-
Posts
35764 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
95
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Myślałam, że uda mi się zrobić fotkę tego zaczerwienienia i wysłać do weta, ale się nie udało:) Wet powiedział, że tam się nie ma prawa nic zrobić i że być może po prostu Canis drapie się łapą po skórze, bo goi się i go swędzi. Powiedział, że mogę smarować maścią z antybiotykiem. Mam z gentamycyną to będę smarować (będzie to wyzwania każdego dnia - jak tak patrzę na Canisa to się zastanawiam jak on się zachowywał kiedy był młodym psiakiem:) ).
-
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
Murka replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Konsultacja w Lublinie umówiona na piątek na godz. 11.00. Będzie "nasz" doktor i chirurg. Już sama nie wiem co by było lepsze, żeby guz był operacyjny czy nie... Mam nadzieję, że wszystko będzie ok. Pucek trafia w ręce specjalistów, będzie konsultowany tutaj: http://www.vethouse.pl/ -
DOY już bezpieczny w hoteliku u Murki. BRAKUJE FUNDUSZY NA HOTELIK!
Murka replied to Stevie Rae's topic in Już w nowym domu
Rozliczenie: Stan konta na 15 marzec wynosił +143,20 zł. Wpłaty: +20 zł Barbarela +50 zł basiek8 +50 zł grazia60 +20 zł Barbarela +33 zł Iwona K. Razem: +316,20 zł Koszty: -300 zł hotelowanie 16.03-14.04.2017 -33 zł Dolfos Arthrofos -7,50 zł odrobaczenie -6 zł Fiprex Razem: -346,50 zł +316,20 zł - 346,50 zł = -30,30 zł Stan konta na 14 kwiecień wynosi -30,30 zł. -
Koszty dla Plamki: Geno Mune 66 zł i Vetussin 42,90 zł: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/e38193687c4ab2e5
-
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
Murka replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Koszt badania krwi Pucka to 140 zł: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/e38193687c4ab2e5 -
Z jednego z bazarków jest na dług 55,40 zł: -268 zł + 55,40 zł = -212,60 zł Pozostałość po hotelowaniu Czarka wynosi -212,60 zł.
-
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
Murka replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Dziś rozmawiałam z dr z Lublina, któremu wysłałam info o Pucku. Konsultował się z endokrynologiem, chirurgiem i innymi specjalistami i wszyscy są zgodni, że guz jest do usunięcia. Pozostaje tylko kwestia dokładnego USG na dobrym sprzęcie, aby sprawdzić jaki to rodzaj guza i czy jego usunięcie będzie możliwe. Jeśli się nie da go usunąć, to trzeba będzie Pucka leczyć objawowo... Dr mówi, że te wyniki to już początek Cushinga:( Po konsultacji z ala123 ustaliłyśmy, że po świętach (dr ustali termin, aby chirurg był na miejscu) Pucek pojedzie na USG do Lublina i jeśli guz będzie operacyjny to od razu pójdzie na stół. Jeśli guz nie będzie usuwany to ustalą dokładnie leczenie i dalsze postępowanie z Puckiem. -
On nie chce oddać:) Dzisiaj byłam z Maxiem w lecznicy. Ucho wygląda lepiej, nie zabija już smrodem i nie wylewa się maź. Nie wiedziałam czy w ogóle uda się wymaz pobrać. Wet zajrzał wziernikiem i głębiej jest nadal breja, więc grzebnął i pobrał próbkę; jutro poleci do laboratorium. Przy tym wszystkim nawet Maxiowi nic na pysk nie zakładaliśmy, tylko przytrzymałam mu głowę. Taki agresor.