Jump to content
Dogomania

Murka

Members
  • Posts

    35701
  • Joined

  • Last visited

  • Days Won

    92

Everything posted by Murka

  1. Canis pozdrawia świątecznie:) Chciałam zrobić zdjęcie miejsca po wycięciu zmiany, ale się nie dało, Canis wije się jak piskorz:) Jest zaczerwieniona skóra, to chyba normalne po takim zabiegu, ale dopytam weta.
  2. Z jednego z bazarków jest na dług 55,40 zł: -268 zł + 55,40 zł = -212,60 zł Pozostałość po hotelowaniu Czarka wynosi -212,60 zł.
  3. Rozliczenie: Stan konta na 14 marzec wynosił +2372,40 zł Koszty: -300 zł hotelowanie 15.03-13.04 -12,50 zł odrobaczenie -10 zł Fiprex Razem: -322,50 zł +2372,40 zł - 322,50 zł = +2049,90 zł Stan konta na 13 kwietnia wynosi +2049,90 zł.
  4. Dziś rozmawiałam z dr z Lublina, któremu wysłałam info o Pucku. Konsultował się z endokrynologiem, chirurgiem i innymi specjalistami i wszyscy są zgodni, że guz jest do usunięcia. Pozostaje tylko kwestia dokładnego USG na dobrym sprzęcie, aby sprawdzić jaki to rodzaj guza i czy jego usunięcie będzie możliwe. Jeśli się nie da go usunąć, to trzeba będzie Pucka leczyć objawowo... Dr mówi, że te wyniki to już początek Cushinga:( Po konsultacji z ala123 ustaliłyśmy, że po świętach (dr ustali termin, aby chirurg był na miejscu) Pucek pojedzie na USG do Lublina i jeśli guz będzie operacyjny to od razu pójdzie na stół. Jeśli guz nie będzie usuwany to ustalą dokładnie leczenie i dalsze postępowanie z Puckiem.
  5. On nie chce oddać:) Dzisiaj byłam z Maxiem w lecznicy. Ucho wygląda lepiej, nie zabija już smrodem i nie wylewa się maź. Nie wiedziałam czy w ogóle uda się wymaz pobrać. Wet zajrzał wziernikiem i głębiej jest nadal breja, więc grzebnął i pobrał próbkę; jutro poleci do laboratorium. Przy tym wszystkim nawet Maxiowi nic na pysk nie zakładaliśmy, tylko przytrzymałam mu głowę. Taki agresor.
  6. Zawsze jak mu robię fotki, to boję się, że to ostatnie... już było wiele chwil słabości, myśleliśmy wszyscy, że to koniec, a on wbrew wszystkiemu żyje sobie dalej:)
  7. A no bo mi napisał, że "już wysyła" a ja szybko przeczytałam "już wysłałem" :) Max w książeczce ze schroniska miał Szarik, nie wiedzieliśmy wtedy jeszcze jakie będzie miał imię i tak go wet wpisał do komputera...
  8. Oglądałam dziś to klapnięte uszko dokładniej i jest w jednym miejscu zgrubienie - czyli jednak jakiś stan zapalny musiał być. Może jeszcze przed schroniskiem. Babcia Julka wie co to piłeczka i do czego służy:) Zapomniałam też napisać, że przy każdej okazji bezceremonialnie wykłada brzuchol do głaskania:)
  9. Rozliczenie Argo: Stan konta na 8 marzec wynosił -363,80 zł Wpłaty: +363,80 zł Help Animals Razem: 0 zł Koszty: -360 zł hotelowanie 09.03-07.04.2017 -3 zł wit. B-komplex Razem: -363 zł Stan konta na 7 kwiecień wynosi -363 zł. O zdjęciach pamiętam, tylko albo pogody nie ma, albo czasu... ;( Mam nadzieję, że się prognoza nie sprawdzi, bo zapowiadają deszcz do weekendu...
  10. U Alaski wszystko ok, jest grzeczna i wesoła. Okazuje się, że potrafi się jednak dogadać z psiakiem w boksie. Ulokowaliśmy ją ponownie z tym, z którym była na początku (bo okazało się, że strupki na jego łapkach nie były z jej przyczyny i nigdy nie widzieliśmy, aby były jakieś zgrzyty między nimi). No i jest wszystko ok, dogadują się super. Być może chodzi o to, że ten psiak jest mniejszy od Alaski i ona nie czuje się zagrożona... trudno powiedzieć. W każdym razie jest ok i cieszymy się z tego powodu ogromnie:)
  11. 7 kwietnia kończyła się ważność wścieklizny Kornika, więc zaszczepiliśmy go. Koszt to 20 zł: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/fe5fc1a5a1abe2c7
  12. Zaszczepiliśmy Daszę na wściekliznę, bo ważność kończyła się 7 kwietnia, koszt 20 zł: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/fe5fc1a5a1abe2c7 Przy okazji jest tam też na rachunku koszt nowego fryzu Toudiego: 100 zł.
  13. Morfologia kosztowała 24 zł: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/fe5fc1a5a1abe2c7
  14. Zakupiłam Dolfos Arthrofos dla Doyka (33 zł): http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/fe5fc1a5a1abe2c7
  15. Tinka się już pięknie przyzwyczaiła do wychodzenia na ogród bez smyczy i powrotu do domu:) A Likę ostatnio czesałam, bo na ogonku jakieś zlepki miała - w pierwszym momencie chciała mi zjeść rękę, ale powoli, powoli się przyzwyczaiła. Ma fajną sierść, łatwą do pielęgnacji. Wszystko się udało rozczesać i wyczesać.
  16. Staruszek pozdrawia:) Coś mu się zrobiło na nosku (łysinka), pojawiło się to nagle. Wysłałam zbliżenie wetowi, może coś doradzi na odległość, bo nie chciałabym stresować dziadeczka wożeniem do lecznicy.
  17. Coś mi się pomieszało i ten preparat Zn-A-B6 kosztuje 34 zł, a nie 24 zł, jak napisałam w poprzednim poście (w linku na rachunku jest ok, tylko ja napisałam inaczej...). Kapnęłam się dopiero jak kupiłam u weta kolejne opakowanie...: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/fe5fc1a5a1abe2c7 Jedno opakowanie, tak jak pisałam wyżej, starcza na 10 dni, więc taniej byłby kupić na allegro 2-3 opakowania.
  18. To uszko jest klapnięte na stałe. Czasami tak się robi przy nieleczonym długotrwałym stanie zapalnym, wtedy ucho jest trochę zgrubiałe. U Julki wydaje się to ucho normalne i w środku też nie jest jakoś przerośnięte. Być może taka się urodziła z jednym uszkiem klapniętym.
  19. Wet miał podesłać.. pewnie zapomniał:) zaraz mu przypomnę. W porozumieniu z wetem i mar.gajko ustaliłyśmy taki plan działania: w poniedziałek odstawiłam wszystko (antybiotyk i krople do ucha), czekamy 3-4 dni i robimy wymaz. Czekają na wyniki zakrapiamy ucho Otomaxem. Na wymaz pojadę w czwartek, Otomax już wet zamówił i ma u siebie. Max czuje się wyśmienicie. Blizna po amputowanym uchu z dnia na dzień zmniejsza się. A Maxio jak dostaje brykawki to wszystkim się chce bawić, ostatnio nawet szczotkę mi podprowadził:) A tu ostatnie koszty (Cimalgex na 3 dni 21 zł, antybiotyk 2 tabl. 22 zł): http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/fe5fc1a5a1abe2c7
×
×
  • Create New...