Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35701
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Margo też miała krwiomocz i pamiętam jak się wtedy wystraszyłam... wet powiedział, że to infekcja, sunia dostała leki (antybiotyk) i od razu było po sprawie. Natomiast infekcja może mieć związek z piaskiem lub kamieniami w drogach moczowych. W takich sytuacjach bardzo ważne jest badanie osadu moczu i mocz powinien być złapany jako pierwszy poranny. A USG było robione tylko pęcherza? czy nerek też?
  2. Już mam wyniki - wszystko wygląda w miarę ok. Zaraz wrzucę. A oto co wet mi napisał o Lisi: "Jest po 1 kąpieli, dzis albo jutro druga.... W cytologi skory ma mnóstwo Mallasezi pachyderm oraz bakterie i leukocyty. Czyli obraz zap. skory. W cytoogii bylo tez b. Dużo Demodexow na skórze czyli nuzencow.. W zeskrobinie znalazłem tylko 1 swierzbowca drążącego, ale byl... Ogólnie ma apetyt b. duzy i jest fajna chociaż bardzo się boi." Czyli suńka ma na skórze cały skarbiec...
  3. Nie sądzę, aby chodziło to, że Pola nie jest sprawdzona na warunki domowe, bo wiele psów jechało do DSów z boksów (np. Aschita). Sunia dobrze się czuje w domu (co widać na fotkach, które w domu robiłam) i jestem przekonana, że odnajdzie się w mieszkaniu. Problemem mogą być jedynie spacery po mieście (będzie się bała, jest wrażliwa na wszystko co nowe, obce). Sunia nie jest psem stroniącym od ludzi i nie podchodzącym do ręki. Wprost przeciwnie, suńka jest wesoła, radosna, podbiega, zaczepia. Owszem najlepiej jest na smyczy lub w zamkniętych pomieszczeniach (boks, dom), bo jak biega luzem po ogrodzie to podbiega itd. ale unika złapania - co wg mnie jest kwestią czasu, aby ten problem się rozwiązał. Pola boi się jedynie obcych ludzi. Jak zaufa to już sama prosi o uwagę. Dlatego tak namawiam na wysyłanie filmików, bo tam widać jaka Pola jest, np. tutaj: Już od jakiegoś czasu myślałam nad przeniesieniem Poli do domu, ale wciąż mamy w domu full i bardziej kombinujemy jak rozluźnić ilość sierściuchów niż dokładać kolejne... Może jak Ares wyjedzie to coś mi się uda wykombinować. Póki co rozliczenie: Stan konta na 5 październik wynosi -290 zł Wpłaty: +290 zł anecik +146,56 zł Jo37 (bazarek) +200 zł mar.gajko Razem: +346,56 zł Koszty: -300 zł hotelowanie -5 zł odrobaczenie Razem: -305 zł +346,56 zł - 305 zł = +41,56 zł Stan konta na 4 listopad wynosi +41,56 zł.
  4. Czas się rozliczyć... Koszty w lecznicy wyniosły 240 zł (USG, RTG, eutanazja i utylizacja). Na koncie Margo pozostało 114,20 zł, więc poprosiłam kaskadaffik o pokrycie połowy tych kosztów (120 zł), a druga połowa poszła z konta Margo (i końcówka od nas): http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/c8e1e9cc2c09fcf9
  5. Rozliczenie Gacka: Stan konta na 4 październik wynosił +516,30 zł Wpłaty: +50 zł p.Czesława Razem: +566,30 zł Koszty: -255 zł hotelowanie -10 zł odrobaczenie -33 zł Dolfos Arthrofos Razem: -298 zł +566,30 zł - 298 zł = +268,30 zł Stan konta na 3 listopad wynosi +268,30 zł.
  6. Myślę, że Ares ma po prostu przez ostatnie miesiące za dużo złych doświadczeń z psami (bezdomne tułanie, potem boks gminny potem schronisko) i stąd ostre zachowania wobec psów. Jedną suczkę też zaatakował w boksie. Inną - widziałam jak odpędzał od misek - chodził od jednej do drugiej i nie pozwolił jej podejść. Dlatego w końcu zostawiliśmy go samego w boksie bez towarzystwa. Na wybiegu to całkiem inny pies, cieszy się do psów, zachęca do zabawy itd. Wszystkie problemy są przy miskach...
  7. Na razie Kajtek musi nosić kołnierz, bo musi mu się zagoić ranka po kastracji, którą dokumentnie rozlizał:( Miał kołnierz, ale ten skubaniec jakoś sobie dosięgnął... Bałam się, że trzeba będzie znów szyć, ale wet dal mu tylko antybiotyk i przeciwzapalny, zapryskał ranę i zalecił smarowanie rany. Musi jeszcze z tydzień się z kołnierzem (teraz ma większy) pomęczyć. Do ostatnich zdjęć zdjęłam mu kołnierz na chwilę, ale ciężko było, bo co chwilę się interesował ranką. Spróbuję coś podziałać jutro jak będzie pogoda.
  8. Nie mam jeszcze wyników.. Zapomniałam napisać, że sunia ma także grzybicę, ale jest to drożdżyca, która nie jest zaraźliwa. Przyplątała się przy okazji problemów ze skórą:( Fakturę na Fundację wystawię.
  9. Można też dopisać, że jest bardzo spokojny, grzeczny i bardzo łagodny. Zachowuje czystość, ładnie chodzi na smyczy.
  10. Wrzucam rachunek za badanie moczu (25 zł): http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/5efbb1337d19330a oraz za Fluoxetynę 2 opak. (38,50 zł) i Ranloc 3 opak. (17,50): http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/467abb48f01b6cbb
  11. Kupiłam dla Argo witaminy B komplex, kosztował 3,90 zł i starczy mu na 2 miesiące:) http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/cdd8115d80e8ec5e
  12. Charakter ma faktycznie bardzo goldenowaty, przynajmniej na razie tak to wygląda, bo na żadnego psa nie warknął, do wszystkich się cieszy. Taki bezstresowy, beztroski chłopak, a szczeka tylko po to, żeby na siebie uwagę zwrócić (a głosik ma:) ). Dredów jeszcze wszystkich nie udało mi się usunąć, bo to wiercipięta, ale na spokojnie się uda. Koszty od weta z wczoraj: odrobaczenie 40 zł i 26 zł Vectra 3D: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/c8e1e9cc2c09fcf9
  13. Proszę bardzo, pierwsze foty przystojniaka:
  14. Psiaka przenieśliśmy już do domu; z kotami nadal ok, nie zwraca na nie większej uwagi, ale na psy trzeba uważać. Jednego staruszka (bardzo dobrotliwego) zaatakował (nie wiemy dokładnie o co poszło, może podszedł do jego misek). Dokupiłam kropelki do uszu, bo musi jeszcze trochę pobrać. Kosztowały 10 zł: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/c8e1e9cc2c09fcf9
  15. Aresik wykąpany:) tylko włosy koło uszek ma "naoliwione" od zakraplania. Rozbawił się na całego:)
  16. Jeśli chodzi o książeczki, które zostały w Zamościu to to faktycznie miałam na myśli Axela... ale maść brązową ma wpisanę w książeczkę Ares:) macie pomysł skąd się to wzięło??;)
  17. W moczu cukru nie ma, ale za to są kryształki :( Ergo pije sporo, ale on tak zawsze miał: ciągle w ruchu, język na wierzchu to i wodę pije przy byle okazji. Pije często a po troszku. Czy ogólnie jakoś strasznie dużo tej wody pije to bym nie powiedziała. Ogromne ilości jej pił kiedy brał Encorton, wówczas też bardzo dużo sikał i sikał też bardzo w boksie. Teraz nic takiego się nie dzieje.
  18. Axelek jest już u nas, bo wet ma problem z przetrzymaniem tak dużych psów; był w lecznicy parę godzin, został odrobaczony, odpchlony i przebadany ogólnie. Ma lekkie entropium, ale trzeba się zastanowić czy jest sens je operować. Axel to naprawdę spore psisko, taki golden w wersji XXL :) Waży 33 kg, a jest zachudzony. Jak się odkarmi to będzie miał grubo ponad 40. Podejrzewam, że to mieszaniec goldena z czymś większym. Ma trochę dredów na ogonie i pod uszami - powycinam jutro. To bardzo miły psiak, bardzo przyjazny. Apetyt ma ogromny, ale co się dziwić... Na razie zrobił rzadką koopkę... Jak nie będzie padać (kiedyś chyba musi przestać??) to zrobię jakieś fotki jutro.
  19. Ares ma wpisaną w książeczkę maść... brązową;) Stąd pewnie też imię: Bronzo... aż się zastanawiałam czy to jego książeczka, ale chip się zgadza.
  20. Lisia jest u weta i musi tam zostać parę dni (co najmniej przez weekend) aż się podleczy, ponieważ okazało się, że ma świerzbowca drążącego (skórnego), który jest bardzo zaraźliwy. Dostała już leki, jutro ma być kąpana, bo sierść ma w stanie opłakanym. Dodatkowo zrobiła bardzo brzydką czarną rzadką koopę... będzie mieć (chyba jutro) robioną analizę krwi oraz moczu - miejmy nadzieję, że tam będzie ok. Póki co zachowuje się normalnie, ma apetyt, jest grzeczna i spokojna:) Wet ocenia sunię na ok. 8 lat.
  21. Pojawiła się jeszcze trzecia opcja: endoskopia na klinikach weterynaryjnych, tam podobno jest ktoś kto robi najlepsze badanie w Lublinie. Nasz wet obiecał dowiedzieć się o koszty i kontakt.
×
×
  • Create New...