-
Posts
35701 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
92
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
Murka replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Wet mi podesłał fotkę RTG Margo; zdjęcie kliszy zrobione na podświetlaczu, więc nie najlepszej jakości, ale widać wyraźnie na samym środku przy sercu wielki guz... mniej widoczne są przy kręgosłupie. -
Należy się BDT Plamce i Wam za to, że przez te wszystkie lata nie zostawiliście go:) Udało mi się dzis nagrać trochę Plamkowego kaszlu, przy okazji widać, że w ogóle nie zachowuje się jak chory pies...: Pytałam dr z Lublina, u którego Plamek miał robione echo serca i są w trakcie zakupu sprzętu do endoskopii, za jakieś 3-4 tyg. mogliby zrobić badanie. Trochę długo trzeba czekać, chyba szukać gdzieś indziej?
-
W związku z tym, że dziś pożegnaliśmy sunię, która była u nas na BDT a chcemy podtrzymać "tradycję" wspierania psiaków z najdłuższym stażem to zdecydowaliśmy przejąć Plamkę na BDT. Koszty jego badań rosną, może jakieś leki będą potrzebne to będzie trochę łatwiej. Żeby tylko wyzdrowiał... Także od listopada dla nas tylko koszt karmy (liczymy to jako 60 zł/mies. ale na razie będę korzystała - podobnie jak w przypadku Doyka - z podarowanej karmy zebranej na ślubie, która nieprędko się skończy, więc kosztów pobytu u nas póki co nie będzie żadnych)
-
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
Murka replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Nie jest łatwo, na razie jesteśmy wszyscy w szoku, bo nikt nie przewidział, że Margo nie wróci już z lecznicy... :( -
Tola, wyślij im też linki do filmików - one często przełamują wątpliwości u ludzi, którzy nie mogą psiaka zobaczyć na żywo. A ja napiszę to co już mówiłam Toli: niepokoi mnie coś u Poli. Dokładnie chodzi o pocharkiwanie - tzn. pojedyncze charknięcie, które słyszę u Poli co jakiś czas. Na początku nie zwracałam na to uwagi, no bo psu może się zdarzyć, ale zaczęłam się niepokoić, że się to powtarza. Dziś chciałam zaobserwować kiedy się to charknięcie pojawia i potwierdziło się to co mi się wydawało: pojawiło się po "napadzie biegania" Poli, tzn. jak się suńka zmęczy. Pierwsze co mi przychodzi do głowy, że to może serce.. wet mi powiedział, że to może być też zapadnięta tchawica, która pojawia się głównie u małych psów. Myślę, że warto by zbadać pod tym kątem sunię (RTG).
-
OK, zapytam gdzie to mogą zrobić.
-
A może to zachudzony golden retriever?
-
Rozmaz jest tylko taki jak wyżej. To jest pod mikroskopem. Wet mówił, że gdyby znaleźli jakieś pasożyty czy inne ciekawostki to by było zaznaczone. Jeśli nie ma , tzn, że nic nie znaleźli.
-
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
Murka replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Nie ma już z nami Margolci:( Biega już po tęczowy moście i już ją nic nie boli... wczoraj jeszcze wymiotowała do północy... dzisiaj nic już nie chciała jeść, znów jej boczki się zapadły... wzięliśmy ją do weta, miała gorączkę 39 stopni i niewydolność oddechową. Na USG niby wszystko ok, ale w każdym narządzie widoczne porozszerzane naczynia, czyli serce nie wyrabia. Wet zrobił RTG klatki piersiowej i tam dopiero znaleźliśmy przyczynę złej kondycji suni: guzy w płucach... nie wiadomo od kiedy nowotwór się rozwijał, ale to tłumaczy ciągłe problemy suni ze zdrowiem, łapanie wszelkich infekcji... Wet powiedział, że nie ma żadnej możliwości pomóc suni, teraz już cierpi, a będzie jeszcze gorzej. Dodatkowo prawdopodobnie nowotwór powodował ucisk lub uniesienie przełyku powodując trudności z przełykaniem jedzenia i wymioty. Decyzja mogła być tylko jedna... TZ był przy Margo w tych ostatnich chwilach... ja nie byłam w stanie... zasypiała czując jego dotyk... Potem wrzucę RTG i zrobię rozliczenie. -
Już po kastracji, wszystko ok:)
-
Margo – przykład jak miłość człowieka potrafi czynić cuda
Murka replied to Basia1968's topic in Już w nowym domu
Jako, że nie ma żadnej poprawy u Margo (poza tym, że się jej żebra schowały dzięki podkarmianiu mokrą karmą), umówiłam się z Lublinem, że odstawiam jutro antybiotyk i za ok. 5-7 dni przyjadę z Margo na badania. Chyba, że stan się pogorszy to wcześniej. Ale jutro chyba ją weźmiemy do naszego weta (dr z Lublina dziś wyjechał i wraca dopiero w poniedziałek), bo wieczorem zwymiotowała niemal wszystko to co dałam jej w południe (mokre żarcie) i nie chciała już teraz nic zjeść:( może jakieś USG/RTG jej zrobimy, może coś w brzuchu ma, bo jak je to rozkracza tylne nogi jakby ją coś bolało...:( jak wychodzi z boksu to ma cały grzbiet zjeżony... -
Kolejne elektrolity dla Kurusia (9 zł): http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/eb2cf99a3ec25df5 Rozliczenie: Stan konta na 27 wrzesień wynosił -51,40 zł Wpłaty: +50 zł Bjuta +10 zł Jolanta08 +15 zł RIVER Razem: +23,60 zł Koszty: -6,40 zł Furosemid x 2 opak. -4,20 zł Spironol -5,10 zł Ampril -7,50 zł odrobaczenie -9 zł elektrolity -9 zł elektrolity Razem: -41,20 zł +23,60 zł - 41,20 zł = -17,60 zł Stan konta na 27 październik wynosi -17,60 zł. Kuruś o trzech dni czuje się gorzej. Wodę pije, apetyt ma, ale jest biedniusi, łapy mu się rozjeżdżają bardziej niż zwykle i nie wchodzi już w ogóle na kanapę (położyłam mu kocyk na podłodze). Wcześniej zszedł z kanapy jakoś niefortunnie i lekko kuleje na przednią łapkę. Na spacery wychodzi, ale jest skulony, przy robieniu koopy nie może utrzymać równowagi. Nie chcę go na razie stresować wizytą u weta... podałam mu na razie jednorazowo weterynaryjny lek przeciwbólowo-przeciwzapalny (rozmawiałam z wetem i tak zalecił), trochę mu się polepszyło.
-
Zapytam, ale oni raczej wysyłają wszystko razem. Koszt badania to 25 zł: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/eb2cf99a3ec25df5
-
Plamek czuje się ok, jest wesoły itd. normalnie się zachowuje. Suchej karmy co prawda niewiele ubywa, ale mokre jedzenie pałaszuje i sępi, żeby dostać więcej. Postaram się nagrać kaszel, ale jest to o tyle trudne, że kaszel nie jest cały czas i nie jest ciągły (przynajmniej teraz, bo wcześniej kaszlał jednak więcej i uporczywiej). W tym momencie kaszel jest sporadyczny, są dni, że jest tego kaszlu więcej, ale od czego to zależy to nie mam pojęcia. A wyniki rozmazu to nie to co jest pod morfologią?
-
Dzisiaj byliśmy z Plamkiem na pobraniu krwi i już mi wet przesłał wyniki:
-
Zrobiliśmy RTG, jeszcze nie mam opisu od weta, ale z tego co mówił to kręgosłup jest faktycznie schorowany w części lędźwiowej. No i są co najmniej trzy śruty (tyle się załapała na zdjęciach). Wet nawet zrobił dodatkowe zdjęcie z góry, bo z boku wyglądało jakby jeden śrut tkwił w kręgosłupie...Na szczęście okazało się, że tkwi w boku, jeden jest też w łapie... wet mówił, że raczej nie ma sensu ich usuwać skoro nie powodują problemów. Argo dostał leki, jutro wrzucę rachunek i może będę mieć już opis od weta.