-
Posts
35770 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
95
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
Murka replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Cioteczki wynikła dziwna sytuacja. Ale od początku: Mieliśmy problem ze zdobyciem tego leku - sterydu: Solu - Medrol. Myśleliśmy, że jest dostępny "od ręki" w każdej aptece, ale okazało się, że nie... W jednej z aptek obiecali, że sprowadzą go nam na czwartek. Wet, który ustawił leczenie Rufika (byliśmy z nim w kontakcie telefonicznym) powiedział, że w czwartek to ostateczny termin podania tego leku Rufikowi i nie zgodził się na żadne zamienniki (takowe były dostępne). Apteka owszem sprowadziła solu-medrol, ale... za małą dawkę. A TZ jeszcze pytał czy na pewno dadzą rade sprowadzić, bo jak nie to będzie próbował u weta. No i co robić? TZ zapakował Rufcia do samochodu i wio do Lublina, tam są kliniki i większe apteki, gdzieś w końcu się ten lek znajdzie. W klinice na Bursztynowej mimo zapewnienia przez telefon, że mają lek, okazało się, że mają zamiennik a właściwego leku mają malutką dawkę... Udało się dostać ten lek i podać Rufciowi w klinice na Stefczyka. Było to ok. 22.00 w czwartek. Ale to ile tam policzyli za sam lek i podanie go przechodzi ludzkie pojęcie!!! Poniżej wklejam fakturę... nie wiem czy śmiać się czy płakać. Dodam, że "badanie kliniczne" polegało na powiedzeniu "dzień dobry". http://i56.tinypic.com/2zgcfv8.jpg Dla jasności: paliwo do Lublina i wszystkie koszty poza lekiem bierzemy na siebie. Od naszego weta dowiedzieliśmy się, że 500 mg solu-Medrolu kosztuje 60 zł, czyli dwie ampulki - tyle ile jest potrzebne i tyle ile dostaliśmy w klinice na Stefczyka powinno kosztować ok. 120 zł. Zrozumiałabym gdyby było ciut drożej, np. 200, 250 zł, ale 500 zł???? Jutro tam będziemy dzwonić i pytać czy jest możliwość jakoś to cofnąć (możemy np. zamówić lek u naszego weta i im "oddać"), ale nie wiem czy to jest możliwe. Czy ktoś miał z czymś takim doczynienia i móglby coś doradzić? Poza tym Rufi dzisiaj właśnie dostał drugą dawkę tego leku i jest wszystko dobrze. Mam nadzieję, że ta kuracja mu pomoże... Póki co straszliwie sika, ale to chyba po tym Spironolu. Pozostałe leki wykupione w aptece kosztowały 53 zł, dowód zakupu będę mieć później. -
Górka - nareszcie świeci dla niej słońce - MA DOMEK!
Murka replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Sunia jest bardzo fajna, ale potrzebuje baardzo cierpliwego i wyrozumiałego domku. Na szczęście - co widać na filmiku - znudziło się jej naśladawanie terierka Maksia ;) A ja się już bałam, że nam się Górcia rozbisurmani. -
No to podliczenie sumki nadszedł czas ;) Następne rozliczenie będzie chyba końcowe :p [B]Stan konta na 10 sierpień +231,10 zł Wpłaty:[/B] 2912 zł Magda Z. (tyle tych Magd, że nie pamiętam nicku z dogo :oops:) [B]Razem: 3143,10 zł[/B] [B]Koszty: 300 zł hotelowanie[/B] 3143,10 zł - 300 zł = +2843,10 zł [COLOR=Red][B]Stan konta na 9 wrzesień wynosi +2843,10 zł.[/B][/COLOR]
-
TRZEJ MUSZKIETEROWIE oraz ich mamusia MASZA - już w DS!!! HAPPY END :D
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Czekam z niecierpliwością na pakiet ogłoszeń dla maluszków z bazarku... rosną nam chłopaczki jak na drożdżach i czas najwyższy, żeby sobie do domku poszły. -
Górka - nareszcie świeci dla niej słońce - MA DOMEK!
Murka replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Niestety niedługo minie rok :( A najgorsze, że przez ten czas nie było praktycznie żadnego zainteresowania sunią :-( Takie sobie fotki z dzisiaj: [IMG]http://i52.tinypic.com/esualj.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/24ctsw0.jpg[/IMG] [IMG]http://i56.tinypic.com/iw6ule.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/29cx6qo.jpg[/IMG] [IMG]http://i54.tinypic.com/35brym8.jpg[/IMG] filmik, na którym się Górcia załapała [video=youtube;5GVs2UpdU9E]http://www.youtube.com/watch?v=5GVs2UpdU9E[/video] -
Ilian- ONek z Mielca doczekał się wymarzonego domu :)
Murka replied to eloise's topic in Już w nowym domu
Domku na horyzoncie nie widać niestety :( Ogonek ok, tą zmianę skórną ma tylko na samym czubeczku, w miejscu szwów. Jak będzie pogoda to cyknę fotkę. Poza tym Ilian jest bardzo grzeczny i już nawet od jakiegoś czasu sam wchodzi do boksu. Z Lorkiem zawarli pakt o nieagresji, czasem tylko się głośno przywitają ;) ale bez jazgotania i kłótni. Ach... zapomniałabym o rozliczeniu: [B]Stan konta na 10 sierpień wynosił +830 zł[/B] [B]Koszty:[/B] 450 zł hotelowanie 5 zł sesja foto 10 zł przejazd do Stalowej Woli (1/3 kosztów) - kontrola ogonka [B]Razem: 465 zł[/B] 830 zł - 465 zł = 365 zł [COLOR=Red][B]Stan konta na 9 wrzesień wynosi +365 zł.[/B][/COLOR] -
No, jamniki są zupełnie wyjątkowe :diabloti: Jeszcze takiego gagatka u nas nie było. Zdjęliśmy już Kubusiowi kołnierz, bo wszystko się ładnie zabliźniło. Przez czas noszenia kołnierza miał w boksie koszyk z kocykiem i tak go polubił, że mu zostawiłam. Z budy wciąż wyciągał kocyki, a z kosza ani razu tego nie zrobił :roll: Nochal i uchole smaruję metodą z długim smakołykiem i zagaduję Kubę na śmierć pilnie obserwując czy nie marszczy nosa :diabloti: Póki co ręce mam całe. No i Kubuś jakoś już na mnie łaskawiej spogląda ;)
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Siła spokoju czyli Lori i Maksio :p [IMG]http://i53.tinypic.com/2elwdg6.jpg[/IMG] [URL="http://www.youtube.com/watch?v=-HoWYSCdA-M"][video=youtube;-HoWYSCdA-M]http://www.youtube.com/watch?v=-HoWYSCdA-M[/video] [/URL] -
Cały Maksio :roll: [video=youtube;-HoWYSCdA-M]http://www.youtube.com/watch?v=-HoWYSCdA-M[/video] [video=youtube;5GVs2UpdU9E]http://www.youtube.com/watch?v=5GVs2UpdU9E[/video]
-
Fajne chłopaki :) [URL="http://www.dogomania.pl/threads/191669-TRZEJ-MUSZKIETEROWIE-cudowne-szczeniaczki-szukaj%C4%85-domk%C3%B3w%21%21%21"]http://www.dogomania.pl/threads/191669-TRZEJ-MUSZKIETEROWIE-cudowne-szczeniaczki-szukaj%C4%85-domk%C3%B3w!!![/URL]
-
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Dla mnie szczytem marzeń jest, żeby kiedyś podszedł i sam z siebie nastawił łeb do głaskania... Ale kto wie, on już i tak nas zadziwił :roll: -
JARA czyli sunia znaleziona w lesie pod Lublinem... doczekała się domu
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Cisza jak w eterze... do allegro znów się obserwator przykleił... -
Kundzia ostatnio miała biegunkę, wcześniej też już się jej zdarzało. Póki co podałam jej węgiel i jest ok. Myślę, że to z powodu zmiany jedzonka z suchej karmy na gotowane. Będę ją obserwować, mam nadzieję, że to tylko delikatny żołądek nie lubiący zmian. No i muszę się poprawić, widziałam dzisiaj Kundzię jak siusia na trawce :lol: Chyba się jej zrobiło wstyd, że sąsiadujące z nią szczeniaczki zaraz po wyjściu z boksu robią zbiorowe siuu a potem tak samo zbiorowe koo (fenomalne te szczeniorki są, nie widziałam nigdy czegoś takiego). Żeby jeszcze troszkę była bardziej za człowiekiem, a ona jest tak "na odległość". Jak się ja dopadnie w boksie i wygłaska to jest ok. Ale sama do człowieka na głaski nie podejdzie :-( Poza boksem na smaczki podchodzi, ale złapanie jej wymaga wielu podchodów. Nawet nie próbuje naśladować garnących się do człowieka szczeniorków (miałam na to cichą nadzieję).
-
Górka - nareszcie świeci dla niej słońce - MA DOMEK!
Murka replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
Kolejny mały kroczek Górci w stronę człowieka: Macha nieśmiało opuszczonym ogonkiem gdy bliżam się do jej boksu, a ona w nim jest. Wcześniej owszem machała, ale na zewnątrz, wraz z innymi psami, cieszyła się i podskakiwała, ale to było raczej takie naśladowanie psów. A teraz macha tylko do mnie i tylko dla mnie :loveu: Myślę, że ona z czasem, z czasem przełamie się do nas (mam nadzieję, że do ludzi ogólnie), ale panikarą chyba zawsze już będzie... -
NIEŚMIAŁY KUDŁACZEK JAREK - w najwspanialszym domku na świecie :-)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Gratulacje!!! I powodzenia! -
Ogłoszenia dla Maksia :multi: Jelena, na śmierć zapomniałam o Twoim tekście, wrzucałam info o Maksiu ciemną nocą na wątek bazarkowy i już byłam nieprzytomna. Jak ten zestaw nie poskutkuje, to będziemy działać z Twoim tekstem :lol: [quote name='Paulina_mickey']Ogłoszenia dla Maksia: [url]http://www.zwierzeta.swiatogloszen.net.pl/index.php?option=com_adsmanager&page=show_ad&adid=537&Itemid=0[/url] [url]http://kupiepsa.pl/detail.php?siteid=64871[/url] [url]http://www.polskastrefa.eu/[/url] [url]http://www.psy.pl/adopcje/art7065,maksio.html[/url] [url]http://www.przygarnijzwierzaka.pl/ogloszenia/?id=12660[/url] [url]http://zwierzeta.hiperogloszenia.pl/psy/ogloszenie/133131-mlody-terier-maksio-czeka-na-dom--oferta/[/url] [url]http://wszystkotujest.pl/Zwierzeta/Do_adopcji/Psy,ogloszenie,281823.html[/url] [url]http://szerlok.pl/[/url] [url]http://zaginionepsy.pl/index.html[/url] [url]http://www.swiatogloszen.net.pl/index.php?option=com_adsmanager&page=show_ad&adid=3168&catid=14&Itemid=0[/url] [url]http://www.adoos.pl/[/url] [url]http://www.top-ogloszenia.net/[/url] [url]http://sellit.pl/ogloszenie.php?id=54106[/url] [url]http://www.wstawaj.pl/ogloszenia.html?page=show_ad&adid=96328&catid=26&Itemid=11[/url] [url]http://www.ojoj.pl/[/url] [url]http://www.darmoweogloszenia.pl/[/url] [url]http://www.wtarnowie.com/index.php[/url] [url]http://www.katowiczak.pl/[/url] [url]http://www.szczecin.us/moje_ogloszenia,1,1,1.html[/url] [url]http://ogloszeniaslaskie.pl/index.php[/url] [url]http://www.axelnet.pl/detail.php?id=776[/url] [url]http://lublin.cwirek.pl/[/url] [url]http://www.aloge.pl/index.php?option=com_marketplace&Itemid=2[/url] [url]http://www.brzozowiak.pl/[/url] [url]http://www.drobny.com.pl/index.php[/url] [url]http://www.rzeszowiak.pl/dodaj/podglad/[/url] [url]http://www.tlenek.pl/index.php[/url] [url]http://ogloszenia.e-gratka.info/ogloszenie/64872[/url] [url]http://www.neeon.pl/ogloszenie.php?id=133828[/url] [url]http://www.sprzedasz.pl/[/url] [url]http://janowlubelski.olx.pl/item_page.php?Id=118982283&g=6[/url] [url]http://adpedia.pl/lubelskie/janow-lubelski/drobne/zwierzeta/ogloszenie/mlody_terier_maksio_czeka_na_dom,104920/[/url] [url]http://www.cafeanimal.pl/ogloszenia/oddam-zwierzaka-do-adopcji/psy/Maksio,21724[/url] [url]http://www.anonse.pl/[/url] [url]http://www.e-zwierzak.pl/[/url] [url]http://petsy.pl/ogloszenia/5_Lubelskie/[/url] [url]http://www.najpewniej.pl/anons.php?nr=88479[/url] [url]http://www.anonseogloszenia.pl/ogloszenia_pl[/url] [url]http://www.rozglos.net/ogloszenie-195180.html[/url] [url]http://www.adopcjapsa.pl/adopcja-psa-pies-szuka-domu,ogloszenie,19876,Lw==.html[/url] [url]http://www.autogielda.pl/?[/url] [url]http://www.petworld.pl/ogloszenia[/url] [url]http://warszawa.gumtree.pl/[/url] [url]http://portal.animalia.pl/[/url] [url]http://www.pineska.pl/[/url] [url]http://www.ojej.pl/ogloszenia_drobne.html[/url] [url]http://www.gielda.bai.pl/[/url] [url]http://www.pajeczyna.pl/[/url] [url]http://www.morusek.pl/ogloszenie/30354/podglad/[/url] [url]http://www.gieldaogloszen.pl/ogloszenie.php?oid=34058[/url] [url]http://www.eoferty.com.pl/mlody_terier_maksio_czeka_na_dom_201980.html[/url] [url]http://ale.gratka.pl/ogloszenie/7047559_mlody_terier_maksio_czeka_na_dom.html[/url] [url]http://www.kupsprzedaj.pl/secure/showAdvert.do?aid=4516781&cid=1558[/url][/QUOTE]
-
Piesek bez łapki - już w domku! czyli przygody Korsarza :-)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
ALe fajnie, będziecie mieć odmianę :lol: Gratulacje, super, że mały ma się dobrze. Oby tak dalej :) Ja nie miałam takich problemów jak Ania, bo urodziłam się jako druga i mój brat mając 3 lata jeszcze przed moimi narodzinami obwieścił wszystkim, że będę dziewczynką i nadał mi imię :eviltong: A wtedy nikt nie znał płci dziecka przed urodzeniem. -
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
Murka replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Koszty leków będziemy znali jutro, bo jutro mamy odebrać z apteki ostatni lek, którego nie było "od ręki". To jest ten najgorszy lek, od jutra Rufi ma go dostawać przez trzy dni w zastrzykach, to chyba steryd, wet uprzedzał nas, że Rufi może po nim czuć się fatalnie, wymiotować, przewracać itd... Przedczoraj nawet był jakiś telefon o Rufcia, ale bardzo przerywało i w końcu ten ktoś się rozłączył (numer był zastrzeżony, więc nie mogliśmy oddzwonić). Chyba jednak nie ma co żałowac, bo to był jakiś chłopak i pytał czy Rufi jest wyszkolony :roll: bo takie psa potrzebuje. W każdym razie nie zależało mu jakoś bardzo, bo się więcej nie odezwał. -
Mała sarenka-Migotka z Mielca pojechała do domu :)
Murka replied to eloise's topic in Już w nowym domu
Migotka teraz załatwia się i na spacerach, i na tarasie. Po prostu jak się jej chce, to robi, nie trzyma do spaceru :-( Często też załatwia się zaraz po spacerze. Mam nadzieję, że to się unormuje zanim przyjdą prawdziwe chłody, bo wolałabym, żeby spędzała je w domu... Lepiej jest z zachowaniem wobec psów i ogólnie na spacerach, rzadko kiedy ogonek jest podwinięty. Ale panikara z tej Migotki jednak jest, wystarczy gwałtowny ruch, gwałtowny dźwięk, a ona już wieje :shake: Skończyła już antybiotyk, ale jeszcze nie zdejmuję jej kołnierza, bo ranka się trochę śliwi. Na szczęście szwy trzymają więc powinno sie zagoić, tylko pewnie dłużej to potrwa. Przemywam i smaruję maścią. [IMG]http://i53.tinypic.com/hx831f.jpg[/IMG] -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Jestem dumna z Lorusia :loveu: dzisiaj w końcu się przełamał i bierze mi już smaczki z ręki :multi: Oczywiście Gajka musi być obok mnie, a najlepiej jak oddziela swoim słodkim ciałkiem mnie od sięgającego po smakołyk Lorka (sytuacja analogiczna jak z początkowym karmieniem w boksie wewn.). Gaja na szczęscie nie odstępuje mnie na krok (i moich zapasów smakołyków :evil_lol:), więc z tym problemu nie ma. Szczerze powiem, że martwiłam się już, że jak Lorek "załapał" trochę swobody to będzie miał teraz w nosie moje smakołyki i głaski. Tyle razy chodziłam do niego i nic... A jak dzisiaj podszedł do wyciągniętej ręki to mało mi serce nie wyskoczyło z radości. Znów mogłam dotknąć jego kochanej morduchny :loveu: Na razie bierze smakołyk i odchodzi zjadając, ale mam nadzieję, że jak doszliśmy do tego, to da się w końcu namówić na głaski jak za dawnych czasów. Dzisiaj mnie też Lori zadziwił w inny sposób pozytywnie. Widziałam już nie raz jego podniesiony ogon, paradowanie wzdłuż płotu, poszczekiwanie na inne psy. Ale jak zobaczył kogoś z nas to jakoś tak się peszył. A dzisiaj jak byłam z Gajką u niego, to nagle Lori zaczął coś nasłuchiwać i podbiegł do płotu od strony sąsiadki i stanął w napięciu z zawiniętym nad grzbietem ogonem. To wracał z obchodu mały pies sąsiadki. Rety jeszcze w takiej ekstazie Lorka nie widziałam: biegał wzdłuż płotu, szczekał, ogon w górze. Nie żeby z jakąś wściekłością straszną, raczej z gracją jak na tak duże psisko. Przede wszystkim było w tym wiele radości. Potem jeszcze chodził trochę i przystawał z ogonem w górze i wywalonym lejzorem. No takie normalne psie zachowanie. A to wszystko tuż obok mnie. Patrzyłam i nadziwić się nie mogłam jaki on jest piękny gdy się nie boi. Poza tym dzisiaj Loruś dał mi wolne i nie wykopał żadnego większego dołu :lol: Co ciekawe odkąd dostaje gotowane jedzonko to miski stoją na podeście, nie ruszone, jedzonko zjedzone, nie zdobi już ziemi :cool3: A koopy robi zawsze w trawkę... nie wiem co będzie jak ją zadepcze na amen :evil_lol: -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Teraz pogoda taka, że nie zawsze można do Lorka się wybrać na pogawędki, ale staram się chociaż w przerwach między deszczami. Mam wrażenie, że jemu pomaga sama obecność. Jak np. przykucam w jednym miejscu to mógłby się ulokować w przeciwnej stronie wybiegu i tam przeczekać moje odwiedziny. A on sobie spokojnie chodzi dookoła mnie, przystaje itd. Tak jakby sam chciał sprawdzić na ile się odważy do mnie zbliżyć i testuje moje zachowanie. Smaczki zjada, ale rzucone na ziemię, z ręki nie chce wziąść... Podchodzi naprawdę blisko (zwłaszcza gdy udaję, że zajmuję się Gają :) ), ale gdy próbuję się zbliżyć do niego to się płoszy, uszy lekko podkula i się oddala. Jak przykucam to momentalnie się robi spokojny. Dba chłopak o to, aby mi się kości nie zastały, wczoraj takie dwa doły wykopał, że mógłby się w nich zmieścić do połowy :roll: Znów próbował podkopać się pod fundament z budą :mad: -
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
Murka replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
TZ wczoraj wziął Margo na kontrole uszu do Beatki, bo nie wiedzieliśmy czy jeszcze musi kołnierz nosić. I tak: to operowane ucho jest już zagojone, ale w drodze powrotnej w samochodzie gdy miała zjęty kołnierz rozwaliła sobie masakrystycznie drugie ucho (to nieoparowane). Więc założyliśmy jej kołnierz z powrotem. Teraz dla odmiany w ucholach jest grzybek :shake: No i jeszcze jedna przykra sprawa: w operowanym uchu odrastają usunięte polipy :-( Wyniki analizy usuniętych kawałków mają być lada dzień.