-
Posts
35764 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
95
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Był taki moment, kilka dni, że Dolar nie chciał wracać do boksu, tzn. podchodził do bramki, ale uciekał z byle powodu, nie dał się zwabić na smaczki itd. Rozbisurmanił się strasznie. Musiałam nieźle się nakombinować, żeby go zamknąć, więc przez dwa dni nie wypuszczałam go luzem, tylko wyprowadzałam na smyczy. Był trochę zdziwiony, ale mega grzeczny. Teraz znów biega luzem i już problemu z powrotem do boksu nie ma - wbiega od razu i od razu dostaje smaczki (tak samo Miła). Często chodzi za mną, szturcha mnie nosem w rękę:) nie odwracając się mogę go sięgnąć ręką i poczochrać po mordce:) Tylko jak się odwracam to się uchyla. Ale podchodzi po smaczki z podniesionym ogonem. Jest nadal ostrożny i płochliwy, bacznie obserwuje każdy mój gest, ale już nie odskakuje na każdy gest.
-
Wizyta była dziś, Shilka ma domek!:) To jest Pusio, który odszedł Pani Marii w 2015 roku w wieku 13 lat: Dziękuję serdecznie Bogusik za kontakt do osoby, która zgodziła się zrobić wizytę i wszystkim, którzy pomagali, szukali. Teraz kombinujemy transport. Do Katowic pojedzie TZ (będzie wiózł przy okazji psiaki ze schroniska z Zamościa do DT anecik), a dalej szukamy... jakbyście coś wiedzieli, kto mógłby podwieźć sunię ze Śląska na Dolny Śląsk to dajcie znać... może jeszcze jakiś psiak jest do przewiezienia to zmniejszyłyby się koszty
-
Pani nie dzwoniła, ale porobiłam dziś trochę fotek suni - zaraz się biorę za obrabianie:) I wiem już skąd Pani dowiedziała się o Alasce: jak wysłałam zdjęcia Alaski do znajomej do umieszczenia na naszą stronę hoteliku, to napisała mi, że jej znajoma szuka suni do towarzystwa dla swojego prawie północniaka i podesłała jej Alaskę... :)
-
W tym momencie trudno mi powiedzieć kiedy będziemy mieli miejsce, wszystko zależy od tego ile psiaków wybędzie (ma szansę wybyć nawet 3-4) i czy np. przyjadą szczeniaki, które są łapane (ich matka jest już u nas). W tym tygodniu powinno się to wszystko wyjaśnić i jest szansa, że dalibyśmy radę zmieścić staruszka.
-
U mnie cisza z ogłoszeń... ani jednego pytania. Być może korzystne byłoby dla jednej z suniek, gdyby druga znalazła dom. Bo teraz to one się same nakręcają i jak się jedna boi, to druga tak samo... i takie uzależnione od siebie są, nie chcą się z żadnym psiakiem zaprzyjaźnić - inne domowe co najwyżej tolerują. Suńki w końcu zaakceptowały nowego psiaka i wróciły do normalnego trybu. Dzisiaj Tinka zamachała na ogrodzie króciutko ogonkiem do mojej teściowej (też ją wyprowadza na spacery) :) Poza tym Tinka więcej spaceruje po ogrodzie, węszy, tarza się w śniegu.. ogonek jeszcze niestety najczęściej opuszczony. A Lika przeciwnie: sztandar w górze dumnie się kołysze, śmiało idzie przez cały korytarz domu i po ogrodzie spaceruje też ze "sztandarem". Czasami wychodzimy z obiema na raz w dwie osoby i wtedy są śmielsze, chętniej i dłużej spacerują. Zaczipujemy oczywiście suńki - może w tym tygodniu się uda.
-
Suńkę nazwaliśmy Zorka:) Na razie się poznajemy; smaczków z ręki nie chce wziąć, ale jak jej rzucę na podłogę to i owszem (jeszcze wczoraj i tego nie chciała zrobić). Suńka często powarkuje i szczerzy ząbki, ale nie chowa się po kątach. Wciąż z tęsknością spogląda w kierunku drzwi i wciąga świeże powietrze kiedy są otwarte (suńka jest w boksie wewnętrznym, zawsze to bezpieczniej, dwoje przeszkód do pokonania: bramka boksu i drzwi do korytarza) - najchętniej by czmychnęła na zewnątrz. Bardzo się boi, ale też jest ciekawska. Dzisiaj wprowadziłam do jej boksu na chwilę szczeniakowatą suczkę z nadzieją, że obecność otwartego przyjaznego psa ją trochę rozluźni i żeby zobaczyła jak pies powinien się zachowywać wobec człowieka;) Na suńkę Zorka też szczerzyła ząbki i nie pozwalała się jej zbliżyć do siebie. A jak tamta gdzieś ją tam chciała powąchać, lekko ją szturchnęła, to Zorka w pisk - taka z niej panikara:) w pewnej chwili miałam grzbiet Zorki tuż pod kolanami (bo kucałam cały czas, żeby być mniej straszną) - przechodziła obok mnie i stanęła sobie tak. Nie mogłam się powstrzymać, aby delikatnie dotknąć jej grzbietu - podskoczyła jak oparzona... Sporo pracy przed nami, mam nadzieję, że to tylko strach a nie wredny charakter i niechęć do człowieka.
-
Stan konta na 2 stycznia wynosił -114,70 zł Wpłaty: +2754 bianka0 (bazarek) +30 zł p.Anna Razem: +2669,30 zł Koszty: -255 zł hotelowanie 03.01-01.02 -8 zł Fiprex -10 zł odrobaczenie -5 zł przejazd do lecznicy na badanie Razem: -278 zł +2669,30 zł - 278 zł = +2391,30 zł Stan konta na 1 luty wynosi +2391,30 zł.
-
Zgłosił się dom dla Shili, bardzo dobrze brzmiący... tylko daleko. Transport się zorganizuje, ale potrzebna wizyta: CHOCIANÓW k. Lubina i Legnicy...
-
Jak się uda, to w przyszłym tygodniu Dolar będzie miał trochę atrakcji: kastrację, a wcześniej chciałabym go wziąć do domu i wykąpać. Przetrzymałabym go przez noc, żeby wysechł i zobaczylibyśmy jak się zachowa. Pomyślałam, że od razu mogłabym jakieś fotki w domu zrobić. Póki co rozliczenie: Stan konta na 31 grudnia wynosił +58 zł Wpłaty: +30 zł agat21 Razem: +88 zł Koszty: -372 zł hotelowanie 1-31.01 -15 zł odrobaczenie II Razem: -387 zł +88 zł - 387 zł = -299 zł Stan konta na 31 stycznia wynosi -299 zł.
-
No to rozliczenie: Stan konta na 31 grudnia wynosił -298 zł (Tinka -149 zł i Lika -149 zł) Wpłaty: +149 zł Anula +149 zł elficzkowa +160 zł Anula +160 zł elficzkowa Razem: +320 zł Koszty: -558 zł hotelowanie 1-31.01 -300 zł sterylizacja x 2 -20 zł przejazdy do lecznicy (zawiezienie i odbiór) Razem: -878 zł +320 zł - 878 zł = -558 zł Stan konta na 31 stycznia wynosi -558 zł (Tinka -279 zł i Lika -279 zł)
-
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
Murka replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mam nadzieję, że to nic poważniejszego. Pucek nigdy nie prosił o wyjście między spacerami, a teraz wieczorem jak wrócił z ogrodu to za godzinę strasznie piszczał leżąc pod drzwiami - znów chciał wyjść. Kochany z niego psiak, mimo wszystko stara się na nasikać w domu. -
Jak już pisałam w Lublinie jest bardzo dobry okulista Balicki. Mamy jeszcze jednego pieska z oczkami do ewentualnego zbadania - jeśli opiekun wyrazi zgodę to mógłby ten psiak pojechać na oględziny wraz z Miłą i koszty transportu by się rozłożyły na pół. Póki co rozliczenie: Stan konta na 31 grudnia wynosił -168 zł Wpłaty: +168 zł Jo37 +10 zł malti +20 zł Iwona K. Razem: +30 zł Koszty: -372 zł hotelowanie 1-31.01 +30 zł - 372 zł = -342 zł Stan konta na 31 stycznia wynosi -342 zł.
-
Ok, to będę musiała dokupić Unidox. Póki co kolejne Geno Mune (66 zł): http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/22d3ad1f2af00e23 I rozliczenie: Stan konta na 31 grudnia wynosił -814,70 zł Wpłaty: +220 zł Pianka +300 zł jess +15 zł malti +700 zł Pianka (bazarek) +32,50 zł Murka (bazarek - fanty malti) Razem: +452,80 zł Koszty: -62,70 zł Geno Mune -20 zł wścieklizna -24,20 zł morfologia -5 zł przejazd do weta -52 zł Advocate -39 zł Zilexis -87,10 zł Geno Mune, steryd i Dolvit Senior -25,60 zł Unidox 3 opak. -66 zł Geno Mune Razem: -381,60 zł +452,80 zł - 381,60 zł = +71,20 zł Stan konta na 31 stycznia wynosi +71,20 zł.
-
Z bazarku uzbierało się na dług 32 zł: -345 zł + 32 zł = -313 zł Pozostałość po hotelowaniu Czarka wynosi -313 zł
-
Do mnie dziś dzwoniła pani z Krakowa w sprawie Alaski - chyba wypatrzyła ją na stronie hoteliku, bo dopiero Alaskan mnie uświadomiła, że sunia nie ma jeszcze ogłoszeń (byłam pewna, że pani z jakiegoś ogłoszenia dzwoni). Dom brzmi jak z bajki - w domu jest już jeden 40 kilowy pies z adopcji i koty także z adopcji. Panstwu zależy na dużej łagodnej suni, bo do domu często przyjeżdżają wnuczki pani. Dom z ogrodem, cały zwierzyniec mieszka w domu. Pani się trochę odległością zmartwiła, bo chciała poznać sunię na żywo, zapoznać z ich psiakiem. Ale będzie się zastanawiać. Mają po weekendzie spotkanie z inną sunią z pobliskiego hoteliku. Jeśli się Pani nie odezwie to porobię suni zdjęcia pod ogłoszenia.
-
To ta złapana suńka - matka. Waży 13 kg, ma ok. 3 lata. Została u weta odrobaczona, wykąpana (na uspokajaczu, ale nie było wyjścia - trzeba ją było wykąpać bo miała w sierści ogrom bagażu, wet powiedział, że nie wszystko co miała umiał sklasyfikować...), zaszczepiona, sterylka za dwa tygodnie. Na razie jest bardzo nieufna, nie pozwala się dotykać (gryzie), warczy też ostrzegawczo. Widać jednak, że jest w tym dużo strachu i stąd takie zachowanie. Sunia nie wygląda na dziką, tylko ma chyba bardzo złe doświadczenia z ludźmi. Zobaczymy co z niej będzie... Rozliczenie psów za styczeń: MALWINA -372 zł hotelowanie (1-31.01) -8 zł Fiprex -10 zł odrobaczenie Razem: -390 zł PUCEK -310 zł hotelowanie (1-31.01) -8 zł Fiprex -10 zł odrobaczenie -33 zł Enroxil +300 zł bianka0 (bazarek) +30 zł ala123 (od Locaibenio) Razem: -33 zł DASZA -310 zł hotelowanie (1-31.01) -6 zł Fiprex -7,50 zł odrobaczenie Razem: -323,50 zł Razem wszystkie pieski -746,50 zł Wpłaty w styczniu: +400 zł ala123 (bazarek) +20 zł Olena84 (bazarek) +25 zł ranias +30 zł sharka +30 zł Tyśka +300 zł jess +30 zł ranias +610 zł Chełmska Straż Ochrony Zwierząt +30 zl Elf i Mango Razem: +1475 zl -746,50 zł + 1475 zł = +728,50 zł RAZEM ZA STYCZEŃ +728,50 zł Dług za poprzednie miesiące wynosil -1817,80 zl + 728,50 zł (za styczeń) = -1089,30 zł (całość długu)
-
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
Murka replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Pucek dzisiaj rano sikał krwią na ogrodzie... zalał też legowisko (w nocy szczekał, ale nie wiedziałam o co mu chodziło:( myślałam, że się kłóci z jakimś psiakiem o coś), zapach moczu jest specyficzny, bardzo intensywny. Jest to z całą pewnością jakaś infekcja. Wet na razie zalecił mocny antybiotyk (Enroxil) i lek przeciwbólowy/przeciwzapalny. Gdyby nie było poprawy lub za jakiś czas nastąpił nawrót tych problemów to trzeba będzie USG zrobić czy tam jakichś kamiorków nie ma w układzie moczowym. Koszt antybiotyku to 35 zł: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/22d3ad1f2af00e23 I rozliczenie za styczeń: -310 zł hotelowanie -8 zł Fiprex -10 zł odrobaczenie -35 zł Enroxil +300 zł bianka0 (bazarek) +30 zł ala123 (od Locaibenio) Razem: -33 zł -
helli, tak, Miła jest większa od Astry:) KrystynaS, Miłej bardzo się podoba w domu, wszystko ją ciekawi. Na kanapę trochę ją podsadziłam, ale bardzo się wierciła i co chwila chciała mi złazić - chciała posprawdzać co tam za inne psy są, co jest w miskach, a co jest za drzwiami itd. Myślę, że z powodzeniem może zamieszkać w domu czy nawet w bloku. Poza tym ona bardzo lubi towarzystwo ludzi i gdyby znalazł się DS z ogrodem, to wskazane, aby miała choć wstęp do domu.