-
Posts
35705 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
93
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Ktoś tu dobrze przewidywał napływ finansów na konto corgowe ;) [B]2912 zł[/B] - taka wpłata przyszła :crazyeye: A Gajka faktycznie może mieć problemy serduchowe, bo czasami zdarza się jej zaharczeć, wygląda mi to na sercowy kaszel :roll:
-
Górka - nareszcie świeci dla niej słońce - MA DOMEK!
Murka replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
[B]Melka[/B], ja się nie zdenerwowałam ;) -
Ilian- ONek z Mielca doczekał się wymarzonego domu :)
Murka replied to eloise's topic in Już w nowym domu
Sama końcówka sierścią nie porasta i nie zanosi się, żeby porosła, ale jak odrosną mu wygolone włoski to powinny zakryć tę końcówkę. Tego co usunięte nie daliśmy do badań, bo ustaliliśmy z halcią, że badania będziemy robić tylko wtedy gdyby wetce się bardzo to nie podobało. A ona nie widziała takiej potrzeby. Także miejmy nadzieję, że to nic strasznego. -
Mała sarenka-Migotka z Mielca pojechała do domu :)
Murka replied to eloise's topic in Już w nowym domu
Tak do końca z czystością super nie jest, bo zdarza się jej nabrudzić, teraz po sterylce nie na każdym spacerze się załatwia, ale ważne, że w ogóle się załatwia na trawce, to już tylko kwestia czasu jak załapie całkowicie. -
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
Murka replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Faktury dzisiaj już opłaciłam ;) Leki wybierzemy chyba jutro to wtedy będę wiedzieć ile to będzie kosztować. Aż się boję :roll: Na razie dajemy mu zastrzyki (TZ robi... bo wet za przyjazd z Janowa bierze 25 zł...), Spironol, Esentiale Forte i Prilium (to jest z tego co zrozumiałam zamiast Vetmedinu). -
Górka - nareszcie świeci dla niej słońce - MA DOMEK!
Murka replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
[quote name='Melka']To jak [B]Mureczko [/B]zrobiłaś takie ładne rozliczenie, to jeszcze proszę zaktualizuj Melkę, która na 30.08 miała zapłacone na bieżąco - do sierpnia włącznie :) (szczegóły na poprzedniej stronie, jakby były potrzebne :) ) Przepraszam, jeśli jestem trochę upierdliwa, ale może to lekkie zboczenie zawodowe ;)[/QUOTE] Nie bardzo rozumiem o co chodzi, rozliczam się tylko z wpłat, które wpływają do mnie, na konto hoteliku, czyli od erki i Malibo57 (obie już dotarły). To chyba pytanie do erki lub basi? -
NIEŚMIAŁY KUDŁACZEK JAREK - w najwspanialszym domku na świecie :-)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Wielu dyrektorów placówek i właścicieli firm zwyczajnie boi się zatrudniać wykształcone i ambitne osoby... żeby ich nie wygryzły ze stołka! Moja kuzynka miała wielkie nieprzyjemności w pracy ze współpracownikami (pracowała na Poczcie), bo jako jedyna miała skończone studia wyższe... W końcu odeszła stamtąd bo nie dało rady wytrzymać. Ja zaraz po studiach miałam dwie prace, pierwsza dobrze płatna, ale poza domem i na wysokościach, w jej trakcie złożyłam CV do Muzeum Regionalnego i mnie przyjęli... na początku było fajnie, ale potem wygryzła mnie najlepsza przyjaciółka a dyrektorka okazała się trochę nieteges, więc nie płakałam jak musiałam odejść, zresztą i tak planowaliśmy przeprowadzkę pod Janów. Tutaj to już w ogóle porażka z pracą, bez znajomości można pomarzyć. Ludzie ze wsi w głównej mierze utrzymują się z rent, emerytur i z pola. No i z wyjazdów za granicę. [B]Jelena[/B], zakładaj filię hoteliku u Murki w Kielcach! Za rok pojedziemy sobie na Karaiby :evil_lol::evil_lol::evil_lol: -
Najwyższy czas, aby ktoś się po Pajcię zgłosił...
-
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
Murka replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
No to teraz cioteczki trzymajcie się krzeseł, żeby nie pospadać :evil_lol: Oto harmonogram leków dla Rufcia: [URL]http://i52.tinypic.com/sy77ld.jpg[/URL] druga strona ;) [URL]http://i51.tinypic.com/2zfr8tz.jpg[/URL] Jeszcze dodatek: [URL]http://i55.tinypic.com/6i79zd.jpg[/URL] faktury (jedna jest z badań ogólnych, zawiera część leków, druga jest z labolatorium, gdzie robili krew itd.): [URL]http://i53.tinypic.com/2jc6emr.jpg[/URL] [URL]http://i51.tinypic.com/2repj47.jpg[/URL] A tutaj leki, które Rufi od razu dostał i są już uwzględnione na fakturach, część leków trzeba jeszcze dokupić (są recepty...). Troche Sprinolu mamy, ale i tak trzeba zrealizować receptę, bo to jest zamiennim aspicamu. [IMG]http://i51.tinypic.com/28cojgz.jpg[/IMG] Odnośnie karmy: wet napisał zalecaną karmę, ale powiedział, że może być także ryż z mięsem, czyli to co my teraz gotujemy psom. Chodzi o to, aby karma nie zawierała soli. Na wiosnę jak przerzucimy się na suchą karmę to wskazane będzie zaopatrzyć Rufcia w karmę specjalistyczną. Zestaw leków zawiera już chyba wszystko co może wspomóc zdrowie Rufika, TZ prosił, aby uwględnili wszystko co się da. Wizyta kontrolna za miesiąc. Do kosztów wczorajszych (faktury) doliczyć trzeba jeszcze przejazd do Lublina 60 zł. Leki wykupimy w aptece, chyba, że ktoś ma coś z rozpiski. [B]kaskadaffik[/B], pieniążki oczywiście doszły (194 zł)! -
Ilian- ONek z Mielca doczekał się wymarzonego domu :)
Murka replied to eloise's topic in Już w nowym domu
Ogonek się już zagoił, jest suchutki. Tylko zamiast skóry, blizny, zrobiło się takie zrogowaciałe coś podobne do tego co było amputowane. Nie wiem czy tak ma być :roll: przy okazji pokażemy to wetowi. -
bianka0 pytała jakiej wielkości jest szew, więc zrobiłam fotki. Na razie wszystko bardo ładnie się goi. [IMG]http://i53.tinypic.com/2lmwav6.jpg[/IMG] [IMG]http://i53.tinypic.com/oqynnn.jpg[/IMG] Muszę natomiast poskarżyć się na Kubusia, niedobry jest! Codziennie muszę coraz większe podchody robić, żeby mu smarować nochal i uchole. Nochal jeszcze pół biedy, ale uchole to już wyższa szkoła jazdy. Próbowalam z kagańcem nylonowym, ale jego to tylko bardziej rozdrażnia. Teraz robimy wszystko po dobroci, na wstępie tłumaczę mu, że nikt go z grzybkiem nie weźmie i muszę mu smarować i że,to nie boli. Na razie sprawdza się metoda na smakołyki, duużo smakołyków. Jedną ręką trzymam długiego smaczka, którego Kuba sobie mamla a drugą ręką smaruję ucho. Tyle dobrze, że Kubuś najpierw gra na wargach zanim kłapnie więc przy pilnej obserwacji można ocalić ręce ;) Niestety ogólnie po tych zabiegach i podchodach mnie nie lubi, już nawet raz skoczył na mnie z zębami, na szczęście miał kołnierz. Cały czas chce mnie ustawiać, nie reaguje zupełnie, gdy podnoszę na niego głos, drażni go gdy patrzę mu w oczy itd. Niezły z niego ananas, ma silny charakter i jest dominantem. TZa jako tako szanuje i ma wobec niego respekt, on nawet był w stanie przytrzymać mu pysk, aby w lecznicy podali mu narkozę. Ale też nie pozwala sobie na wszystko. Ale przynajmniej jak TZ krzyknie na niego, to spuszcza głowę i kapituluje. A u mnie wyczaił na samym początku, że może zadziałać zębami i ustąpię i to wykorzystuje. Będziemy nad tym pracować, może jakoś dojdziemy do porozumienia ;) W każdym razie wg mnie Kuba nie może trafić do domu z dziećmi, nawet paroletnimi, bo będzie je dominował. Potrzebuje stanowczego opiekuna.
-
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
Murka replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Uchola to przeważnie TZ przemywa, ja przytrzymuję Margo i zakrapiam na koniec dicortinefem. Tak najwygodniej. Rzadko działam sama (gdy np. TZ jest na wyjeździe), a czasem TZ sam, gdy ja nie mogę, ale wtedy to jest tylko tak "z grubsza", bo w jedną osobę ciężko. -
Ilian- ONek z Mielca doczekał się wymarzonego domu :)
Murka replied to eloise's topic in Już w nowym domu
Miałam dziś nawet fajny telefon o Iliana (dom z dużym ogrodem w Lublinie), ale pani nie była jeszcze do końca zdecydowana, mają się zastanowić i odezwać :roll: -
JARA czyli sunia znaleziona w lesie pod Lublinem... doczekała się domu
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Wystawiłam znow allegro i wykupilam na bazarku pakiet ogłoszeń dla Jarej, nie zaszkodzi jej, a nuż ktoś się odezwie :roll: -
[B]karolciasz[/B], od Maksia masz póki co wolne ;) zamówiłam na bazarku zestaw ogłoszeń m.in. dla niego, niech ta cholera do domu idzie :evil_lol:
-
Górka - nareszcie świeci dla niej słońce - MA DOMEK!
Murka replied to andzia69's topic in Już w nowym domu
[B]Basiu[/B], Górka pochłania wszystko ;) Teraz gotujemy ryż z mięsem, ale karma się przyda w razie kryzysu (czasem np. nie ma czasu na gotowanie). Oczywiście Górka miałaby zniżkę na 8zł/doba. Miesięcznie dla średniego psa odliczamy 12 kg karmy. Kroczki faktycznie niewielkie robi ta nasza Górcia... Ostatni wyczyn: polizała rękę TZa przez kraty. TZ cały dzień o tym wspominał i się zachwycał, bo to pierwsza taka oznaka czułości od Górki wobec TZa. Cały czas myślę co z tą naszą Górcią... z nią nic na siłę się nie da. Ona sama wyznacza granice i zasady. Są takie minimalne zmiany, jest pewniejsza przy nas, w boksie, ma prześwity normalnych psich zachowań. Ale co z tego, skoro obcych boi się jak ognia :-( -
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
Murka replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Rufi wrócił z badań. Łomatko, padłam jak zobaczyłam rozpiskę leków :crazyeye: Tak jak przypuszczałam wszystkie obecne leki mamy odstawić i jest całkiem nowy zestaw... Nawet Vetmedin idzie w odstawkę. Jutro zrobię foto i wstawię rozpiskę leków i faktury. Przebadali Rufcia wzdłuż i wszerz, porównali z poprzednimi wynikami badań. Rufcio zrobił tam furorę, wszyscy byli zachwyceni jaki grzeczny i spokojny, pozwalał ze sobą zrobić wszystko. Nie wiem czy to na serio czy tylko tak, ale wet ma zapytać swojej matki czy nie byłaby zainteresowana takim pieszczochem :cool3: Ogólnie to tak: powiększone serce (wg weta, który robił USG serce jest sporo większe niż stwierdził to poprzedni badający go wet), uszkodzone nerki i wątroba. I jakieś tam zakażenie wyszło we krwi. Rufi dostał cały zestaw leków, zastrzyki, antybiotyk itd. full wypas. Jak się w tym nie pogubię to będzie sukces ;) Poza tym Rufi musi mieć ograniczoną wodę do 1,5 litra dziennie oraz całkowity zakaz spożywania soli. Wet zapisał też zalecaną karmę dla niego, ale podejrzewam, że to bedzie spory wydatek... -
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
Murka replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Opanowaliśmy trochę ropę w uchu, ale trzeba jej systematycznie przemywać i zakrapiać, inaczej robi się znów syf. Beatka nas pocieszyła, że mógł się tam rozwinąć gronkowiec... Wyników jeszcze nia ma, ale boję się, że to nie jest tylko chrząstka :-( Porobiły się w tym uchu takie ropne nadżerki... :-( Biedna ta Margo strasznie... a przy tym radosna i pełna optymizmu jak zawsze... i taka ufna... -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Lorkowi dałam misiaka i dużą piłę, ale nie interesuje się nimi w ogóle. W boksie wewnętrznym bawił się, a tutaj jakoś nie ma ochoty :roll: On w boksie wewnętrznym też próbował kopać ;) ale tylko wyrył trochę rowków w posadzce... Z kongiem pomysł dobry, ale obawiam się, że go Lorek rozpracuje i zje zawartość wraz z kongiem pierwszego dnia/nocy :evil_lol: Spróbować zawsze można. Tylko problem jest też taki, że on "przy świadkach" nie wstydzi się kopać, a bawić się już trochę gorzej. Także może być tak, że kong/ciamkacz będzie w ruchu w nocy, a w dzień Lorek będzie dalej dołki kopał ;) A z dobrych wieści to on ma już regularne wykopane legowisko w budzie (właśnie wróciłam od niego i sobie zobaczyłam gniazdko w świeżym sianku :) ), także chociaż w nocy musi tam siedzieć, bo w dzień go nikt z nas nie przyłapał. -
Czarny i Kitka dzięki Wam, u Murki . Czy ich los się odmieni?MAJA DOM
Murka replied to kaa's topic in Już w nowym domu
Czarny coś nam od wczoraj wieczora kuleje na przednią łapkę, unosi ją do góry. Nic tam nie wypatrzyłam, żadnego skaleczenia ani nic wbitego nie ma. Może się gdzieś uderzył lub naciągnął ścięgno :roll: Jak mu nie będzie przechodzić samo, to po weekendzie skontaktujemy się z wetem. -
[B]ladySwallow[/B] to może lepiej było nie wiedzieć kiedy ta wizyta :eviltong: Kciuki trzeba trzymać i już :) Frodziak jest taki super, że należy mu się najlepszy dom. Najlepiej jakby ktoś był w stanie i chciał poświęcić mu trochę czasu, on bardzo lubi się bawić, aportować itd. Jest psem, który lubi, żeby od niego wymagać, lubi się uczyć i pracować z człowiekiem. Na smyczy jest już w miarę ok. Teraz zamiast ciągnąć to cały czas się odwraca :lol:
-
TRZEJ MUSZKIETEROWIE oraz ich mamusia MASZA - już w DS!!! HAPPY END :D
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Czyli tak jak przypuszczałam ;) Ja jeszcze dostałam maila w sprawie Aramisa, aż jedno zdanie, odpisałam i cisza jak w eterze, zaskoczona nie jestem jakoś dziwnie :lol: A dzisiaj rano pani dzwoniła zainteresowana Portosem... chciała go do towarzystwa dla ONa, do budy i kojca :crazyeye: -
Ilian- ONek z Mielca doczekał się wymarzonego domu :)
Murka replied to eloise's topic in Już w nowym domu
Aha, wczoraj miałam telefon w sprawie Iliana, ale żadnych konkretów (pani chciałaby Iliana zobaczyć na żywo a jest spod Warszawy), poza tym Ilian miałby być w budzie i ta pani siakaś taka. Także tylko tyle dobrego, że zainteresowanie jest :roll: -
Olbrzym Lori - co może zdziałać morze miłości i ogrom cierpliwości...
Murka replied to Reno2001's topic in Już w nowym domu
Jemu się już zdarzalo olać jedzenie lub wodę jak był w boksie wewnętrznym, najczęściej trafiało na pustą miskę :razz: ale teraz to fajnie wyszło, bo akurat jak mu zaserwowaliśmy chappi :evil_lol: Dzisiaj trochę słoneczka było to odwiedziliśmy Lorka z Gajką, Lori już nastawia uszu jak wchodzimy, łakomczuch jeden. Ale nadal jak próbuję się do niego zbliżyć i go dotknąć, to ewakuuje się niespiesznie. Może się za psa przebiorę :roll: Nie wiem jak to będzie z tą trawką u niego, chyba tylko na środku ciut będzie :roll: bo on się tak na mnie dziwnie patrzy z pobłażaniem jak zakopuję te jego dzieła... mam wrażenie, że mruczy pod nosem "a zakopuj se, zakopuj, ja i tak poprawię jak sobie pójdziesz". No i poprawia :cool1: Także wzdłuż całego ogrodzenia jest stale świeża ziemia... -
Rufik odszedł za Tęczowy Most. Żegnaj pieseczku!
Murka replied to iwop's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Rufi jest właśnie na badaniach, na razie wiem tylko, że będzie miał zmienione leki, więcej będę wiedzieć późnym wieczorem jak TZ wróci z Rufciem z Lublina.