale panikara z niej i byle czego się boi, wieje wówczas lub obszczekuje. Z czystością cały czas na bakier :-( Przy kolejnej sesji damy jej trochę więcej czasu i zobaczycie jakie będą fajne fotki ;)
  10. Trzymajcie kciuki, jutro przed południem akcja przeprowadzki. Dopiero dziś rano udało się dorwać sąsiada - stolarza i zmontowaliśmy budę. Jutro rano ma przyjechać wet i będziemy działać. Na smyczy Lorka nie przeprowadzimy, nie ma szans... Jeszcze nie skończyliśmy malować wszystkich nieocynkowanych części ogrodzenia, ale od przedwczoraj wciąż popaduje i nie ma jak :-( Będę malować razem z Lorkiem ;) Byli dzisiaj fachmani... po ciężkich pertraktacjach udało się nam wyatargować niewielki upust z ceny i wliczenie do niej jeszcze wykonania zadaszenia nad budą Lorka oraz dwóch bramek do boksow wewnętrznych (dodatkowo oprócz drzwi, aby można było im otwierać i żeby psiaki miały więcej światła). Materiał nasz.
  11. Okazało się, że Margo ma niestety całe uszy zarośnięte, cały przewód... Zabieg przecinania tego wszystkiego będzie bardzo drastyczny i poważny. Beatka na razie wycięła guzy z wierzchu, zrobiła to gratis! Wyśle to na badania histopatologiczne i jeśli okaże się, że to jakaś tam chrząstka to Beatka podejmie się usunięcia wszystkiego. Jeśli natomiast okaże się, że jest to nowotwór złośliwy to radziła zostawić to... Dobre wieści takie, że nie ma tam żadnego zakażenia, nie ma bakterii ani grzybka. I nie wymaga to jakiejś specjalnej pielęgnacji. Margo wraca do nas, właśnie jest w drodze do hoteliku.
  12. Wizytę zrobi elinka :loveu: trzymać kciuki trzeba!!! :lol:
  13. I jeszcze jedna fotka: [IMG]http://img1.vpx.pl/up/20100818/img_8167_resize73.jpg[/IMG]
  14. Na fotkach widać, że Kundzia ma trochę sierści do wyczesania, jesteśmy na etapie przyzwyczajania się do szczotki i mam nadzieję, że do następnej sesji uda mi się wyczesać wszystko, bo na razie to tak po troszku, bo się Kundzia bardzo stresuje i mi zwiewa ;) [IMG]http://img1.vpx.pl/up/20100818/img_8161_resize72.jpg[/IMG] [IMG]http://img1.vpx.pl/up/20100818/img_8162_resize24.jpg[/IMG] [IMG]http://img1.vpx.pl/up/20100818/img_8163_resize61.jpg[/IMG] [IMG]http://img1.vpx.pl/up/20100818/img_8165_resize71.jpg[/IMG] [IMG]http://img1.vpx.pl/up/20100818/img_8166_resize90.jpg[/IMG]
  15. Był u nas w niedzielę profesjonalny fotograf muzzy. Tak jak przypuszczałam, Górka jak tylko go zobaczyła wskoczyła z powrotem do boksu i ani myślała wyleźć z powrotem. Musiałam ją na smyczy wyprowadzić. Efekty takie sobie: zdjęcia ładne, tylko Górka wystraszona... [IMG]http://img1.vpx.pl/up/20100818/img_8140_resize45.jpg[/IMG] [IMG]http://img1.vpx.pl/up/20100818/img_8142_resize38.jpg[/IMG] [IMG]http://img1.vpx.pl/up/20100818/img_8143_resize41.jpg[/IMG] [IMG]http://img1.vpx.pl/up/20100818/img_8144_resize27.jpg[/IMG] [IMG]http://img1.vpx.pl/up/20100818/img_8145_resize81.jpg[/IMG]
  16. No i w końcu mu żebra nie sterczą! [IMG]http://img1.vpx.pl/up/20100818/img_8134_resize46.jpg[/IMG] [IMG]http://img1.vpx.pl/up/20100818/img_8135_resize38.jpg[/IMG] [IMG]http://img1.vpx.pl/up/20100818/img_8136_resize17.jpg[/IMG] [IMG]http://img1.vpx.pl/up/20100818/img_8138_resize93.jpg[/IMG] [IMG]http://img1.vpx.pl/up/20100818/img_8139_resize91.jpg[/IMG]
  17. Parę fotek Całuska zrobione przez muzzy'ego. Przy kolejnej wizycie chyba mu jeszcze coś dorobimy, bo jak na złość zwęszył smakołyki i za nic nie chciał się bawić i ganiać za piłeczkę jak zawsze :razz: Jest postęp w czystości: nie ma już prawie koop w boksie :multi: [IMG]http://img1.vpx.pl/up/20100818/img_8123_resize50.jpg[/IMG] [IMG]http://img1.vpx.pl/up/20100818/img_8126_resize85.jpg[/IMG] [IMG]http://img1.vpx.pl/up/20100818/img_8128_resize79.jpg[/IMG] [IMG]http://img1.vpx.pl/up/20100818/img_8131_resize54.jpg[/IMG] [IMG]http://img1.vpx.pl/up/20100818/img_8133_resize28.jpg[/IMG]
  18. W niedzielę był u nas profesjonalny fotograf muzzy :loveu: Chcieliśmy porobić Pajci fajne fotki, ale wystraszyła się Pana Fotografa i odmówiła współpracy, ledwo mi się ją udało wywabić na parę fotek (i to z daleka). Zabrakło czasu na poświęcenie jej więcej uwagi. Ale muzzy przyjedzie do nas niedługo więc powtórzymy akcję i tym razem damy Pajci więcej czasu na oswojenie się z nową sytuacją. [IMG]http://img1.vpx.pl/up/20100818/img_8101_resize25.jpg[/IMG] [IMG]http://img1.vpx.pl/up/20100818/img_8112_resize84.jpg[/IMG] [IMG]http://img1.vpx.pl/up/20100818/img_8116_resize20.jpg[/IMG] [IMG]http://img1.vpx.pl/up/20100818/img_8118_resize69.jpg[/IMG] [IMG]http://img1.vpx.pl/up/20100818/img_8120_resize16.jpg[/IMG]
  19. Pan dzwonił i jest zdecydowany na Abbi :lol:
  20. Jak wszystko dobrze pójdzie to Rufi jeszcze jutro razem z Margo, która jedzie na operację uszu, pojedzie na ogląd do lecznicy. Martwię się, bo ostatnio coraz mniej chętnie zjada parówki z lekami, czasem zdarza mu się coś upuścić itd. Wcześniej łykał niemal z ręką. Parę fotek przystojniaka wykonane przez muzzy'ego :cool3:
  21. Bazyliszek niestety ma przeprowadzkę i do końca tygodnia nie może się ruszyć z domu :(
  22. Upał był straszny, wszyscy byliśmy cali mokrzy i zmęczeni (muzzy zrobił ponad 300 zdjęć pozostałym psiakom), ale warto było, bo efekty są super. Kitka i Czarny też się doczekają super sesji :p Zwłaszcza zależy mi na Kitce, bo mój aparat nie nadąża za tą wiercipiętą :lol:
×
×
  • Create New...