Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35701
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. I rozliczenie końcowe:) Stan konta na 31 sierpień wynosił -263,50 zł Wpłaty: +263,50 zł elik +146 zł DS Aschity (za karmę) Razem: +146 zł Koszty we wrześniu: -195,50 zł hotelowanie 1-23.09 -6 zł Fiprex -145,90 zł karma 7 kg Razem: -347,40 zł +146 zł - 347,40 zł = -201,40 zł Pozostałość po hotelowaniu Aschity wynosi -201,40 zł.
  2. Trochę nowych fotek:
  3. U Albinka wszystko ok, pies jest po prostu fantastyczny. Ostatnio pomagał mi znosić konary i gałęzie - dla niego to była zabawa, a ja miałam naprawdę dużą pomoc. Zaczyna już reagować na "zostaw" itp. Także całkiem nam wychodziła ta współpraca:) Pan, co był u nas, pozachwycał się Albinkiem itd. i... zamilkł i wygląd na to, że nic z tego nie będzie. Rozliczenie: Stan konta na 24 sierpień wynosił -551,10 zł Wpłaty: +450 zł helli +552 zł wpłata anonimowa +551,10 zł mar.gajko Razem: +1002 zł Koszty: -450 zł hotelowanie (25.08-23.09) -23 zł Esseliv Forte Razem: -473 zł +1002 zł - 473 zł = +529 zł Stan konta na 23 wrzesień wynosi +529 zł.
  4. Ja też się bardzo cieszę:) Tak powinno być zawsze: psiak "obrobiony" i do domu:) Wrzucam opis USG suni: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/1ac801f86b426134 Suńka na pewno dogada się z inną psinką. Bardzo cieszy się do psów. Zrobiła się jedynie trochę zazdrosna i np. jak jest obok mnie i ją głaskam i jakiś pies się zbliża do cicho powarkuje. Tak samo "broni" swojej miski.
  5. Argo można powiedzieć, że zaklimatyzował się już u nas. Bardzo szybko akceptuje zmiany: zmieniliśmy mu boks (nadal jest w wewnętrznym, tylko w większym) i od jednego momentu go zaakceptował i sam do niego wraca. Bardzo lubi towarzystwo ludzi, jest bardzo sympatycznym, grzecznym psiakiem:) Z łapką to chyba nic poważnego, bo nawet nie bardzo to widać. Nie widzę też, aby Argo to przeszkadzało lub żeby to wylizywał.
  6. Pochwaliłam Ergo za wcześnie... dzisiaj troszkę zsunął bandaż i lekko nadlizał to miejsce. Na razie niewiele, ale ślad jest. Także dobrze, że Ergo pojedzie do Lublina. Może jednak trzeba będzie mu to biopsję zrobić:(
  7. Odnośnie karmy dla Doyka: Parę lat temu wspaniali ludzie adoptowali od nas suńkę i cały czas pamiętają o innych naszych podopiecznych, pomagają przy każdej okazji. Niedawno ślub brał syn Państwa. Młodzi poprosili gości, aby zamiast kwiatów przynosili karmę. W ten sposób zebrali ok. 260 kg karmy: Serdecznie dziękujemy Marlenie i Maćkowi! Karma obniży hotelowanie m.in. Doyka:)
  8. Serdecznie dziękujemy Młodej Parze: Marlenie i Maćkowi (syn Kundziowych Pańciów:) ), którzy zebrali na swoim ślubie ok. 260 kg karmy (poprosili gości, aby przynosili karmę zamiast kwiatów). Karma zostanie przekazana na konto m.in. Margo :)
  9. I kolejny dowód na wielkie serce Kundziowej rodzinki:) Serdecznie dziękujemy Młodej Parze: Marlenie i Maćkowi (syn Kundziowych Pańciów:) ), którzy zebrali na swoim ślubie ok. 260 kg karmy (poprosili gości, aby przynosili karmę zamiast kwiatów). Dziękujemy za pamięć i ogromne serce! Karma zostanie przekazana na konto naszej bezpłatnej i dożywotniej tymczaski Margo oraz zmniejszy koszty hotelowania naszych najdłuższych hotelowiczów (na razie Doy). Większość zebranej karmy to karma psia, ale było też trochę kociej - tę przekazałam ewkar, która pomaga bezdomnym kotom
  10. Z psami ma do czynienia od początku; na razie wyprowadzamy ją na smyczy, bo jest trochę płochliwa, ale mimo wszystko widać jej bardzo przyjazne podejście do innych psów - jak już pisałam, podbrykuje, zaprasza do zabawy machając ogonem:) Nie boi się psów i absolutnie nie próbuje ich ustawiać, na wstępie mówi "dzień dobry" i "może pobrykamy?":)
  11. Halinka już więcej pije i więcej je (karma na szczawiany jej bardzo smakuje:) ). Co mnie najbardziej cieszy, to w końcu bierze z ręki jedzenie i nie mam problemu z podawaniem antybiotyku (pochłania zachomikowane tabletki w pasztecie). Już jakiś czas temu spoglądała ciekawie jak daję leki innym psom i chyba pozazdrościła:) No i już trochę dłużej siusia:)
  12. Wrzucam zaległą fakturkę za Fluoxetynę (15,40 zł): http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/2755ecdd3034f026 Przyszła też w piątek pończocha (60 zł): http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/f329debbb3b47d3a Pończochy jeszcze nie zakładałam, bo od paru dni Ergo dał łapie spokój. Bandaż jest nienaruszony. Zmieniałam mu go przedwczoraj, a tam pięknie wszystko wygojone, zdrowa skóra, nawet strupa nie ma. Więc nie kusząc losu zawinęłam znów bandażem... Ergo nadal go nie rusza:) Tfu, tfu! Umówiłam się wcześniej na wizytę do Lublina (na środę, na godz. 15.00); rozmawiałam dziś z p.doktor i ona mówi, że możliwe, że Fluoxetyna w końcu zaczęła działać (organizm nasyca się lekiem parę tygodni) i dlatego Ergo dał w końcu łapie spokój. Mówiła, że oczywiście można przyjechać i jeśli Ergo nadal nie będzie lizał łapy, to nie ma sensu mu tam grzebać (robić biopsje), żeby znów się tym nie interesował, ale chętnie obejrzy tę łapę. Prosiła, aby nie zdejmować bandaża do czasu wizyty. Chciałaby zobaczyć to miejsce wygojone, obmacać czy tam jakiegoś zgrubienia nie ma itd. Dodatkowo może zbadać kręgosłup Erga (Ergo coraz częściej piska - chyba nie tak sobie staje i coś sobie uraża, pani dr mówi, że to może być jakiś ucisk). Mogę też odwołać wizytę (ze względu na to, że łapa się wygoiła), ale rozmawiałam z AgąG i prosiła, aby nie odwoływać, żeby jechać i obadać Erga.
  13. Ok, zapoluję znów na koopy... Nadal nie ma poprawy. Najdziwniejsze jest to, że kaszel pojawia się rano/przed południem. Wieczorem w ogóle Plama nie kaszle.
  14. Gacusiek w gabinecie w Lublinie: Miał robione echo serca i z sercem nie jest źle, tylko tyle, że jest obciążone masą Gacusia... Pobraliśmy krew do badań, ponieważ dr powiedział, że skorupka na nosku i wysięk może świadczyć o chorej wątrobie lub/i problemach z tarczycą. Dzisiaj już wiem, że tarczyca wyszła ok, ale parametry wątrobowe są bardzo złe:( Na razie rachunek za wizytę i badania (245 zł): http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/ab3585d407778b52
  15. Dasza to bardzo fajna, delikatna, przyjazna suczka. Jest śliczna, tylko na razie peszy się dźwiękami wydawanymi przez aparat. Jak się troszkę suńka zadomowi, to zrobimy jej ładne zdjęcia i jestem pewna, że długo na dom nie będzie czekać:)
  16. Pucka wzięłam wczoraj do weta, pobraliśmy krew i wet osłuchał Pucka. Osłuchowo wszystko ok (a ja więcej kaszlu nie słyszałam, więc musiało by wtedy raz coś tam przeszkadzać), krew też ok: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/e21f397d86dc06ce Analiza krwi kosztowała 60 zł: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/d50e35794e875307 Wygląda na to, że Pucek taki zmarniały jest z tęsknoty za domem i człowiekiem:( Jak go zapięłam na smycz, żeby przeprowadzić do samochodu, to się tak ożywił, że wiedziałam już, że wyniki będą ok:) Ubyło mu lat... ale po powrocie od weta do boksu wracał niechętnie:( Pewnie myślał, że jedzie do domu:(
  17. Plamek nadal kaszle:( nie ma żadnej poprawy: jednego dnia kaszle umiarkowanie, innego w ogóle nie słyszę kaszlu, a czasem jest tak jak dziś, że kaszel jest uciążliwy i Plamek aż ma odruchy wymiotne:( Dr zalecił zwiększenie dawki Unidoxu do maximum (2 tabl. 2 x dziennie) i jeśli po 5 dniach nie będzie poprawy to trzeba go będzie przywieźć na dalszą diagnostykę: dokładne cyfrowe RTG klatki piersiowej.
  18. Na USG na szczęście nie widać było żadnych kamiorków. Wet dokładnie obejrzał pęcherz oraz obie nerki. W pęcherzu był jedynie osad. Jak mi wet podeśle opis to wrzucę. Wykupiłam już antybiotyk i od jutra suńka zaczyna kurację. Wet zalecił dodatkowo Rowatinex, który pomaga w usuwaniu kamieni z nerek i pęcherza - będę na razie korzystać z opakowania, które mam w zasobach hotelikowych. Poniżej rachunek z rozpiską (drugi link z popodpisywanymi przeze mnie imionami psów, tylko niewyraźne mi wyszło, więc wrzucam najpierw bez imion, ale wyraźne): http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/d50e35794e875307 http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/381012665ae3a13b Antybiotyk 63 zł, USG 40 zł, dojazd do lecznicy 10 zł. Suńka coraz weselsza się robi, często bryka, więcej zwiedza. Nadal mało je i mało pije, ale nie wiem czy to kwestia stresu czy ona po prostu "tak ma". Czystość utrzymuje perfekcyjnie, na smyczy ładnie chodzi, troszkę jeszcze chaotycznie, ale bardzo uważa, żeby "nie wyjść przed szereg", jest bardzo uległa. Boi się miotły, gwałtownych ruchów, podniesionej ręki - kuli się wówczas lub przypłaszcza do ziemi. Na razie ani razu nie szczeknęła. Tylko popiskuje czasem w oczekiwaniu na spacerek.
  19. U nas trochę zamieszania ostatnio, codziennie jakiś wyjazdy do weta i dalsze trasy... Ale za niedługo porobimy zdjęcia pod ogłoszenia, trzeba próbować. Argo to bardzo kochany psiak, ma to coś w sobie...
×
×
  • Create New...