Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35764
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Kajtuś i gumowe kółeczko :)
  2. Kornik dojechał wczoraj ok. 23.00. Dzielny mały, nawet nie zwymiotował, nie nasikał przez całą długą drogę. Jak go wyprowadziłam to od razu ochoczo chodził i wszystko podsiusiwał. Nie miał za bardzo ochoty iść do domu:) Bardzo pogryziony ten Korniczek, blizny na pysiu i przy oku:( Skóra i sierść kiepska. P.Irena (której bardzo dziękujemy za przetrzymanie psiaka i podwiezienie do miejsca, gdzie TZ zdawał przywiezione psiaki i zabierał Korniczka i jeszcze innego pieska) podała mu Advocate, bo miał pchełki. Jak się wchłonie to wykąpiemy malucha. Kaszel poobserwujemy, może to być też od robali. Podałam mu od razu odrobaczenie delux w iniekcji (wczoraj od weta wzięłam). Jak będzie dalej kaszlał to skonsultujemy się z wetem. Na razie tego kaszlu nie zaobserwowałam. Maluch póki co jest w domu, grzeczny jest i na koty nie zwraca uwagi. Pocieszny z niego grubasek:) Zaraz wrzucę parę fotek z dzisiaj:)
  3. Mnie się też podobał:) pozostaje trzymać kciuki za wizytę:)
  4. Ona tak fajnie zakłada łapkę na łapkę - jak dama:) W boksie to sobie kocyk wyciąga z budki, rozciąga na podłodze i też kładzie się w takiej pozie:)
  5. Takie coś pomiędzy:) ogonkiem nie machała, ale agresji też w tym nie było. Mam wrażenie, że to bardziej było zdziwienie lub pytanie: stara, to naprawdę Ty?". Potem podchodziła do boksu Alaski i jakby sprawdzała kto to. Może one się znają? A teraz trochę fotek:
  6. Tutaj widać tył, który był w najgorszym stanie i najwięcej sierści trzeba było usunąć W jednym miejscu jest podgolone, musiał być głęboki zlepek...
  7. Suńka świetna, bardzo kontaktowa, grzeczna, spokojna. Uwielbia człowieka, jest bardzo przyjazna wobec innych psiaków. Nie może się nacieszyć ogrodem: chodzi, węszy, zwiedza.. ale jak tylko cmoknę czy przykucnę, to już pędzie do mnie:) Trochę jej jeszcze powycinałam i wyczesałam dredów i kołtunów z łap, za uszami i z grzbietu (wet z asystentem skupili się na zadku i ogonie i tam zrobili ogrom dobrej roboty). Suńka cierpliwa, na wszystko pozwala. To ważne, bo sierść ma bardzo gęstą.
  8. A dziś wieczorem Dolarek pomachał do mnie ogonkiem:) On zawsze się bardzo wydziera jak idę wypuścić go wraz z Miła z boksu - próbuje mnie ponaglać. Więc ja specjalnie trochę przeciągam otwarcie bramki i czekam aż się trochę uspokoi, próbuje z nim jakiś kontakt złapać, żeby się trochę oduczył tego dziamgania. To jest przeważnie ok. minuty, ale działa. Zależy mi też, żeby nie było tak, że otwieram boks i Dolar wypada jak oparzony, ciesząc się, że "udało mu się obok mnie czmychnąć". Więc po otwarciu zanim obydwoje wyjdą to podkarmiam je smaczkami, głaskam itd. Na początku Dolar bardzo się wtedy niepokoił, bo chciał wyjść z boksu, a tu jakaś przeszkoda. Ale dość szybko zrozumiał, że nie chcę mu zagrodzić drogi, tylko poczęstować smaczkami i życzyć wesołej zabawy. I dzisiaj tak przy tej otwartej bramce podbiegł do mnie z machającym w górze ogonem:) Dał się też wygłaskać po całym pysiu, a nie tylko końcówce. I czasem już chodzi za mną, dosłownie za moimi nogami (pewnie smaczki czuje z kieszeni, he, he). To chyba podpatrzył od Miłki, bo ona tak robi notorycznie:)
  9. Odebraliśmy sunię ok. 22.00, jest w boksie wewnętrznym na razie, żeby wyschła porządnie. Taki z niej puchaty niedźwiadek:) Tylko zanim odrośnie jej piękna kita to trochę minie, bo ma przyciętą podobnie jak u Halinki/Bajki. Po kąpieli powyłaziło jeszcze trochę drobnych kołtuników - jutro to pousuwam i trochę wyrównam ogonek. Porobię też oczywiście fotki. Suńka ładnie chodzi na smyczy, jest bardzo spokojna, taka trochę dostojna z niej dama:)
  10. Dolarek powoli się coraz bardziej rozkręca, poza boksem na smaczki podchodzi już nie tylko przy Miłej i nie muszę kucać. Co prawda kiedy jest Miła lub kiedy przykucam to niemal biegnie z podniesionym ogonem:) ale na stojąco też już coraz ładniej podchodzi. Tylko niezmiennie jak zamykam boks to jak za dotknięciem magicznej różdżki od razu szczeka - myślę, że to jakiś nawyk ze schroniska, w boksie czuł się bezpieczny i pewnie obszczekiwał pracowników, których nie darzył zaufaniem i od których może czasem oberwał. Staram się go od tego odzwyczaić i jak on szczeka to podkarmiam przez kraty Miłą smaczkami, Dolarek wtedy cichnie i z zaciekawieniem obserwuje, po chwili też podchodzi po swoją porcję:) Zastanawiam się czy mu już powoli jakichś fotek do ogłoszeń nie zrobić. Czy jeszcze czekamy trochę? Sama się zastanawiam. Najlepiej by było przenieść go do domu na jakiś czas i poobserwować jak się będzie w takich nowych warunkach zachowywał (zastanawiam się skąd ten atak paniki u weta), ale na razie nie mogę nic obiecać, bo w domu mamy full. Czy będziemy go kastrować? Jeszcze wirusówki można mu przy jakiejś okazji zrobić. Ma już swoje lata i po tylu latach w schronisku pewnie jest odporny, więc to raczej nic pilnego.
  11. Nadal trochę kaszle - czy mniej trudno mi ocenić, na pewno nie jest gorzej niż wcześniej. Kaszel nie jest cały czas i nie jest uciążliwy. Wczoraj zaczęliśmy antybiotykoterapię i podałam także steryd. Poniżej rachunek za Geno Mune, steryd i Dolvit Senior, razem 87,10 zł: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/1796f0f3359a0116 Unidox wybrałam w aptece, nie wiedziałam jak długo Plamek ma go brać, więc wzięłam 3 opakowania (Plama dziennie bierze 2,5 tabletki) 25,60 zł: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/f6bb77d5009711de
  12. Miła waży 30 kg, więc Alaska jest większa:) Myślę, że sunia tak czy siak znajdzie domek, bo jest baaardzo sympatyczna i ma cudowną mordkę:) Wet mówił, że bardzo bała się wody (w schronisku myją boksy chyba z węża i pewnie sunia ma niemiłe skojarzenia...) Gdyby Mateusz ją mógł przygarnąć, to miałaby fachową opiekę i ogrom serca. On już ma małe zoo i część zwierzaków z odzysku. Pamiętam jak mi opowiadał jak kiedyś na spacerze znalazł w lesie reklamówkę zawieszoną na drzewie - myślał, że to śmieci, chciał wziąć i po drodze wyrzucić do kosza; bierze a reklamówka się rusza - kot tam był:( wziął, wyleczył i znalazł mu dom:) Ma ogromne doświadczenie, interesuje się bechawiorystyką, zajmował się szkoleniem, jest aktywny i lubi psie sporty.
  13. Odwiedziłam sunię w lecznicy, schnie po kąpieli:) Cały filc udało się wyciąć. Waży 33 kg, tradycyjnie w uszach świerzb... poza tym suńka bardzo grzeczna, spokojna. Odbierzemy ją dziś późnym wieczorem jeśli wyschnie lub dopiero w niedzielę. Sunia baardzo wpadła w oko asystentowi weta:) Ma pertraktować z rodziną... Aha, wet ocenił sunię na ok. 5 lat.
  14. Rozliczenie: Stan konta na 26 grudnia wynosił -10,30 zł Wpłaty: +5,10 zł jess (pozostałość po innej wpłacie) +20 zł Iwona K. +30 zł monikapf +50 zł Bjuta +10 zł Jolanta08 Razem: +104,80 zł Koszty: -5,80 zł Axtil -6,40 zł Furosemid x 2 opak. -4,20 zł Spironol -6 zł Fiprex -9 zł elektrolity -5,80 zł Axtil -7,50 zł odrobaczenie -223 zł karma RC Renal 14 kg Razem: -267,70 zł +104,80 zł - 267,70 zł = -162,90 zł Stan konta na 25 stycznia wynosi -162,90 zł.
×
×
  • Create New...