-
Posts
35701 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
92
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
Murka replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Rozliczenie za luty: -280 zł hotelowanie (1-28.02) +10 zł RIVER +30 zł ala123 (od Locaibenio) Razem: -240 zł -
Rozliczenie psów za luty: MALWINA -336zł hotelowanie (1-28.02) PUCEK -280 zł hotelowanie (1-28.02) +10 zł RIVER +30 zł ala123 (od Locaibenio) Razem: -240 zł DASZA -280 zł hotelowanie (1-28.02) ZORKA + BIBI + FOBIA vel BOJKA Dzięki anonimowemu sponsorowi i karmie (18 kg) podarowanej przez DS Albina - pobyt w lutym został opłacony:) Razem wszystkie pieski -856 zł Wpłaty w lutym: +15 zł ranias +30 zł sharka +65 zł Olena84 (bazarek) +10 zł ranias +30 zl Elf i Mango +350 zł wpłata anonimowa +306 zł ala123 +436 zł ala123 (bazarek) Razem: +1242 zl -856 zł + 1242 zł = +386 zł RAZEM ZA LUTY +386 zł Dług za poprzednie miesiące wynosil -1089,30 zl + 386 zł (za luty) = -703,30 zł (całość długu)
-
Aż dziwne, że nie ma choćby jakichś pytań o suńki:( Rozliczenie za luty: Stan konta na 31 stycznia wynosił -558 zł Wpłaty: +279 zł Anula +279 zł elficzkowa +58,30 zł Anula +58,30 zł elficzkowa Razem: +116,60 zł Koszty w lutym: -504 zł hotelowanie 1-28.02 -110 zł chip x 2 -6,60 zł przejazd do weta Razem: -620,60 zł +116,60 zł - 620,60 zł = -504 zł Stan konta na 28 luty wynosi -504 zł (Tinka -252 zł i Lika -252 zł)
-
Jestem bardzo ciekawa kolejnej podlasianki:)
-
Wydaje mi się, że Dolar ma jednak trochę braków w socjalizacji z człowiekiem w wieku szczenięcym. Jest u nas pies, który trafił do schroniska jako szczeniak i spędził tam parę lat - zachowuje się niemal identycznie jak Dolar. Pocieszające jest to, że Dolar robi się coraz śmielszy, w pewnych momentach nawet bezczelny jeśli chodzi o domaganie się smaczków:) Płochliwy i strachliwy chyba jednak już pozostanie... Rozliczenie: Stan konta na 31 stycznia wynosił -299 zł Wpłaty: +299 zł Sara2011 Razem: 0 zł Koszty w lutym: -366 zł hotelowanie 1-28.02 -100 zł kastracja -5 zł zawiezienie do lecznicy na kastrację (1/2 kosztów) -3,30 zł odbiór z lecznicy (1/3 kosztów) Razem: -444,30 zł Stan konta na 28 luty wynosi -444,30 zł.
-
Nasz wet nie dysponuje cyfrowym RTG, czy to nie będzie problem? Może zrobić RTG w LCMZ i - jeśli dadzą płytkę - przesłać do Krakowa? Jeśli chodzi o wilcze pazury to mamy kiepskie doświadczenia w gojeniu się łap, bo psy sięgają sobie tam mimo kołnierza, rozlizują. Kiedyś często usuwaliśmy wilcze pazury przy okazji np. kastracji, ale z powodu problemów z gojeniem przestaliśmy to robić.
-
Nie robiłam przerwy, tamta partia skończyła się we wtorek lub w środę i od razu wzięłam z apteki kolejne 3 opakowania. Tak jak pisałam wcześniej już tydzień temu Plamek pochrychiwał, ale sporadycznie. W ciągu tygodnia też coś tam czasem kaszlnął. A dzisiaj to już regularny kaszel:(
-
Dzisiaj to już kaszle niestety:( Zaopatrzyłam się w Unidox, tylko rachunek będę mieć potem. Póki co wrzucam rachunek do weta za Dolvit Senior (16 zł) i Geno Mune (zamówiłam w ubiegłym tygodniu) - 66 zł: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/14318ac4b420dd1e I rozliczenie za luty: Stan konta na 31 stycznia wynosił +71,20 zł Wpłaty: +15 zł malti Razem: +86,20 zł Koszty: -42,70 zł Unidox x 5 opak. -66 zł Geno Mune -42 zł Zilexis -66 zł Geno Mune -16 zł Dolvit Senior Razem: -232,70 zł +86,20 zł - 232,70 zł = -146,50 zł Stan konta na 28 luty wynosi -146,50 zł. Wiosenny Plamek:)
-
DOY już bezpieczny w hoteliku u Murki. BRAKUJE FUNDUSZY NA HOTELIK!
Murka replied to Stevie Rae's topic in Już w nowym domu
Jeszcze jest trochę :) -
Wizyta kontrolna u okulisty umówiona na czwartek na godz. 9.00 Rozliczenie za luty: Stan konta na 31 stycznia wynosił -342 zł Wpłaty: +342 zł Jo37 +20 zł Iwona K. +10 zł malti +307,90 zł Fundacja ZEA Razem: +337,90 zł Koszty: -336 zł hotelowanie 1-28.02 -90 zł przejazd do Lublina -80 zł wizyta i badanie u okulisty -80 zł USG oka -57,90 zł krople do oka Razem: -643,90 zł +337,90 zł - 643,90 zł = -306 zł Stan konta na 28 luty wynosi -306 zł.
-
Przepraszam, że dopiero teraz, ale ostatnio mam urwanie głowy, a w dodatku wczoraj mieliśmy potworną wichurę i wieczorem odcięło nam prąd:( Więc tak: Za wizytę prof. Silmanowicz nie wziął ani grosza. Zastanawiali się wraz z dr Szpondrem nad operacją, ale stwierdzili w końcu, że psiak już wiele lat funkcjonuje z tą łapką i wypracował sobie własną motorykę (ma nieprawidłowości w pasie miednicznym). Istnieje więc duże ryzyko, że operacja nie poprawi tylko pogorszy sytuację. Gdyby sprawność ruchowa Canisa by się pogorszyła wówczas można myśleć o operacji, wtedy nie będzie już nic do stracenia. Mnie osobiście martwi wygięty kręgosłup u Canisa (przy kąpieli to zauważyłam), ale czy to się da odwrócić?:( Podczas kąpieli Canis był grzeczny - bał się tylko na początku polewania wodą, ale szybko się przyzwyczaił. Po kąpieli maniakalnie ocierał uszami po ręcznikach - ewidentnie coś go musiało boleć/swędzieć. W dodatku na końcówkach uszu zauważyłam malutkie ranki. Na trasie do Lublina TZ podjechał z tymi uszami do naszego weta - wet raz jeszcze obejrzał uszy - były bolesne i stwierdził lekki stan zapalny. Dał kropelki do zakrapiania przez dwa tygodnie (nie mam jeszcze rachunku). Wet powiedział, że te ranki to od drapania uszu. Zaraz wrzucę fotki.
-
Tak jak było uzgodnione: przy okazji kastracji i narkozy wet zrobił RTG Korniczkowi - wyszło powiększone serce. Tchawica jest ok. W związku z sercem wet zalecił podawanie Lotensinu 5mg rano. Na razie będę korzystać z Lotensinu mojego psa, jak wykupię to doliczę do kosztów. Rachunek za kastrację i RTG wrzucę jutro. Korniczek czuje się dobrze po zabiegu, był bardzo grzeczny w lecznicy. Jak go przywiozłam to chwiejnym krokiem obszedł ogród, wysiusiał się, a jak wszedł do domu to od razu zamachał ogonem:)
-
Dziś pierwsze "koty za płoty" z Zorką - w końcu udało mi się ją wyprowadzić, a właściwie wyciągnąć z boksu (na dwóch zaciskach założonych metodą kombinowaną bez dotykania suni - jeszcze mi się ręce przydadzą:) ). Widać, że smyczy to ona nigdy nie widziała. Posiedziała trochę bez ruchu - ale ważne że poza boksem. Oblukała wszystko dookoła (gdzie by tu nawiać w razie czego;) ). Fobia (zwana także Bojką) wychodzi już regularnie na spacerki i za każdym razie się załatwia:) Jeszcze boi się samego zapięcia, ale potem już ładnie maszeruje. Coraz lepiej chodzi na smyczy.