-
Posts
35764 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
95
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
No własnie ząbki ma ładne jak na staruszka. Jestem ciekawa na ile nasz wet go oceni. W książeczce ma szczepienie na wściekliznę z kwietnia 2016 i tam ma wpisany wiek ok. 6 lat. Wrzucam rachunek za odrobaczenie w iniekcji (31 zł), wet źle usłyszał i napisał "Kermit";) dopisałam, że to o Kornika chodzi: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/f857a55091921cd6
-
Ja też odliczam dni do wiosny:) A trawkę to sobie niektóre psy wygrzebują. Miła jest w tym mistrzynią - wygrzebuje spod śniegu i wcina:) A Alaska już sama wchodzi do boksu - już się nacieszyła wolnością, do michy się spieszy:) Zaczyna podbrykiwać, machać ogonkiem i w ogóle mieć szczeniackie zachowania:)
-
Korniczek (ja go nazywam Korniszonek:) ) wykąpany, schnie sobie. Jutro wrzucę fotki z kąpieli i może też jutro cyknę już po wyschnięciu; powinna być różnica, bo woda leciała szara... Kornik ma przerzedzenia na sierści (zwłaszcza na karku), na pupie większą łatkę gołej skóry i jakiś mały czarny zlepek przyklejony mocno do skóry - podejrzewam, że to strup, ale nie ruszałam na wszelki wypadek. Wydaje mi się, że wszystkie te przerzedzenia to skutek pchełek, drapania itd. P.Irena z Katowic zaoferowała się zafundować małemu badania. Myślę, że warto mu zrobić podstawową krew, dobrze też, aby wet go osłuchał i ogólnie obejrzał.
-
Na razie cisza... A dziewczynki negatywnie reagują na nowe psiaki w domu i psim pokoju. Te, które zastały jak przyszły zaakceptowały, ale kiedy przychodzi coś nowego to robią się bardziej bojaźliwe, a jak nowego np. biorę na spacer to wszczynają taki raban, że jejku:) Pewnie życie na ulicy nauczyło je, aby trzymać się z dala od obcych nieznanych psów. Ale może z czasem się przyzwyczają, że nikt ich nie chce zjeść:)
-
Ja już mam dwie wpłaty dla Kornika, w sumie 90 zł - to dzięki helli, która propaguje Korniczka podając konto hotelu:) Korniczek coraz weselszy:) zaczyna nawet brykać:) przez to, że zrobił się bardziej ruchliwszy to jak się zaziaje to faktycznie słychać coś jakby kaszel - taka zadyszka. Może to po prostu brak formy, bo on grubasek jest. W każdym razie będę pamiętać, aby przy okazji wet osłuchał Kornika. Strasznie kochany i pocieszny psiaczek z niego. Bardzo chętnie wychodzi na spacerki, idzie wtedy dziarsko w powiewającym sztandarem:) trochę pochodzi, pozałatwia co trzeba i obiera kierunek: dom:) po spacerku zawsze sprawdza zawartość swojej miseczki i czy aby na pewno karma smakuje tak samo jak przed spacerkiem:) Dzisiaj postaram się go wykapać.
-
Przez cały weekend TZ był w trasie, więc ja zajmowałam się całym zoo no i Alaską. Dopiero wczoraj wieczorem TZ zajął się wieczorną zmianą psiaków; zapytał o nowe, powiedziałam, że Alaska taka grzeeeczna i że luzem sobie chodzi po ogrodzie, że podchodzi do ręki na byle cmoknięcie itd. No i musiałam wieczorem wyskakiwać z piżamy i iść do Alaski, bo okazało się, że na ogrodzie od TZa zwiewała i za żadne skarby nie mógł jej złapać i sprowadzić do boksu z powrotem. Pewnie jakieś skojarzenie z pracownikami schroniska:( Może buty, bo TZ miał na sobie coś w rodzaju ocieplanych gumofilców. Z dobrych wieści są takie, że Alaska mi dziś w końcu sama wlazła do boksu, bo do tej pory to siadała pupą w bramce i musiałam się nieźle natrudzić, żeby ją wciągnąć do środka:) Ale w końcu załapała, że są spacerki regularnie:)
-
Dziś nie było kaszlu, wczoraj prawie w ogóle. Ale czy to skutek sterydu to nie wiem...
-
Pusia w DS, Teri w DS po pobycie w Hoteliku już mają wspaniałe domy.
Murka replied to Anula's topic in Już w nowym domu
Odnośnie transportu psiaków do Katowic: całość trasy wyniosła 330 zł. Jechało w obie strony w sumie 6 psów, więc: 5 x 60 zł + 30 zł dla suni, która dosiadła się w połowie trasy = 330 zł. Stąd się wzięła suma 180 zł (Pusia 60 zł, Teri 60 zł i Foster 60 zł) - już pieniądze otrzymałam:) -
Przy oczku to blizna, oglądałam to dokładnie. Jest lekko zdeformowana dolna powieka. Dobrze, że oczko całe... Psiak jest taki kochany, grzeczny, spokojny, cichutki... zaczyna cieszyć się do człowieka:) Będzie cudny po kąpieli. Na razie chyba jeszcze nie wierzy, że jego los się odmienił. Póki co ma miejscówkę w łazience (niech się leki rozejdą i musimy go wykąpać), ma legowisko, ale nie zajrzał nawet do niego, woli leżeć na płytkach. Ma apetyt, zwłaszcza po spacerku lubi sprawdzić czy w misce nadal coś jest:) Jeśli chodzi o koszt transportu z Katowic, to dla Kornika wyszło 60 zł. Całość trasy wyniosła 330 zł. Jechało w obie strony w sumie 6 psów, więc: 5 x 60 zł + 30 zł dla suni, która dosiadła się w połowie trasy = 330 zł.
-