-
Posts
35701 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
92
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Suńka się już fajnie bawi z innymi psami, potrafi zachęcić do zabawy nawet te psy, które są mało podatne na takie zachęty:) Jeszcze nie słyszałam jak szczeka... natomiast cieszę się, bo już nie jest takim smutasem, często bryka, macha ogonkiem i się uśmiecha:) No i w końcu udało mi się ją namówić na dłuższe spacery, bo przez długi czas na początku przy każdej okazji chciała wracać do boksu (mieszka w boksie wewnętrznym, więc jak mi się prześlizgnęła do środka, to miałam już tam zostawała, bo nie chciałam jej eksmitować na siłę, a drzwi musiałam zamykać, żeby ciepło nie uciekało). Teraz do boksu wraca na moje zawołanie, czyli wtedy kiedy trzeba:) Rozliczenie: Stan konta na 22 grudnia wynosił -74 zł Wpłaty: +74 zł Jo37 +119 zł Fundacja ZEA Razem: +119 zł Koszty: -360 zł hotelowanie +119 zł - 360 zł = -241 zł Stan konta na 21 stycznia wynosi -241 zł.
-
Ok. Czyli steryd podać bez antybiotyku?
-
Bardzo się cieszę, że jest nadzieja dla Moriska:) U nas pewnie szybciej podołalibyśmy jego wyprowadzaniu, ale jednak nieporównywalnie mniej czasu moglibyśmy mu poświęcić, żeby przywykał do człowieka. U Ciebie, Wiosna, ma dużo lepsze warunki. Mam nadzieje, że to dobrze to wykorzysta łobuz:) A dziewuszki też powolutku do przodu. Brzuszki ładnie się zagoiły (szwy są rozpuszczalne). Panienki są coraz pewniejsze. Tinka już sama z kennela wychodzi i zapinamy smyczkę przy drzwiach pokoju. Po Likę trzeba się jeszcze gimnastykować i nurkować do kennela, ale jak już jest zapięta to wychodzi dzielnie bez żadnego przymusu. Obie już ładnie orientują się w domu i same idą gdzie trzeba. Czasami tylko boją się siedzących na korytarzu... kotów:) Na ogrodzie Lika to już próbuje biegać, a Tinka próbuje tarzać się w śniegu:) Coraz więcej spacerują, choć nadal dość szybko ciągną do domu.
-
Przepraszam, zapomniałam napisać: tak, przelew doszedł (30 zł dla Dolarka). Dolarek na pewno czuje się świetnie i zrobił się dużo pewniejszy, jest radosny, bryka, bawi się w śniegu. Natomiast wobec człowieka jest ostrożny. Reaguje bardzo różnie w zależności od sytuacji. Najlepiej jest kiedy Miła jest w pobliżu, wówczas kiedy się przykucnie naśladuje ją i podchodzi do ręki, można go posmyrać po pyszczku, chętnie bierze smaczki, ale byle gwałtowny ruch i odskakuje. Bez Miłej jest zupełnie wystrachany, ucieka, nawet powarkuje przebiegając obok. Do boksu sam też nie chce wejść, za Miłą wchodzi. Z boksu bardzo szczeka (tam czuje się najpewniej i bohater się z niego robi), nawet na mnie. Nie bardzo rozumiem w jakim celu szczeka, bo macha przy tym ogonem, a jak wkładam rękę przez kraty to podbiega jakby chciał dziabnąć, ale ja się nie cofam, a on tylko obwąchuję tę rękę (często razem z Miłą). Plus jest taki, że Dolar bardzo dobrze reaguje na smaczki, więc zaczęłam cały czas nosić coś przy sobie i przy każdej okazji go podkarmiam. Dzięki temu częściej się przy mnie kręci i sprawdza gdzie jestem:)