Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35764
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    95

Everything posted by Murka

  1. Kropimy się bez żadnego problemu. Trochę to ucho się wilgotne zrobiło i brązowa maź się pojawiła - nie wiem czy to dobrze czy źle. Max w każdym razie nie pokazuje, aby go to ucho jakoś bolało, nie potrzepuje też głową. Dziś byłam w lecznicy, pytałam o wyniki, ale nie ma jeszcze.
  2. Myślałam, że uda mi się zrobić fotkę tego zaczerwienienia i wysłać do weta, ale się nie udało:) Wet powiedział, że tam się nie ma prawa nic zrobić i że być może po prostu Canis drapie się łapą po skórze, bo goi się i go swędzi. Powiedział, że mogę smarować maścią z antybiotykiem. Mam z gentamycyną to będę smarować (będzie to wyzwania każdego dnia - jak tak patrzę na Canisa to się zastanawiam jak on się zachowywał kiedy był młodym psiakiem:) ).
  3. Konsultacja w Lublinie umówiona na piątek na godz. 11.00. Będzie "nasz" doktor i chirurg. Już sama nie wiem co by było lepsze, żeby guz był operacyjny czy nie... Mam nadzieję, że wszystko będzie ok. Pucek trafia w ręce specjalistów, będzie konsultowany tutaj: http://www.vethouse.pl/
  4. Mam już wyniki z poprawionym imieniem, wydrukowałam i włożyłam do książeczki. To są wyniki Canisa, jeśli chodzi o wiek, to wet wpisał po prostu datę wysłania próbki cofniętą o rok:)
  5. Rozliczenie: Stan konta na 15 marzec wynosił +143,20 zł. Wpłaty: +20 zł Barbarela +50 zł basiek8 +50 zł grazia60 +20 zł Barbarela +33 zł Iwona K. Razem: +316,20 zł Koszty: -300 zł hotelowanie 16.03-14.04.2017 -33 zł Dolfos Arthrofos -7,50 zł odrobaczenie -6 zł Fiprex Razem: -346,50 zł +316,20 zł - 346,50 zł = -30,30 zł Stan konta na 14 kwiecień wynosi -30,30 zł.
  6. Zakupiłam dla Gacka Dolfos Arthrofos, koszt 33 zł: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/e38193687c4ab2e5
  7. Koszty dla Plamki: Geno Mune 66 zł i Vetussin 42,90 zł: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/e38193687c4ab2e5
  8. Nie było ostatnio elektrolitów, więc wzięłam podobny preparat rehydrat, droższy (25 zł), ale większe opakowanie: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/e38193687c4ab2e5
  9. Koszt badania krwi Pucka to 140 zł: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/e38193687c4ab2e5
  10. Koszty wet. Julki wyniosły 188,20 zł: odrobaczenie, stronghold, oridermyl do uszu, szczepienie p. wirusówkom: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/e38193687c4ab2e5
  11. Canis pozdrawia świątecznie:) Chciałam zrobić zdjęcie miejsca po wycięciu zmiany, ale się nie dało, Canis wije się jak piskorz:) Jest zaczerwieniona skóra, to chyba normalne po takim zabiegu, ale dopytam weta.
  12. Z jednego z bazarków jest na dług 55,40 zł: -268 zł + 55,40 zł = -212,60 zł Pozostałość po hotelowaniu Czarka wynosi -212,60 zł.
  13. Rozliczenie: Stan konta na 14 marzec wynosił +2372,40 zł Koszty: -300 zł hotelowanie 15.03-13.04 -12,50 zł odrobaczenie -10 zł Fiprex Razem: -322,50 zł +2372,40 zł - 322,50 zł = +2049,90 zł Stan konta na 13 kwietnia wynosi +2049,90 zł.
  14. Dziś rozmawiałam z dr z Lublina, któremu wysłałam info o Pucku. Konsultował się z endokrynologiem, chirurgiem i innymi specjalistami i wszyscy są zgodni, że guz jest do usunięcia. Pozostaje tylko kwestia dokładnego USG na dobrym sprzęcie, aby sprawdzić jaki to rodzaj guza i czy jego usunięcie będzie możliwe. Jeśli się nie da go usunąć, to trzeba będzie Pucka leczyć objawowo... Dr mówi, że te wyniki to już początek Cushinga:( Po konsultacji z ala123 ustaliłyśmy, że po świętach (dr ustali termin, aby chirurg był na miejscu) Pucek pojedzie na USG do Lublina i jeśli guz będzie operacyjny to od razu pójdzie na stół. Jeśli guz nie będzie usuwany to ustalą dokładnie leczenie i dalsze postępowanie z Puckiem.
  15. On nie chce oddać:) Dzisiaj byłam z Maxiem w lecznicy. Ucho wygląda lepiej, nie zabija już smrodem i nie wylewa się maź. Nie wiedziałam czy w ogóle uda się wymaz pobrać. Wet zajrzał wziernikiem i głębiej jest nadal breja, więc grzebnął i pobrał próbkę; jutro poleci do laboratorium. Przy tym wszystkim nawet Maxiowi nic na pysk nie zakładaliśmy, tylko przytrzymałam mu głowę. Taki agresor.
  16. Zawsze jak mu robię fotki, to boję się, że to ostatnie... już było wiele chwil słabości, myśleliśmy wszyscy, że to koniec, a on wbrew wszystkiemu żyje sobie dalej:)
  17. A no bo mi napisał, że "już wysyła" a ja szybko przeczytałam "już wysłałem" :) Max w książeczce ze schroniska miał Szarik, nie wiedzieliśmy wtedy jeszcze jakie będzie miał imię i tak go wet wpisał do komputera...
×
×
  • Create New...