-
Posts
35764 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
95
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Miła drapie się po brzuchu dość często (mimowolnie i krótko, na stojąco jedną tylną łapą). Brzuch jest ok, ale pachwiny są czarne (chyba zaskórniaki). Gdzieniegdzie tylko czerwone malutkie plamki. Nie wiem co to - alergia? Łojotok? Podobnie (bardziej intensywnie) czochrał sie u nas staruszek niewidomy Marek, też miał skórę w zaskórniakach. U niego to był łojotok i alergia na siano - jak przenieśliśmy go do boksu z kocykiem to mu pomogło, przestał się drapać. Być może Miła ma tak samo?
-
Z tym grzybkiem to dziwna rzecz, bo to się nie powiększało, Kajtek nie drapał się i skóra była ok (tylko włosy wytarte). Nasz wet przy przeglądzie tego nie zauważył. No cóż, przeoczyliśmy. Najważniejsze, że ma teraz troskliwą opiekę:) Całość transportu do Krakowa, w właściwie do Szczyglic (DS Malwiny) wyniosła 270 zł. DS Malwiny dał 100 zł, więc 270 zł - 100 zł = 170 zł. 170 zł podzielić na dwa jadące psy (Kajtka i Malwinę) = 85 zł. Rozliczenie końcowe Kajtka: Stan konta na 9 luty wynosił +314,51 zł Wpłaty: +45 zł Poker (bazarek) +85 zł elik Razem: +444,51 zł Koszty: -300 zł hotelowanie (10.02-11.03) -85 zł transport do Krakowa Razem: -385 zł +444,51 zł - 385 zł = +59,51 zł Pozostałość po hotelowaniu Kajtka wynosi +59,51 zł.
-
Ok, a odpornościowe podawać (Geno Mune i za tydzień wypada Zilexis)?
-
kiyoshi napisała wszystko jak trzeba: Kornik ma powiększone serce, choć osłuchowo jest ok. Pewnie gdyby nie ta sapka przy bieganiu to wet nie zalecałby leku. Lotensin Kornik będzie musiał brać do końca życia, bo lek nie wyleczy serca tylko je wspomaga. Fajnie, że jest jakieś zainteresowanie. Kornik to świetny piesek, niesamowicie wesoły, energiczny, niestety trochę szczekliwy. On zdecydowanie jamniora ma w genach:)
-
U Plamki to jest coś świeżego... Leukocytoza niestety wzrosła:(
-
Otrzymałam kolejną wpłatę 20 zł od Iwony K., dziękuję pięknie:) -288 zł + 20 zł = -268 zł Pozostałość po hotelowaniu Czarka wynosi -288 zł. Zbieram się od dłuższego czasu do bazarku, ale wciąż mi czasu brak...
-
Byliśmy dziś z Plamkiem w lecznicy, krew pobrana, tylko jeszcze wyników nie mam. Przy okazji zauważyliśmy zaczerwienienie skóry w pachwinach - wygląda to jak jakaś alergia. Sierść na razie jest ok, ale w w jednym miejscu Plamek sobie chyba wygryza. Wet na razie radził usunąć mu siano z budy i zamienić na koc, a skórę przemywać rivanolem. Gdyby nie pomogło to trzeba będzie chyba jakiś steryd podać.
-
Na krew podjedziemy jutro, bo dziś TZ późno wrócił z Lublina (konsultacja psa u ortopedy). Poza tym monikapf podesłała nam dwa opakowania (bez jedne tabletki;) ) Unidoxu:)
-
Wrzucam kartę z wizyty. Mam płytkę ze zdjęciami RTG gdyby trzeba było gdzieś wysłać to dajcie znać. TZ nie wiedział, że Canis miał już robioną krew w naszej lecznicy i nie mógł się do mnie dodzwonić, żeby zapytać, dlatego zrobili analizę krwi, ale, że to koszty dodatkowe z naszej winy to bierzemy je na siebie. Całość wizyty i badań kosztowała 394,50 zł: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/4b4452a8dc3b552a Z tego 75 zł bierzemy na siebie (koszty badania krwi): http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/5e5a14d1a35790ea
-
Rozmawiałam o tym z panią w sobotę wieczorem. Pani myślała, że to jakaś alergia lub choroba skóry. Uspokoiłam ją, że Kajtuś taki już do nas przyjechał i myślałam, że mu to odrośnie (wygląda jak wytarcie od jakiejś obroży, w tym miejscu sierść jest krótsza, jakby pourywna i szorstka), ale tak się nie stało. Nie wpłynęła też na to kąpiel. Poradziłam podawać Kajtkowi jakieś preparaty na skórę, może to podziała. Jak wet obejrzy to też nie zaszkodzi.
-
Bardzo lubi dzieci. W tym tygodniu postaram się porobić jej fotki pod ogłoszenia.
-
Fajna ta Koko :)
-
Staram się go przyzwyczaić do dotyku na całym ciele i do czesania, ale na razie opornie to idzie, zwłaszcza przy zadku kica jak oparzony. Poza tym większych zmian nie ma. Cieszy mnie mimo wszystko niezmiernie, że Dolar jest bardzo wesoły, biega ze sztandarem uniesionym pionowo w górę, podbiega do mnie często i wciska łeb pod ręce domagając się smaczków. Pozytywna zmiana jest taka, że już tak potwornie nie dziamie na mnie z boksu, czasem tylko trochę poszczekuje.
-
Kajtuś już chyba dojechał do DS. Ok. 11.00 TZ przekazał go elik w Krakowie, tam przyjechał za ok. godzinkę syn pani i zabrał go. Może już dojechali na miejsce:)