Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35701
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. My też poprosimy kciuki, bo przed wizytą zamierzamy Caniska wykąpać i przetrzymać w domu żeby wysechł:)
  2. Ok, puszczę SMSka:) Wet od razu zrobi RTG. Korniczek nadal łapie "sapkę" kiedy biega itp. - mam nadzieję, że w końcu znajdziemy powód.
  3. Od weekendu czasami Plamek pochrychuje, nie wiem czy to uznać za kaszel... W każdym razie w Unidox się muszę zaopatrzyć.
  4. Nie wiadomo co Pani ma na myśli pisząc o wyprawce. Poza tym napisała "ewentualnie". Ja bym się skontaktowała/zadzwoniła.
  5. Ogólnie na ogrodzie jest bardzo śmiały (tzn. zgrywa takiego, bo jakiś gwałtowny ruch, głośny odgłos i od razu z niego powietrze schodzi) - widać to na fotkach. Natomiast wobec człowieka jest nadal bardzo ostrożny. Próbowaliśmy dzisiaj jakieś fotki z ludziem zrobić, ale ledwo żeśmy go przygotowali i deszcz nas przegonił - w przypadku Dolara trzeba więcej czasu na ładne fotki przy człowieku...
  6. Zorkę na razie przyzwyczajam do dotyku i cieszę się, że nie próbuje mi zjeść rękawicy:)
  7. Tu Fobia wraz z Bibi, którą już czasem wypuszczam luzem, bo sama domaga się powrotu do boksu:) Nie ma też żadnego problemu, aby do niej podejść.
  8. Wizyta kontrolna w przyszłym tygodniu. Póki co wydaje mi się, że trzecia powieka powoli odsłania oko.
  9. Rozliczenie Kornika: Wpłaty: +40 zł Anna M. +50 zł Agnieszka B. +70 zł p.Irena z Katowic +50 zł Agnieszka B. Razem: +210 zł Koszty: -300 zł hotelowanie 28.01-26.02 -60 zł transport z Katowic (1/6 kosztów) -31 zł odrobaczenie injekcyjne -7,50 zł odrobaczenie II -70 zł badanie krwi -29 zł szczepienie na wirusówki -29 zł szampon cynkowy -5 zł dojazd do lecznicy (1/2 kosztów) Razem: -531,50 zł +210 zł - 531,50 zł = -321,50 zł Stan konta na 26 luty wynosi -321,50 zł.
  10. Jest straszliwie żywy... jak tylko się zwróci na niego uwagę to podskubuje, skacze - trudno cośkolwiek przy nim zrobić. Mam wrażenie, że on się po prostu nie może nacieszyć człowiekiem:) Pozostaje mieć nadzieję, że z czasem troszkę ochłonie:)
  11. 100 zł + koszty przejazdów do lecznicy (jak nic nam się nie uda dokoptować to 20 zł).
  12. W przyszłym tygodniu planujemy kastrację Korniszonka:) Póki co kąpiemy się (wczoraj była trzecia kąpiel w szamponie cynkowym) i już się Kornik nie drapie, skóra wygląda lepiej. Poza tym psiak jest niesamowicie grzeczny, radosny i pocieszny:)
  13. U nas też zrobił się zastój... ale ten rok zaczął się u nas fantastycznie jeśli chodzi o adopcje, więc miejmy nadzieję, że dobra passa będzie trwać. Zwłaszcza, że pojawiają się konkretne telefony o psy, które są już u nas bardzo długo i aż się boję cieszyć... Rozliczenie: Wpłaty: +343 zł Fundacja ZEA Koszty: -450 zł hotelowanie 27.01-25.02 -70 zł transport z Zamościa do lecznicy w Janowie Lub. -10 zł odbiór z lecznicy -164 zł koszty wet. -14 zł Fiprex -17,50 zł odrobaczenie II -29 zł wirusówki -5 zł przejazd do lecznicy na szczepienie (połowa kosztów) Razem: -759,50 zł +343 zł - 759,50 zł = -416,50 zł Stan konta na 25 luty wynosi -416,50 zł.
  14. Kolejny raz się przekonuję, że największemu dzikusowi należy dać szansę i czas przede wszystkim.. dziś dostąpiłam zaszczytu wygłaskania Zorki! Nie odsuwała się i nie kłapała, nie protestowała, a wprost przeciwnie - była spokojna i się nawet trochę nadstawiała. Na razie głaskanie grubą rękawicą pod szyją i po boku głowy. Był moment, że oparła pysk na mojej ręce w rękawicy:) Mam nadzieję, że to nie jest chwilowa słabość po zabiegu...
  15. To chyba Tola będzie umawiać wizytę, ma kontakt do prof., który zajmował się Szansą Wbrew pozorom Canis świetnie sobie daje radę z łapką, biega bez problemu. Będziemy musieli go wykąpać, bo ma okrutnie zmierzwioną i brudną sierść. Powoli się nastawiamy psychicznie, bo łatwe to nie będzie (wczoraj mu odlepiałam plasterek z łapki po pobraniu krwi - to było wyzwanie:) ).
  16. Kuruś ma gorsze chwile, takie, że trudno mu nawet równowagę utrzymać lub wstać. Ale walczy dzielnie ze starością... Poza tym preparat zakupiony od helli chyba działa, bo już tak strasznie nie wonieje mu z pyska:) Rozliczenie: Stan konta na 25 styczeń wynosił -162,90 zł Wpłaty: +50 zł Bjuta +10 zł RIVER +25 zł Iwona K. +10 zł Jolanta08 Razem: -67,90 zł Koszty: -9 zł elektrolity -5,80 zł Axtil -9 zł elektrolity -6,40 zł Furosemid x 2 opak. Razem: -30,20 zł -67,90 zł - 30,20 zł = -98,10 zł Stan konta na 24 luty wynosi -98,10 zł.
  17. Info o Bibi: Suczka w wieku ok. 6 miesięcy, waży 10 kg. Troszkę lękliwa, ale garnąca się do człowieka, wesoła, bardzo łagodna. Na smyczy chodzi coraz lepiej, bardzo ładnie załatwia się na spacerach (każdy spacer = koopa i siku, więc wnioskuję, że z czystością nie będzie większego problemu). Przyjazna do innych psów (chce się bawić). Pozwala się brać na ręce i na wszelkie zabiegi przy sobie. Dzisiaj nastąpił przełom jeśli chodzi o jej siostrę, nazwaliśmy ją Fobia ze względu na potworny lęk przed człowiekiem i dotykiem (pisk jakby ją ze skóry obdzierali, straszenie i skubanie zębami). Fobia dziś wyszła na pierwszy spacer:) Choć bycie na uwięzi jej nie zachwycało, to było lepiej niż przypuszczałam. Była zaciekawiona, rozglądała się. Po powrocie do boksu po raz pierwszy pogłaskałam ją pod bródką gołą ręką - czuła lekki dyskomfort, ale palce mi oszczędziła:) Zaczynaliśmy od miziania kocykiem z oddali (gryzła go i szarpała na początku, uciekała, ale potem poddawała się i wyciszała), potem były grube spawalnicze rękawice - skubała delikatnie i uciekała, ale było coraz lepiej. W między czasie podkarmiałam ją mokrą karmą z ręki - na początku nie chciała za nic w świecie podjąć... ale zaczęła przyglądać się jak siostra bierze i liże mi ręce... i też zaczęła wyciągać szyję i liznęła raz, drugi - najpierw tylko wraz z siostrą, a potem już odważyła się sięgać sama do ręki (dawałam obu naraz jedzonko). Czasami lizała mi ręce nawet bez karmy - jak np. głaskałam jej siostrę. Teraz już całkiem śmiało zjada jedzonko z ręki. Jeszcze trochę pracy przed nami, ale jestem dobrej myśli. Dziewczynki zostały doszczepione na wściekliznę wczoraj i za dwa tygodnie sterylka. Jak pogoda dopisze to jakieś fotki suni zrobię, bo jest jak cukiereczek:) Mamuśka - Zorka miała sterylkę w środę. Wet miał z nią ciężką przeprawę. Z nią będzie najtrudniej, ale mam nadzieję, że choć jakiś kompromis uda się z nią wypracować. Suńka gryzie nie na żarty. Nie boi się człowieka panicznie, do mnie podchodzi do nóg, obwąchuje, ale od ręki się uchyla i stawia warunki: nie dotykaj bo oberwiesz. Na nią metoda "kocykowa" nie działa - znosi przez chwilę głasianie, ale w końcu traci cierpliwość i zamiast gryźć kocyk to doskakuje mi do rąk, taka z niej bestia;) Jedzenie z ręki za żadne skarby nie podejmie (jak położe na podłogę to i owszem, chętnie), zachowanie innych psów wobec mnie ją kompletnie nie interesuje. Nie jest to dzika sunia - tak mi wydaje... w jej oczach nie ma lęku, tylko spokój i pewność siebie. Zorka bardzo chce wyjść z boksu i wyraźnie załatwianie się w środku jest dla niej ostatecznością i czymś poniżej godności. Ale co zrobić - tłumaczę jej, że ją chcę bardzo wyprowadzić, ale musi pozwolić się dotknąć, założyć obrożę... A ona mi na to swoje "hau, hau". Przy okazji sterylki poprosiłam weta, aby założył jej łańcuszkowy półzacisk - pomyślałam, że jak już coś będzie mieć na szyi to będzie mi łatwiej. Po nocy patrzę, a sunia nie ma na sobie obroży... znalazłam ją w budce, zerwaną... Nie wiem jak ona to zrobiła, bo to był gruby łańcuszek... Na razie jest po zabiegu, więc jej nie będę męczyć, ale potem musimy coś wymyśleć, aby ją wyprowadzać z boksu - mam nadzieję, że dzięki temu uda się z nią złapać jakąś więź.
  18. Wyniki krwi: Rachunek za koszty wet. (wyszło 167 zł, w tym jest odrobaczenie, Fypryst, badanie krwi, szczepienie na wirusówki): http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/b5279ee5cd7a1ac3 Koszty te pokryje Fundacja ZEA :)
×
×
  • Create New...