-
Posts
35764 -
Joined
-
Last visited
-
Days Won
95
Content Type
Profiles
Forums
Events
Everything posted by Murka
-
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
Murka replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Mam już rachunek za zabieg: 480 zł, w tym 80 zł to koszty utylizacji. W związku z tym, że zabieg nie miał happy endu policzono dwa razy mniej, to tylko koszty leków i symboliczna suma za usługę wet. Podziękowałam serdecznie, bo wiem, że zrobili wszystko, żeby pomóc Puckowi. Poniżej faktura: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/d9c2bc737352204b -
Kuruś dostał biegunki (zaczęło się w nocy), nie wytrzymuje do wyjścia na ogród. Wcześniej w przeciągu dwóch tygodni zdarzyło mu się dwa razy w nocy nabrudzić, ale koopy były w miarę ok, więc nie robiliśmy z tego jakiegoś problemu, zwłaszcza, że poza tym czuł się super. Dziś niestety koopy rzadkie i do tego zwymiotował jeszcze lekami, które mu podałam rano:( Podjechaliśmy więc do weta, dostał parę zastrzyków. Jeśli to jakaś infekcja jelitowo-żołądkowa (na taką wygląda) to mu powinny leki pomóc. Jutro mamy się z nim znów pokazać. Jeśli leki pomogą to dostanie kolejne dawki, jeśli nie będzie poprawy to sprawdzimy krew, bo być może mocznik skoczył:( Wet mówił, że po paru godzinach od podania leków spróbować mu coś dać do jedzenia... Kuruś niestety nie chce nic tknąć:( Dzisiejsze leki kosztowały 73 zł: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/75a9cb83654dd81d
-
Kornik ma więcej z jamnika niż mi się na początku wydawało. Bardzo lubi np. kopać i szukać kretów:) Lubi też szczekać, jest pełen temperamentu, dostaje charakterystycznego jamnikowatego przyspieszenia jak zobaczy z drugiego końca ogrodu, że ktoś idzie ulicą - pędzi jak torpeda na tych krótkich łapinkach! Szczeka i goni za ptakami. Lubi też wodę (nie wiem czy jamnikowate, ale u Kornika charakterystyczne) - bez względu na pogodę włazi do wody (mamy płytki ciek wodny płynący przez posesję), chodzi sobie, moczy futro, pije wodę. Nie powiem jak potem wygląda po tych wszystkich zajęciach:) Rozliczenie: Stan konta na 28 marzec wynosił -238,60 zł Wpłaty: +238,60 zł mdk8 +50 zł Mazowszanka13 +20 zł Iwona K. Razem: +70 zł Koszty: -300 zł hotelowanie 29.03-27.04 -20 zł szczepienie p. wściekliźnie -5 zł przejazd do lecznicy na szczepienie -7,50 zł odrobaczenie -6 zł Fiprex Razem: -338,50 zł +70 zł - 338,50 zł = -268,50 zł Stan konta na 27 kwietnia wynosi -268,50 zł.
-
Z drugiego bazarku jest na dług 42,40 zł: -212,60 zł + 42,40 zł = -170,20 zł Pozostałość po hotelowaniu Czarka wynosi -170,20 zł.
-
Wydaje mi się, że dla niego są dwie opcje DS: doświadczony, nastawiony na pracę z psem, gdzie będzie blisko człowieka, w domu lub druga opcja Dolar jako psiak podwórkowy, gdzie będzie robił co chciał - najlepiej do towarzystwa jakiejś suni. Ja teraz Dolara wyprowadzam na smyczy i wszystko wróciło do normy. Już kiedyś pisałam, że miałam problem ze zwołaniem go do boksu. Problem się rozwiązał, kiedy parę dni pochodziłam z nim na smyczy (zamiast wypuszczania luzem z boksu). Wygląda na to, że Dolar pozostawiony sam sobie "dziczeje".
-
Dzisiaj właśnie rozmawialiśmy o Julce w lecznicy, bo jeszcze sobie trochę wygryzła, ale nie było już śliwienia tylko podeschnięte, czyli może zanim leki zaczęły działać. Wet powiedział, że nie ma sensu suni podawać leków przeciwbólowych/przeciwzapalnych (pytałam np. o Cimalgex), bo sunia nie ma problemów z poruszaniem się, nie kuleje itd. Wczoraj jeszcze dokładnie obadał jej stawy, ruchomość i pod kątem bólu i nie ma tam nic strasznego. Musiało ją coś zaboleć w tym miejscu, skubnęła sobie, zrobił się stan zapalny i teraz ją boli. Ale to teraz tylko o skórę chodzi. Jeśli nadal będzie się tam coś działo to trzeba zastosować miejscowo jakąś maść o działaniu przeciwzapalnym.
-
Miła była dziś u weta. Wet pobrał zeskrobinę z paru miejsc i do różnych próbek. Przy nas badał obecność pasożytów - nic nie ma (jak sam powiedział na niektóre psy Advocate nie działa i gdyby był nużeniec trzeba by podać Stronghold). Druga próbka poszła do badania pod kątem grzybów, ale tu jeszcze nic nie wiem. Wet powiedział, że to wygląda mocno alergicznie i w takiej sytuacji jak jest trzeba wejść ze sterydem i antybiotykiem. Nawet jeśli alergenem jest siano to samo przeniesienie suni nie zahamuje drapania się (a drapie się bardzo nadal). Sunia dostała już u weta zastrzyki, a ja będę kontynuować z Encortonem (mam na stanie) i antybiotykiem (ustaliliśmy Amoxycyklinę, bo mam trochę, ale przeliczyłam ilość tabletek i na całą kurację mi nie starczy, będę musiała dokupić). Wizyta kosztowała 55 zł, potem wrzucę rachunek.
-
Jednak udało nam się jeszcze dzisiaj podjechać z Julką. Wygląda na to, że to jednak nie hotspot tylko stawy. Julka dostała dwa zastrzyki. Pytałam weta o preparat na stawy: Caniviton może być jak najbardziej. Wspomniałam mu też o tym drapaniu brzucha, powiedział, żeby poobserwować ją po zastrzykach czy coś się zmieni. Koszt leków to 34 zł: http://www.fotosik.pl/zdjecie/pelne/f85918734f1d02c2
-
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
Murka replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Sama siebie katuję... te fotki zrobiłam dziś rano przed wyjazdem... Żegnaj Pucku... Mam nadzieję, że zaznałeś u nas trochę normalnego życia.... -
Pucek - przyjazny kundelek za TM... :(
Murka replied to ala123's topic in Psy, które pożegnaliśmy....
Niestety nie mam dobrych wieści... Ok. 19.30 Pucek odszedł po ok. 4 godzinnej reanimacji. Operacja trwała 4 godziny, uczestniczyło przy niej 3 chirurgów i kardiolog. Było ciężko, ale udało się usunąć guza z nerki. Niestety w trakcie operacji okazało się, że guz rozlał się na aortę (na USG nie było tego widać). Usunięto fragment aorty, Pucek stracił dużo krwi i od tego momentu zaczęły się problemy. Nie udało się go już ustabilizować. Gdyby nie ta aorta to wygląda na to, że operacja zakończyłaby się powodzeniem. Zostawić tego nie można było, bo dosłownie parę dni, max dwa tygodnie i pies odszedłby w męczarniach. Bardzo przykre są takie chwile:( -
Rozliczenie: Stan konta na 26 marzec wynosił +101,10 zł Wpłaty: +20 zł RIVER +50 zł Bjuta +50 zł Syla +10 zł Jolanta08 Razem: +231,10 zł Koszty: -9 zł elektrolity -5,10 zł Ampril -12,80 zł Furosemid x 2 -7 zł odrobaczenie -6 zł Fiprex -25 zł Rehydrat -5,10 zł Ampril Razem: -70 zł +231,10 zł - 70 zł = +161,10 zł Stan konta na 25 kwietnia wynosi +161,10 zł.
-
Masz całkowitą rację i bardzo Ci dziękuję, że chciało Ci się to sprawdzić:) Musiałam dwa razy policzyć hotelowanie (czasem doliczam na początku, czasem na końcu , a tu musiałam wpisać dwa razy)... już poprawiłam rozliczenie i bardzo Was przepraszam za pomyłkę. Suma wpłacona przez Alaskan jest więc nadpłatą i będzie ujęta w kolejnym rozliczeniu. Co do Maxia to z uszka nadal wydobywa się brązowa maź, ale nie śmierdzi. Antybiotyk podaję, ale muszę powiedzieć, że z Maxa jest straszna tabletkowa pluja;) i muszę pilnować, żeby wszystko co wypada z pysia z powrotem do niego trafiło. Maxowi humor dopisuje i nic nie wskazuje, aby ucho go bolało. Jutro będę chyba u weta to zapytam czy mu to ucho przemywać, zobaczę też co mam do płukania uszu na stanie i czy coś z tego się nada. Powoli będziemy się chyba szykować do sesji foto pod ogłoszenia.