Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35764
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Tince gorzej przychodzi zaakceptowanie obcych psów, chodziła na początku cała zjeżona Standardowe ząbki na "dzień dobry" dla obcego psa, który podchodzi się przywitać. Po chwili na szczęście znikają
  2. Wrzucam rachunek za sterylkę suniek (po 150 zł, czyli razem 300 zł): http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/6bba8e31ff655d52 + dojazdy do lecznicy (zawiezienie i odbiór) 20 zł (czyli po 10 zł) Wczoraj pierwszy raz wyprowadziłam suńki na ogród z innymi psami domowymi. Łatwiej mi wyprowadzać je oddzielnie (mają różne temperamenty, ale obydwie szybko po załatwieniu spraw chcą wracać do domu). Dzisiaj pierwszy raz wyprowadzała je teściowa i suńki nie sprawiały żadnych problemów. Parę fotek z wczoraj:
  3. Dasza generalnie psów nie lubi. Im więcej tym gorzej. Mam wrażenie, że boi się ich, może ma jakieś kiepskie doświadczenia i woli się bronić na zaś (u nas żadnego psa nie zaatakowała,ale nie lubi spoufalania, straszy, szczerzy zęby kiedy jakiś podchodzi ją powąchać). Najlepiej chyba byłoby gdyby była jedynaczką. Myślę jednak, że z jednym psem (najlepiej większym od niej) mogłaby zamieszkać. U nas cały czas jest jakimś spokojnym psem w boksie wewnętrznym i dobrze się dogadują, nie ma spięć.
  4. Na razie suńki są grzeczne, nawet srebra nie zlizały z brzuszków:) W sumie wszystko co miałam napisać napisała już Tyśka. Z każdym dniem suńki coraz bardziej się przyzwyczajają do wszystkiego i są śmielsze. Tylko niezmiennie póki co do człowieka same nie chcą podejść. Ale tak jak mówiłam Tyśce: wg mnie można będzie je za jakiś czas ogłaszać. Niedługo postaram się jakieś ładne fotki im porobić i trzeba będzie próbować. One na pewno będą u nas robić postępy, ale gdyby znalazł się cierpliwy dom to na pewno byłoby dla nich lepiej. Już trochę o nich wiemy.
  5. Bo był adoptowany, ale wrócił (do nas już trzeci raz) i nie przeniesiono wątku z powrotem do działu z psami do adopcji.
  6. Jeszcze jeden zimowy Pucek:)
  7. Zimowa Malwinka już była: To jeszcze troszkę Daszy (tylko ona bardzo boi się aparatu, więc fotki nie odzwierciedlają jej radosnej natury...):
  8. Rozliczenie: Stan konta na 14 grudnia wynosił -1577,10 zł Wpłaty: +4877 zł Razem: +3299,90 zł Koszty: -300 zł hotelowanie 15.12 - 13.01.2017 -10 zł Fiprex -12,50 zł odrobaczenie Razem: -327,50 zł +3299,90 zł - 327,50 zł = +2972,40 zł Stan konta na 13 stycznia wynosi +2972,40 zł.
  9. Rozliczenie Doyka: Stan konta na 15 grudnia wynosił -57,80 zł Wpłaty: +50 zł basiek8 +50 zł grazia60 +20 zł Iwona K. +60 zł renatka_s +15 zł malti +20 zł Barbarela +35 zł malti +200 zł jess Razem: +392,20 zł Koszty: -300 zł hotelowanie 16.12 - 14.01.2017 -33 zł Dolfos Arthrofos 90 tabl. -6 zł Fiprex -7,50 zł odrobaczenie Razem: -346,50 zł +392,20 zł - 346,50 zł = +45,70 zł Stan konta na 14 stycznia wynosi +45,70 zł.
  10. Szczerze mówiąc, to jak już siedziały na tej półce, to mimo ciężkiego dnia (nie jestem zabobonna, ale coś jest z tym 13-tym piątkiem;) ), to nie mogłam się powstrzymać od uśmiechu. Narkoza była wziewna, więc nic dziwnego, że dziewczynki takie dziarskie:)
  11. Fakt, że nie pomyślałam o tym, żeby nie szczepić przy antybiotyku:(...Jakoś mi to zupełnie wyleciało z głowy. Weta nie było na początku, był asystent - pobrał krew i zaszczepił, bo poprosiłam (termin szczepienia minał 9 stycznia). Dopiero po fakcie przyszedł wet i zapytałam o steryd. Czyli kupić przy okazji Advocate i steryd (czy jakiś konkretny?).
  12. Dolarek i Miła: Miła bardzo pomaga Dolarowi swoją obecnością dodając mu odwagi, a mi trochę przeszkadza, bo jest zazdrosna i tylko ona chce być głaskana;)
  13. Jeszcze jeden filmik; Miła bardzo pomaga Dolarowi swoją obecnością dodając mu odwagi, a mi trochę przeszkadza, bo jest zazdrosna i tylko ona chce być głaskana;)
  14. Dolarek na wolności coraz weselszy i ogonek już często idzie w górę:) A w boksie to już szczeka i macha nim - tak mnie wita radośnie:) Krótkie filmiki z wczoraj:
  15. Zawsze warto spróbować, może choć trochę ulgi przyniesie Kurusiowi.
  16. Ciąże były zaawansowane. A ja się bałam czy przypadkiem w trakcie cieczki któraś nie jest i żeby nie było komplikacji... W każdym razie obyło się bez żadnych problemów. Suńki czują się ok. Było trochę przygód, bo musiałam do lecznicy po nie pojechać samochodem osobowym (TZ był w trasie psiowozem). No to wpakowałam klatkę z suńkami na tylne siedzenie i jadę. Coś mi tam stuka i dzwoni... sięgam ręką do tyłu, a tu futro czuję przy tylnym siedzeniu! Suńki otwarły klatkę i rozprzestrzeniły się po samochodzie. Nie, nie zatrzymałam się, bo bałam się, że w trakcie otwierania drzwi mi prysną w teren i będzie lipa. W końcu ulokowały się obie na półce przy tylnej szybie (wcześniej Tinka nasikała na wycieraczkę, a jakże.. ale cieszę się, że tam, a nie na siedzenie np.:) ). Bardzo się im tam podobało. Ucieszyłam się, bo mogłam spokojnie dojechać do domu i przy otwieraniu drzwi miałam je wciąż na oku. Na miejscu pozapinałam im smycze i wyprowadziłam na ogród, wysikały się pięknie. Do domu weszły już całkiem chętnie, a jeszcze chętniej do kennela. Lika popędziła najpierw do legowiska jednego ze staruszków i już się tam kokosiła do spania:) Ale niestety, na razie suńki muszą być w kennelu, bo nie ogarniemy towarzystwa. Na razie suńki są bez kołnierzy, bo często psy nie interesują się rankami. Ale będe obserwować i w razie podlizywania brzuchów będę musiała je zakołnierzować... Jak nikt nie patrzy to się wyciągają jak długie:) A jak otwariem drzwiczki to od razu chowają podwozia:) Rachunek za sterylki będę mieć po weekendzie.
  17. Axtil dla Kurusia (5,80 zł): http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/a400872b65448ba3
  18. Na pewno w warunkach domowych będzie można lepiej Ergusiowi dobrać leki. Przeciwbólowy Aglan (czyli Meloxicam) Ergo brał wraz z osłoną na żołądek. Obawiam się, że będzie musiał brać ten lek lub odpowiednik weterynaryjny (droższy, ale mniej skutków ubocznych), bo kręgosłup miał wcześniej bardzo bolesny i tak jak kiedyś pisałam - popiskiwał bez powodu nawet kiedy chodził. Od czasu jak włączyliśmy Aglan (zalecenie pani doktor z Lublina, która mu ten kręgosłup badała) - problem zniknął całkowicie i plecy już Erga nie bolały. Może w warunkach domowych będzie lepiej, oby. Mam jeszcze nadzieję, że w końcu rozwiąże się zagadka zaczerwienienia w pachwinach...
  19. Suńki po już po zabiegu (odbierzemy je wieczorem z lecznicy) - obie były w ciąży...:(
  20. Tak, Miła już mieszka z Dolarem. Służy mu towarzystwo suni. Miłka ośmiela go i Dolar czuje się dużo pewniej przy niej. Np. jak przykucnę to Miła pędzi bez wołania i Dolarek też skwapliwie się zbliża:) Miłka jest trochę zazdrosna o względy, np. odgradza swoim ciałkiem mnie od Dolara, łapą trąca mi rękę, którą wyciągam do Dolara, nadstawia i wpycha pod ręce, gdy głaskam Dolara. Ogólnie lubi być w centrum zainteresowania:) Dzisiaj robiłam filmiki i chyba się tam Miła załapała - jutro zobaczę co mi tam wyszło (bardzo śnieg padał) i jak coś wyjdzie to wrzucę.
×
×
  • Create New...