-
Posts
35764 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
95
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
NIEŚMIAŁY KUDŁACZEK JAREK - w najwspanialszym domku na świecie :-)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
No to zagadka... -
DOY już bezpieczny w hoteliku u Murki. BRAKUJE FUNDUSZY NA HOTELIK!
Murka replied to Stevie Rae's topic in Już w nowym domu
Dokładnie. Ogólnie ludzie są ok, ale dopiero na wizycie zdali sobie sprawę, że ich jamniczka może nie zaakceptować drugiego psa. Zwróciła im na to uwagę osoba robiąca wizytę (jest wolontariuszką w schronisku). Dziś rozmawiałam z tymi ludźmi i wspólnie doszliśmy do wniosku, że ryzyko jest za duże i że będą po świętach próbowali zaadoptować jakiegoś psiaka ze schroniska wałbrzyskiego, będą wychodzić z nim na spacery wraz ze swoją sunią, aby psy się zapoznawały stopniowo. -
Mam w końcu wyniki Plamy: Plamek kaszle nadal i to bardzo:(
-
No więc tak: skóra jest już o nieba lepsza, wet powiedział, że wygląda super po tych dwóch tygodniach:) Nużeńca już nie ma, tzn. są pojedyncze osobniki, ale one mogą być, bo normalnie występują na skórze psa. Czy jest grzybek będzie wiadomo jutro, bo wet jutro będzie robił cytologię (próbka już pobrana, ale jest trochę "tłusta" i musi przeschnąć). Wg zaleceń weta: odstawiamy powoli Encortolon, Ketokonazol jeszcze mam podawać, bo wyraźnie bardzo suni pomaga. Witaminki na sierść sunia powinna jeszcze brać przez 2-3 miesiące. Kąpiele nadal co 5-7 dni. Ketokonazol będę musiała znów dokupić, tymczasem wrzucam rachunek za zakupiony ostatnio (koszt 9,20 zł): http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/575c1bbec0e9f785
-
Astra to bardzo fajna suńka. Ona wygląda jak mix owczarka collie i owczarka holenderskiego:) Charakter ma chyba z collie, bo jest wrażliwa na zmiany, jest też bardzo delikatna, ostrożna. Wczoraj jeszcze nie bardzo chciała spacerować, ale dzisiaj już było lepiej. Pięknie załatwiła sprawy na spacerku (w boksie czysto). W ogóle to co dzisiaj zobaczyłam rano spowodowało, że przez chwilę mnie zamurowało) Astra ma miejscówkę w boksie wewnętrznym wraz z mniejszym spokojnym i przyjaznym psiakiem. Dla suni przygotowałam duże plastikowe posłanie z kocem, a dla psiaka małą budkę (bo on lubi budki). A rano co widzę? z małej budki (obliczonej na max 15 kg psa) wystaje głowa Astry:) Jak ona się tam zmieściła - nie wiem, ale głowa jej już wystawała poza:) Szczerze powiem, że w życiu bym nie uwierzyła, że w tej budce może zmieścić się niemal 30-kilogramowy pies:) Astra lubi się chować po zakamarkach, nawet na spacerach to widać, że interesują ją różne szczeliny itd. Ale myślę, że z czasem jej to minie. Ona nie boi się ludzi tylko zmian, które nastąpiły w jej życiu. Trochę się dziś czesaliśmy, pousuwałam jej dredy z poopki i z kryzy (w trakcie dostałam buziaka:) ). Jutro spróbuję jakieś fotki zrobić.Tylko nie wiem co mi z tego wyjdzie, bo Astra się nawet aparatu boi:)
-
Do mężczyzn Miła jest ostrożniejsza i mniej wylewna. Wobec psów przyjazna (nawet przy misce jest ok, choć widać, że przy nasypywaniu podchodzi do miski i łypie na wszystkie strony i sprawdza czy kolega nie podchodzi - on na szczęście nie zwraca na to uwagi), ale bawić się jeszcze z psami nie chce. Jest na razie nastawiona tylko i wyłącznie na człowieka:) Je sporo trawy.
-
AXEL mix goldena - już w DS. Powodzenia piesku :)
Murka replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
On u nas żadnego płotu nie przeskoczył, ale obmierza go i wspina się łapami. Bramę mamy 1,5 metra i tutaj raczej niewiele podziała, bo próbował ostro:) Czy by przeskoczył - nie wiem, ale wydaje mi się, że nie jest to dla niego nowość, skoro tak krótko u nas jest i już tak to ogrodzenie go interesuje. Na budę wskakuje jednym susem (wys. ok .90 cm). Na pewno trzeba go poobserwować pod tym względem. U nas luzem biega krótko i pod kontrolą, bo za ogrodzeniem kurki sąsiedzkie, więc w dzień wyprowadzam go na smyczy, wieczorem TZ go wypuszcza luzem. Rozmawiałam o tym z zainteresowanym domkiem - pani mówiła, że nie ma problemu, bo nich Axel nie będzie nigdy zostawał sam w domu czy w ogrodzie. -
DOY już bezpieczny w hoteliku u Murki. BRAKUJE FUNDUSZY NA HOTELIK!
Murka replied to Stevie Rae's topic in Już w nowym domu
To wszyscy jesteśmy tego samego zdania (z Pianką też rozmawiałam)... jutro zadzwonię do ludzi i powiem im, że jednak nie zaryzykujemy wiezienia Doyka do Wałbrzycha. -
NIEŚMIAŁY KUDŁACZEK JAREK - w najwspanialszym domku na świecie :-)
Murka replied to Murka's topic in Już w nowym domu
Kurcze, to faktycznie coś się musi dziać... prostata powinna być ok jeśli pies jest wykastrowany. A ciężar moczu ma ok? Może to moczówka prosta? Krew robiliście i tam wszystko wyszło ok? cukier, nerki? -
DOY już bezpieczny w hoteliku u Murki. BRAKUJE FUNDUSZY NA HOTELIK!
Murka replied to Stevie Rae's topic in Już w nowym domu
Wizyta była dziś: ludzie ogólnie bardzo fajni, ale wyszło na jaw, że sunia adoptowana ze schroniska (którą pani w rozmowie tel. określała mianem bezkonfliktowej) jest mega rozpieszczona i nie ze wszystkimi psami się dogaduje, dwa zaatakowała np. W domu osobie, która robiła wizytę, nie pozwoliła sie ruszyć - cały czas była w napięciu i szczekała z byle powodu. Poza tym Państwo najwyraźniej nie są do końca przekonani do adopcji Doya, bo osoba robiąca wizytę usłyszała, że gdyby pani wiedziała, że Doy jest tak daleko to dałaby sobie spokój, pytała się też czy w schronisku są psy husky lub malamuty, bo takie psy się jej bardzo podobają... Żeby tego było mało, pan zapytał czy można ze schroniska wziąć na jeden dzień psa, żeby sprawdzic jak się będzie zachowywał itd. Na koniec pani powiedziała, że pozostawia osobie wizytującej podjęcie decyzji czy mają Doyka adoptować czy nie. Także zauroczenie Doykiem tak jakby minęło... Osoba, która robiła wizytę powiedziała, że ona nie zaryzykowałaby oddania im Doyka. Za duża odległość i za duże ryzyko: po pierwsze czy jamniczka go nie zeżre lub nie będzie gnębić, po drugie czy ludzie sobie z nim poradzą i czy z byle powodu nie powiedzą, aby psa zabierać. Najbardziej boję się o to drugie:( -
Astra już u nas. Jest bardzo wystraszona, nie chce chodzić na smyczy, kładzie się i zapiera. Nawet na widok aparatu odwracała głowę... Zrobiłam parę fotek w lecznicy: Suńka waży 29 kg - ale jest za gruba:) pewnie dlatego, że nie lubi się ruszać. Jest bardzo spokojna. W książeczce ma wpisany rok. urodzenia 2009 i nasz wet podobnie ją ocenia (na ok. 7-8 lat). Jedno ucho miała brudne i wet kilka razy sprawdzał czy tam nie świerzba - nic nie znalazł. Natomiast jest stan zapalny i mam zakrapiać kropelkami, które mam na stanie w hotelu. Koszty wet wyniosły 119 zł (odrobacznie, Stronghold, wirusówki): http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/9de6676853020df2
-
I jeszcze jeden: Pytałam dziś weta o to oczko - mówił, że nic się tu nie da zrobić. Trzeba tylko czasami przemyć np. solą fizjologiczną, bo może się tam gromadzić kurz i brud. Można usunąć i zaszyć, ale nie jest to konieczne. Jeśli chodzi o wiek, to wet podobnie uważa jak jest w książeczce: suńka starsza...
-
AXEL mix goldena - już w DS. Powodzenia piesku :)
Murka replied to Sara2011's topic in Już w nowym domu
Zgłosił się domek z kotem, więc zapoznałam dzisiaj Axelka z kotkami. Na początku Axelek powąchał kotka machając energicznie ogonkiem:) Potem już nie zwracał uwagi. Na filmiku ostał się jeden kotecek, bo pozostałe dwa nawiały:) -
No właśnie mnie rozwala, że po takie psy nagminnie zgłaszają się ludzie z malutkimi dziećmi, często niemowlętami lub w drodze... To jest naprawdę plaga. O co w tym chodzi? Po inne psy się rzadko takie rodziny zgłaszają, bo zwyczajnie nikt nie myśli o adopcji psa po przejściach w sytuacji, kiedy się ma pod opieką np. dwójkę malutkich dzieci i trzeba mieć oczy dookoła głowy pomijając totalny brak czasu.
-
Tak, już ustalone, że w niedzielę. Jedzie co prawda tylko do Puław, ale osoba, która odbiera sunię od niego wraca do Warszawy i może zabrać maleństwo gdyby była taka potrzeba.
-
W książeczce ma wpisany rok urodzenia 2007... ale zapytam jeszcze weta ile on by jej dał latek. Miła w końcu zaczęła się odzywać - znaczy się czuje się coraz pewniej:) Jutro postaram się wziąć aparat i nagrać filmik - to zobaczycie jaki to przymilas:) Koszty wet wyniosły 174 zł: rachunek zbiorczy: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/389407476d68dedf rozpiska od weta: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/74c02ff028811363
-
Geno Mune kosztował 62,70 zł, a 3 dawki Zilexisu 120 zł: rachunek zbiorczy: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/389407476d68dedf rozpiska od weta: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/74c02ff028811363 Geno Mune już zamówiłam kolejne opakowanie, bo jedno starcza na 10 dni... Patrzyłam w necie czy nie ma gdzieś taniej, ale dochodzi wysyłka i w sumie jest drożej:(